Hiacynty – Jak uprawiać hiacynty w domu?

Hiacynty – Jak uprawiać hiacynty w domu? – Dzisiejszy odcinek z cyklu „Dom Pełen Kwiatów” będzie poświęcony niezwykłej roślinie – hiacyntowi. Generalnie roślina ta zaliczana jest bardziej do roślin ogrodowych niż domowych, jednak pod koniec, kiedy wypatrujemy już cieplejszych dni i czujemy pierwsze tchnienie wiosny, zapraszamy hiacynty do domów i poniekąd zmuszamy je do szybszego kwitnienia. Jak to zrobić? O tym już za chwilę.

Zacznijmy od krótkiego opisu tej rośliny dla tych, którzy jeszcze jej znają. Hiacynt to roślina cebulowa, której cechą charakterystyczną jest wspaniały kwiatostan woskowatych, dzwonkowatych kwiatów w różnych kolorach. Może to być kolor biały, kremowy, różowy, fioletowy, niebieski czy żółty. W ogrodach kwiaty te pojawiają się zazwyczaj w okolicach kwietnia i maja. W domach najczęściej dekorujemy nimi pomieszczenia od stycznia do kwietnia. Bardzo intensywnie i słodko pachną. W niewielkich pokojach ich zapach może nawet doprowadzić do bólu głowy, warto na to zwrócić uwagę decydując o ilości hiacyntów, jakie chcemy mieć w mieszkaniu.

A jak to się dzieje, że w domach kwitną one wcześniej? Wszystko przez zabieg tzw. pędzenia, które musi trwać od jesieni. Polega on na tym, że zakupione we wrześniu lub w październiku cebule hiacyntów sadzimy w doniczkach, mniejszych lub większych, pojedynczo lub w grupach i zakopujemy gdzieś w ogrodzie lub trzymamy w chłodzie na balkonie, w zimnym garażu lub innym pomieszczeniu, gdzie temperatura oscyluje w granicach od zera do pięciu stopni Celsjusza. Po mniej więcej 8-10 tygodniach przenosimy hiacynty w nieco cieplejsze miejsce. Ja zazwyczaj wnoszę je wtedy z ogrodu do garażu. W tym czasie najczęściej widoczna jest już kiełkująca, zielona część rośliny, a od spodu doniczki można zauważyć białe korzenie. To znak, że cebula hiacynta jest gotowa do kwitnienia i możemy przenieść je do domu.

Jeżeli nie zadbaliśmy o posadzenie hiacyntowych cebul jesienią, nic nie szkodzi. Niemal we wszystkich sklepach ogrodniczych, a także w kwiaciarniach, a czasami nawet w marketach od lutego do marca dostępne są te rośliny. Są one posadzone w niewielkich doniczkach i przeszły już wymagany czas przechłodzenia. Możemy więc mieć pewność, że na pewno zakwitną.

To jak je wyeksponujemy w domu zależy już tylko od naszej wyobraźni i od naszych upodobań. Jeżeli mamy dość dużą cebulę, u której widać wybijające się np. dwa kwiatostany lub więcej, to może być ona sama w sobie wystarczającą ozdobą. Wystarczy wstawić ją do wybranej osłonki i praktycznie gotowe. Dodatkiem mogą być tu przykładowo gałęzie derenia białego o dekoracyjnej czerwonej korze. Mogą się one przydać, jeżeli kwiatostan okaże się duży. Będą podporą chroniącą kwiaty przed wyłamaniem. Do tego jeszcze wiosenny akcent, żeby rozweselić kompozycję w oczekiwaniu na kolorowe kwiaty i gotowe.

Hiacynty ślicznie prezentują się również w różnego rodzaju koszykach. Nie musimy ich przesadzać, a jedynie umieszczamy w takim pojemniku, który powinien być wyłożony folią. Żeby nie było widać produkcyjnych, niezbyt atrakcyjnych donic, możemy je zamaskować mchem lub innym wybranym materiałem.

Zamiast gałęzi czy mchu możemy użyć innych suszonych roślin, jakie zostały nam na przykład po zimowych dekoracjach. Dla przykładu może być to kalocefalus Browna. W zasuszonej formie jest on tak samo dekoracyjny jak jesienią. Będzie ciekawym uzupełnieniem i tłem dla kremowego kwiatostanu hiacynta.

Z hiacyntów możemy też stworzyć różnokolorową większą kompozycję. Wystarczy posadzić je w grupie, 5 lub więcej sztuk. Podczas przesadzania pamiętajmy, aby wierzchołek cebuli wystawał nad powierzchnię ziemi. Wypełnieniem przestrzeni mogą być gałęzie bluszczu, które albo ukorzenią się w nowym podłożu, albo ładnie zasuszą. W każdej formie będą wyglądały dobrze. Już po dwóch, trzech tygodniach do tej zieleni dołączą żywe kolory kwiatów.

Hiacynty mogą być też uprawiane w sposób hydroponiczny, czyli zamiast ziemi możemy je uprawiać w wodzie. W tym celu należy w pierwszej kolejności delikatnie wypłukać podłoże, w którym do tej pory znajdowały się cebulki i przygotować wybrane szklane naczynie. Dostępne są specjalne naczynia do uprawy roślin cebulowych, ja jednak wybrałam takie, jakie akurat miałam w domu pod ręką. Wypełniamy je kamieniami, grysem lub keramzytem i na nich umieszczamy cebulki. Wszystko dlatego, że nie mogą być one zanurzone w wodzie, bo zaczęłyby gnić. Do wody dostęp mają mieć tylko korzenie. Dołożę jeszcze kilka niewielkich kamieni, które utrzymają cebule na swoim miejscu i gotowe.

Im chłodniej będą miały hiacynty, tym dłużej będą kwitły. W cieple szybko przekwitają. Ważne jest też światło. Jeżeli nie znajdziemy dla naszej rośliny jasnego miejsca, łodyga i liście mogą się zanadto wydłużać, aż w końcu ciężki kwiatostan przechyli się i zacznie opadać ku ziemi. Systematycznie hiacynty podlewamy, dbając aby podłoże było wilgotne, ale nie zbyt mokre. Nie zaszkodzi je też zasilić odrobiną nawozu do roślin kwitnących.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć co zrobić z hiacyntami po przekwitnięciu. Możemy je potraktować jako rośliny jednoroczne i wyrzucić, a jesienią kupić nowe cebule lub wiosną zaopatrzyć się już w te podpędzone. Możemy też dać naszym roślinom drugie życie. W pierwszej kolejności obcinamy nieatrakcyjny już kwiatostan, żeby hiacynt nie tracił energii np. na produkcję nasion. Następnie kontynuujemy regularne podlewanie aż do zaschnięcia liści. Rośliny te możemy wystawić na zewnątrz, jeżeli nie są zapowiadane silne przymrozki. Możemy je też nawieźć przy okazji wiosennego nawożenia innych roślin. Jeżeli mamy miejsce na rabacie kwiatowej w ogrodzie, możemy je także wkopać. Jeżeli nie mamy ogrodu, po zżółknięciu i zaschnięciu liści zaprzestajemy podlewania i zasuszoną już cebulę przetrzymujemy w wybranym miejscu do jesieni, kiedy to znowu będziemy sadzić cebule hiacyntów.

I to wszystko na dziś. Zapraszamy do oglądania kolejnych odcinków z cyklu „Dom Pełen Kwiatów”.