Palma kokosowa – Cocos nucifera

Ostatnio usłyszałam, że odbija mi już palma. Ale nie mogłam się powstrzymać i tak do naszego domu trafiła palma kokosowa. Dziś kilka słów na jej temat. Zapraszam.

Na taki okaz trafiłam pierwszy raz. Zaczęłam więc czytać o uprawie palmy kokosowej w domu i chętnie podzielę się tymi informacjami. Czas zweryfikuje czy podołałam, ponieważ roślina ta ma opinię trudnej w uprawie doniczkowej.

Palma kokosowa (Cocos nucifera), czyli kokos właściwy, dorasta w naturze do 30 m wysokości i jest symbolem rajskiego krajobrazu. W mieszkaniach podobno dorasta do 2-3 m. Już pierwsze liście, które wybiły się z orzecha kokosowego są imponujące. W warunkach domowych rośliny te jednak nie kwitną i nie zawiązują owoców.

Podobno można samemu wyhodować palmę kokosową, sadząc orzech w donicy wypełnionej podłożem. Ale to zadanie dla niezwykle cierpliwych, bo na kiełkowanie niekiedy trzeba poczekać nawet pół roku.

Nie ulega wątpliwości, że do uprawy tej rośliny potrzebujemy sporo miejsca.  Ale pasuje zarówno do nowoczesnych jak i klasycznych wnętrz. Najtrudniejsze dla nich są zimy, ponieważ brakuje im wtedy światła. Miejsce dla niej powinno być jasne, ze światłem rozproszonym, co oznacza, że powinna dobrze się czuć przy oknie o wystawie zachodniej lub może być ustawiona w miejscu nieco oddalonym od okna o wystawie południowej. Temperatura pokojowa jak najbardziej im odpowiada. Niektóre poradniki radzą nawet wystawić ją latem na balkon lub taras. Jak się uda, przetestuję to w przyszłym roku.

Przesadzanie palmy kokosowej zaleca się przeprowadzać, gdy zauważymy, że w doniczce brakuje jej już miejsca, gdy korzenie wyrastają poza dno doniczki. Wszystko dlatego, że ma wrażliwy system korzeniowy, bądźmy więc dla niej delikatni. Sam pojemnik do uprawy może być wąski, ale powinien być głęboki. Różne informacje dotyczące uprawy palm kokosowych podają, że możemy użyć gotowego podłoża do palm i dracen lub użyć podłoża gliniastego z dodatkiem torfu i piasku. Ważne, żeby było ono przepuszczalne. I absolutnie nie możemy zapomnieć o otworach odprowadzających nadmiar wody i drenażu na dnie. Zagłębiamy roślinę w nowym podłożu do tego samego poziomu, na jakim była dotychczas. Orzech kokosowy powinien być cały czas zasypany mniej więcej do połowy, inaczej zapewne zgnije.

Z podlewaniem palmy kokosowej nie należy przesadzać. Najczęściej doradza się, żeby ją podlewać oszczędnie. Pomiędzy kolejnymi podlewaniami podłoże powinno przeschnąć.

Reasumując ziemia powinna być wilgotna ale nie mokra. Nadmiar wody, który pozostał w osłonce lub na podstawce usuwamy. Niektórzy radzą, aby podlewać ją rzadko, ale obficie. Ważne, żeby pilnować, żeby naszej rośliny nie zalać. Palma kokosowa, podobnie jak pozostałe gatunki palm, jest wrażliwa na wilgotność powietrza. Jeżeli jest ona zbyt niska, końcówki liści będą usychać. Warto zwrócić na to uwagę szczególnie zimą. Roślinę tę możemy często zraszać. W tym celu należałoby jednak używać miękkiej wody, która nie pozostawi śladów kropel na liściach. Może latem warto ją wystawić na ciepły delikatny deszcz?

Nawożenie palmy kokosowej rozpoczynamy wiosną i przerywamy w okresie zimowym, podobnie jak jest w przypadku innych roślin uprawianych w domu. Możemy użyć nawozów wieloskładnikowych do roślin ozdobnych z liście, czasami zaleca się też nawozy do cytrusów. W zależności od wybranej przez nas odżywki robimy to raz na 2 tygodnie lub raz w  miesiącu. Generalnie palmy kokosowe nie wymagają intensywnego nawożenia, ale w związku z tym, że są uprawiane w ograniczonej ilości podłoża w pojemniku, nie możemy o nim zapominać.

Ciemno zielone, okazałe liście palmy kokosowej wprowadzą do naszego domu atmosferę tropikalnego, egzotycznego klimatu. Jeżeli nie mamy miejsca na duży okaz, zawsze możemy uprawiać mniejszy, miniaturowy gatunek. Będziemy zatem wracać do tematu palm w cyklu „Dom pełen kwiatów”. Zapraszam do oglądania.