Kiełki są zdrowe

Kiełki są zdrowe
5
maj

Każdy z nas słyszał nie raz, że kiełki są zdrowe. Ale czy naprawdę wiemy dlaczego? Czy naprawdę warto je uprawiać?

Zdecydowanie TAK!

To kilka powodów, które mnie przekonały do ich uprawy.

  1. Wszystkie badania i opinie ekspertów potwierdzają, że kiełki zawierają mnóstwo witamin i minerałów. Zatem zamiast przyjmować je w formie tabletek, lepiej zaaplikować je sobie w sposób naturalny.
  2. Moje dzieci uwielbiają kiełki, lubią patrzeć jak szybko rosną, a potem je zajadać. Potrafią pochłaniać kiełki garściami… oczywiście, te które im smakują, głównie lucerny i brokuła.
  3. Kiełki nie potrzebują nawożenia, nie musimy się więc martwić o absorpcję azotanów itp. Wystarczy woda, żeby wyhodować witaminową bombę.
  4. Są proste w uprawie, więc każdy kto lubi rośliny nie będzie miał żadnych problemów, żeby wyhodować kiełki na kuchennym parapecie.

W internecie i prasie jest wiele informacji o tym, jak uprawiać kiełki, napisze więc tylko krótko o moich doświadczeniach. Drobne kiełki brokuła, lucerny czy rzodkiewki uprawiam w kiełkownicach. Wszystkie sprawdzają się świetnie. Kiełki słonecznika uprawiam w słoiku. A kiełki rzeżuchy tradycyjnie na ligninie (taki wielkanocny sentyment).

Źródłem sukcesu w uprawie kiełków jest:

  1. dobra jakość nasion
  2. wstępne namoczenie nasion (drobne nasiona ok. 3-4 godz., duże nasiona, np. słonecznika lub fasoli ok. 8-10 godz.)
  3. częste przepłukiwanie nasion (min. 2 razy dziennie)

Kiełki mają jeszcze jedną zaletę. Dzięki nim potrawy wyglądają znacznie lepiej, czasami wręcz wyrafinowanie 😉 W końcu, w najlepszych restauracjach dania często dekorowane są kiełkami :)

Kiełkujmy więc na zdrowie!

Ja zdecydowanie jestem ambasadorką kiełkowania! :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *