Zioła na parapecie

Zioła na parapecie
1
sie

Nie potrzebujemy wielu metrów kwadratowych, żeby uprawiać zioła, wystarczy blat kuchenny lub parapet. I zdecydowanie warto to robić z wielu względów. Dla mnie najważniejsze zalety ziół to:

  • smakowitość potraw – dzięki świeżym ziołom każde danie nabiera wyjątkowego i wyrazistego smaku
  • zapach – kojący, orzeźwiający, pobudzający apetyt, poprawiający humor… wystarczy lekko dotknąć zioła o ulubionym zapachu i od razu czujemy się lepiej
  • urok – dla mnie zioła są po prostu śliczne! Soczysta zieleń liści, delikatne urokliwe kwiaty… Zioła możemy sadzić w doniczkach pojedynczo lub w kompozycjach i zawsze wyglądają świetnie.

Osobiście uprawiam te rośliny wszędzie: na rabatach, w donicach tarasowych i na okiennych parapetach. I właśnie o tym ostatnim sposobie uprawiania ziół dziś kilka słów, ponieważ, mimo że mamy już sierpień wcale nie musimy rezygnować z zakładania nowych upraw. Wręcz przeciwnie. Zioła, które wysiejemy teraz będą ozdobą naszych kuchennych parapetów późną jesienią i zimą. Wtedy też będziemy mogli z nich korzystać.

W sierpniu zawsze sięgam po nasiona bazylii, melisy, szczypiorku, koperku, pietruszki liściowej i oregano. Możemy też kupić gotowe sadzonki w centrach ogrodniczych lub nawet w sklepach spożywczych i przesadzić je do doniczek lub umieścić w osłonkach.

Doniczki dobieramy oczywiście według uznania. A jest, z czego wybierać. W Internecie mamy pełen przekrój tego, co jest dostępne. Pojawiły się nawet specjalne doniczki do ziół ustawianych na naszych parapetach, w różnych kolorach, o ciekawych kształtach,  z nożyczkami w komplecie. Są one na tyle uniwersalne, że możemy w nich wysiewać zioła, lub wykorzystać je, jako osłonkę do sadzonek roślin, które kupimy w sklepie. Nożyczki umieszczone w specjalnym uchwycie doniczki okazują się naprawdę przydatne – nie trzeba ich szukać, zawsze są w pobliżu ziół :) Poza tym mają one potrójne ostrze, które nadaje się do rozdrabniania świeżych liście.

Oprócz wymienionych powyżej, do uprawy w doniczkach nadaje się większość pozostałych ziół. Rozmaryn, lawenda, tymianek i inne zioła śródziemnomorskie lubią, gdy podłoże szybko się ogrzewa, a takie warunki zapewnia im właśnie uprawa doniczkowa. Bazylia, pietruszka naciowa i w moim przypadku również koperek również lepiej czują się w doniczkach niż w gruncie.

Pamiętajmy, że najlepszym przyjacielem ziół są nożyczki :) Im częściej będziemy je przycinać, tym samym korzystać z naszych upraw, tym bujniej będą się rozwijać i tym bardziej będą się zagęszczać.

  komentarzy

  • Sierpień 19, 2016

    Zioła uwielbiam mieć pod ręką zawsze świeżutkie, pachnące.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *