Kiełki. Jak uprawiać kiełki?

Takie niewielkie, a takie wyjątkowe. Kiełki. Są źródłem łatwo przyswajalnych przez organizm witamin i minerałów, różnych w zależności od gatunku kiełków. Ich uprawa jest niezwykle prosta i pozwala nam cieszyć się ogrodniczym hobby nawet wtedy, gdy na dworze mróz. Dlatego styczeń na naszym kanale będzie miesiącem kiełków. A zaczynamy od tematu najbardziej ogólnego, od wprowadzenia. Dzisiaj opowiem o tym: dlaczego warto uprawiać kiełki? Jakie kiełki możemy uprawiać? I w jaki sposób kiełkować rośliny? W kolejnych odcinkach będzie już mowa o poszczególnych odmianach. Ale zacznijmy od początku… Zapraszam!

A na początek warto wyjaśnić czym są kiełki. Kiełki to młode pędy wyrastające z nasion lub pąków rośliny. W naszym przypadku będziemy głównie omawiać te kiełki, które pozyskujemy z nasion, które to z kolei składają się z zarodka, tkanki spichrzowej lub miękiszu i łupiny nasiennej lub tkanki, która otacza i chroni nasiono. Zawiera ono bardzo małą ilość wody, dzięki czemu ma większą zdolność przetrwania. I gdy nasiono trafi na odpowiedni grunt, gdy wilgotność i temperatura będą odpowiednie, zostaje wyprodukowany kiełek. Najpierw nasiono zaczyna wchłaniać wodę, zwiększa swoją objętość, co powoduje pęknięcie łupiny nasiennej. Następnie enzymy zawarte w nasieniu aktywują się, żeby rozłożyć zmagazynowane w endospermie lub liścieniach substancje odżywcze i zapasowe, pozwalające na dalszy wzrost. I te enzymy są niezwykle istotne również dla nas, gdy spożywamy kiełki. Ale do tego jeszcze wrócimy.

Rośliny jednoliścienne rozwijają prawie jednocześnie korzeń, jak i część nadziemną, podczas gdy rośliny dwuliścienne, które chyba najczęściej uprawiamy na kiełki, zazwyczaj najpierw wypuszczają korzeń, a dopiero potem pojawia się niewielki kiełek, a w końcu liścienie. Podsumowując, do warunków, jakie musimy spełnić, żeby uprawiać kiełki jest:

  • posiadanie nasion nadających się do kiełkowania
  • woda, która pozwala wznowić procesy metaboliczne nasion i pobudza je do wzrostu
  • odpowiednia temperatura, która w przypadku omawianych przez nas roślin z klimatu umiarkowanego powinna oscylować w granicach 20-24 st. C.
  • światło, które potrzebne jest do przeprowadzenia fotosyntezy
  • i obecność tlenu, który wraz ze światłem uczestniczy w procesie fotosyntezy i którego brak zazwyczaj kończy się gniciem nasion, a nie ich wzrostem.

Bez względu na to jakie kiełki będziemy uprawiać wszystkie charakteryzują się tym, że mają bardzo wysoką wartość energetyczną, a jednocześnie są ubogie w tłuszcze, czyli po prostu niskokaloryczne i do tego lekkostrawne. Każdy może je zatem spożywać, czy jest na diecie, czy też nie. Witaminy, sole mineralne i mikroelementy w nich zawarte są łatwo przyswajalne przez nasz organizm. Wyniki badań naukowych potwierdzają, że wiele rodzajów kiełków zawiera substancje przeciwnowotworowe, które selektywnie oddziałują na komórki rakowe. Ilość witamin w procesie kiełkowania powoduje, że w kiełku jest ich o 100% więcej niż w nasieniu i nawet ponad 1000% więcej niż w roślinie dorosłej. Czyli nie musimy spożywać ich ogromnej ilości, wystarczy naprawdę niewiele, żeby zaopatrzyć nasz organizm w potrzebne mu witaminy.

To doskonale świadczy o tym, że warto spożywać kiełki. Tym bardziej, że są one naprawdę smaczne. Spośród wielu gatunków każdy znajdzie takie, w których zasmakuje. Możemy je oczywiście kupić w gotowej formie. Coraz częściej są one dostępne w sklepach i marketach spożywczych, ale możemy je także bez problemu wyprodukować samodzielnie. I to w bardzo krótkim czasie. Średnio zajmuje to od 4 do 7 dni.

A jak to wygląda? Zanim odpowiem na to pytanie, warto jeszcze wymienić rośliny, które nadają się do uprawy na kiełki. A są to m.in. brokuł, słonecznik, lucerna, rzeżucha, rzodkiewka, fasola mung, fasola adzuki, soja, soczewica, kapusta, rokietta, burak, por, gorczyca, jarmuż, kalarepa, len i wiele innych. O szczegółach dotyczących wybranych, moich ulubionych kiełków, będzie mowa w kolejnych odcinkach. Warto jedynie od razu zaznaczyć, że nie wszystkie nadają się do spożycia na surowo. Np. kiełki fasoli należy poddać obróbce termicznej przed podaniem, czyli podsmażyć je, lub dusić kilka minut na parze. Zanim więc dodamy kiełki do potraw warto sprawdzić, czy zrobiliśmy to w odpowiedni sposób, czy mogą być spożywane na surowo. Tymczasem czas na podstawowe informacje czego potrzebujemy, oprócz nasion, do uprawy kiełków kiełków.

A potrzeba nam naczynia, pojemnika, np. kiełkownicy, są różne gotowe do użycia kiełkownice, które możemy nabyć w sklepach ogrodniczych i internetowych. Ale nie musi być to kiełkownica, może być to także słoik lub nawet czyste opakowania z tworzywa sztucznego, w którym może być przechowywane pożywienie. Ważne żeby wiedzieć, jak kiełkować nasiona w zależności od wybranego przez nas naczynia, kiełkownice są po prostu pod tym względem najprostsze w użyciu.

Ponadto potrzebujemy też powietrza dla naszych upraw, czystej wody oraz miejsca ze światłem rozproszonym, które znajdziemy niemal w każdej kuchni. Unikajmy jedynie miejsc bezpośrednio przy kaloryferach lub piecach. Kiełkujące nasiona nie zajmują wiele miejsca, z ich uprawą zatem nie powinno być większego problemu.

Kiełkowanie nasion rozpoczynamy od ich namoczenia. Pozostawiamy je w wodzie mniej więcej na 8-10 godzin. Możemy to zrobić w miseczce, filiżance lub bezpośrednio w słoiku czy kiełkownicy, której potem będziemy używać do kiełkowania. W tym czasie nasiona napęcznieją i niektóre gatunki będą już pękać.

Następnie, po namaczaniu, umieszczamy nasiona w pojemniku, który wybraliśmy do uprawy kiełków. Od tego momentu jedynie je przepłukujemy, min. 2 razy dziennie, czystą wodą o temperaturze pokojowej. W trzecim dniu uprawy u większości roślin przeznaczonych na kiełki widać już korzonki. W kolejnych dniach kontynuujemy ich przepłukiwanie np. rano i wieczorem i po mniej więcej 5-7 dniach są gotowe do spożycia. Możemy je przełożyć do czystych pojemników i przechowywać dalej w lodówce. Zazwyczaj zdatność do spożycia zachowują przez około tydzień. A my w tym czasie możemy w naszej kiełkownicy kontynuować uprawę kolejnych kiełków.

Kiełkować możemy nasiona, które są specjalnie do tego przeznaczone, ale nie tylko. Jeżeli mamy ogród warzywny, możemy użyć nasion, które pozyskaliśmy sami, np. ze słonecznika. Ja tak właśnie robię. Jeżeli pozostały nam przykładowo nasiona rzodkiewki, kalarepy czy kapusty i wiemy, że pochodzą one z upraw ekologicznych, są to np. nasiona z serii BIO, to także możemy ich użyć do produkcji kiełków.

Które możemy dodawać do kanapek i sałatek, do sosów i dipów, dań na zimno i na ciepło. Przepisów jest mnóstwo. Przykładowe na pewno podam w kolejnych kiełkowych odcinkach. Pamiętajmy jednak, że w przypadku kiełków, w prostocie siła. Ważne po prostu, żeby jak najczęściej po nie sięgać. Dla naszego zdrowia.

A o poszczególnych rodzajach kiełków i sposobach ich uprawy opowiem już w innym odcinku. Serdecznie więc zapraszam do śledzenia kanału OGRÓD NA CO DZIEŃ. Będzie mowa o kiełkach brokuła, słonecznika i rzodkiewek. Będzie też mowa o tym, dlaczego uprawa kiełków czasami się nie udaje… Do zobaczenia!

Linki :

Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick

YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień

Instagram :  https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/