Petunie i surfinie – obfite kwitnienie przez cały sezon

Petunie i surfinie – obfite kwitnienie przez cały sezon – Jakie rośliny uprawiać w balkonowych i tarasowych donicach? Jeżeli nie pelargonie, to może surfinie? Zatem w dzisiejszym odcinku garść informacji o uprawie surfinii, petunii i calibrachoa. Jak je pielęgnować, żeby cieszyć się ich bujnym kwitnieniem przez cały sezon? O tym już za chwilę. Zapraszamy!

Surfinie, petunie i calibrachoa mają bardzo zbliżone wymagania odnośnie uprawy, dlatego wszystkie będą bohaterkami jednego odcinka. Surfinia to wyhodowana przez Japończyków odmiana petunii.  Tworzy długie kaskady kwiatowe, od innych petunii wyróżnia je stosunkowo duża średnica kwiatów i przewieszające się pędy. Petunie pochodzą z Ameryki Południowej, tu zalicza się mnóstwo przeróżnych odmian, o pokroju zarówno przewieszającym się, jak i wzniesionym, kwiatach pojedynczych lub pełnych, w niezliczonej ilości barw, od białej, poprzez żółtą, pomarańczową, czerwoną i różową do fioletowej, purpurowej i czarnej. Hodowcom nie udało się jedynie stworzyć petunii w kolorze niebieskim. Ale są już całkiem blisko. Warto też zwrócić uwagę na zapach, bo niektóre z nich przepięknie pachną.

Zapraszamy do sklepu https://sklep.ogrodnacodzien.pl/

Dzięki pracy hodowców pojawiały się też stosunkowo niedawno Supertunie i Calibrachoa. Supertunie Vista są bardzo wytrzymałe i tak obsypane kwiatami, że prawie nie widać liści. Jedna sadzonka wystarczy, żeby udekorować całą doniczkę. Calibrachoa jest znacznie delikatniejsza od petunii ogrodowej czy surfinii. Ma mniejsze kwiaty i mniejszy pokrój. Pierwsza odmiana tej grupy roślin została nazwana Million Bells.

Wszystkie te rośliny są wrażliwe na mróz, więc na balkonach i tarasach sadzimy je zazwyczaj po 15 maja. Nie są one aż tak odporne na trudne warunki atmosferyczne jak np. pelargonie. Po wichurach czy ulewnych deszczach mogą przez kilka dni wyglądać nieco gorzej. Na szczęście bardzo szybko odzyskują swój piękny wygląd. Trzeba jedynie poczekać aż zakwitną kolejne kwiaty, co następuje mniej więcej po 3 dniach.

Petunie, surfinie i calibrachoa to rośliny jednoroczne. Co sezon musimy więc nabyć ich sadzonki. Petunie możemy też uprawiać z nasion, które wysiewa się zazwyczaj w styczniu lub lutym, aczkolwiek możliwy jest również ich późniejszy wysiew, należy się jednak wtedy liczyć z tym, że nie będą kwitły od maja ale dopiero od lipca.

Na szczęście wiosną sklepy ogrodnicze zapełniają się sadzonkami tych przepięknych roślin i naprawdę jest z czego wybierać. Możemy kupić już bujnie wyrośnięte surfinie, których kwitnące kaskady wylewają się już z pojemników. Taką doniczkę wystarczy powiesić je na balkonie lub tarasie i gotowe. To dobre rozwiązanie dla tych, którzy chcą mieć natychmiastowy efekt kwiatowej dekoracji. Wybierając tego typu, większe rośliny zwróćmy uwagę na to, by były widoczne liczne pąki.

Są też w sklepach dostępne niewielkie sadzonki zaledwie z jednym kwiatem czy z jednym pąkiem. W ich przypadku będzie trzeba nieco poczekać aż podrosną i wypełnią doniczkę czy skrzynkę balkonową, ale rosną one bardzo szybko. Po mniej więcej miesiącu będzie już pięknie i kolorowo, a my możemy obserwować rozwój tych wspaniałych roślin. Takie rośliny też lepiej adaptują się do warunków, jakie panują na naszym balkonie lub tarasie.

W przypadku już w pełni rozrośniętych surfinii warto pamiętać o tym, że zanim trafiły one do sklepu, a potem do nas, były uprawiane w idealnych, szklarniowych warunkach, w regularnych odstępach nawadniane i nawożone, czym często steruje już system komputerowy. O takie rośliny musimy więc również systematycznie dbać. Mogą nam nie wybaczyć, jeżeli zapomnimy jej podlać lub odżywić.

Pamiętajmy także o tym, że rośliny uprawiane w wiszących pojemnikach muszą być podlewane znacznie częściej, niż te, które mamy posadzone w donicach z podstawkami. W upalne dni nawet dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Jeżeli więc brak nam systematyczności, albo nie możemy sobie pozwolić czasowo na codzienne doglądanie tak posadzonej surfinii, możemy ją przesadzić do większej donicy, gdzie będzie miała więcej podłoża i nie będzie przesychać tak szybko.

A jak sadzić petunie, surfinie i calibrahoa?

Najodpowiedniejsze dla nich jest podłoże przepuszczalne i zasobne w składniki odżywcze, może być to ziemia do roślin balkonowych lub podłoże kwiatowe. Podczas sadzenia możemy wymieszać z podłożem wybrany nawóz długo działający.  Skrzynka balkonowa lub doniczka powinna mieć otwory drenażowe na dnie, umożliwiające odpływ nadmiaru wody. Żeby się nie zatykały, można na dnie wysypać np. keramzyt lub cienką warstwę kamieni dla lepszego drenażu. Doniczka do uprawy surfinii i calibrahoa powinna być stosunkowo wysoka, żeby pędy w późniejszym czasie mogły się swobodnie przewieszać.  Możemy też uprawiać w wiszącym pojemniku lub posadzić ją w skrzynce balkonowej, o ile zapewnimy surfiniom możliwość swobodnego przewieszania się. W przypadku petunii o wzniesionym pokroju odpowiedni będzie praktycznie każdy wybrany przez nas pojemnik.

Delikatnie wyjmujemy wybraną roślinę z doniczki przemysłowej i przesadzamy. Dosypujemy podłoża w brakujące miejsca. Roślina powinna rosnąć na tym samym poziomie co do tej pory. Nie sadzimy jej ani zbyt głęboko, żeby nie zagniwała, ani zbyt płytko, bo wtedy wystająca część bryły korzeniowej będzie przesychała. Na koniec całość dokładnie podlewamy. Jeżeli pojawią się wgłębienia, to je uzupełniamy.

Za pierwszym razem możemy zrosić  liście, a nawet kwiaty, żeby obmyć je z ziemi używanej podczas sadzenia. Potem starajmy się już podlewać rośliny od dołu. Ich podłoże powinno być stale umiarkowanie wilgotne. Jeżeli roślina będzie stać w wodzie, może dojść do gnicia korzeni. Z drugiej strony, przesuszenie bryły korzeniowej może skutkować zrzuceniem liści i kwiatów. Supertunie Vista są pod tym względem najbardziej wytrzymałe.

Wszystkie odmiany petunii, surfinie i calibrahoa mają duże zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Żeby bujnie kwitły musimy je często nawozić. Deszczowa pogoda, podobnie jak częste podlewanie, powoduje wypłukiwanie składników odżywczych z podłoża w doniczkach. Regularne nawożenie jest więc bardzo istotne. Najczęściej w tym celu używamy nawozów do roślin balkonowych rozpuszczalnych w wodzie.

Rośliny te wspaniale wyglądają w jednolitych nasadzeniach. Ale możemy ich również użyć do tworzenia różnorodnych zestawień kwiatowych. W tworzeniu kompozycji ogranicza nas jedynie wyobraźnia i zasada, aby sadzić obok siebie rośliny, które mają podobne wymagania uprawowe i nie zagłuszają się nawzajem. Jeżeli sadzimy silnie rosnące surfinie, to ich towarzystwem mogą być równie dobrze krzewiące się gatunki. Jeżeli sadzimy bardziej zwarte odmiany petunii lub filigranowe calibrachoa, możemy sobie pozwolić na większy wybór gatunków roślin, które będą obok, uważając by nie posadzić takich, które zagłuszą pozostałe okazy.

Surfinie i pozostałe petunie, a także calibrahoa lubią miejsca słoneczne oraz osłonięte od wiatru i deszczu. Kwiaty mokre od deszczu szybciej przekwitają, a rzęsiste krople podczas ulewy mogą uszkodzić płatki. Dodatkowym zagrożeniem dla tych roślin podczas deszczowych dni są ślimaki. Na balkonach często nie ma tego problemu, ale w ogrodach już tak. Gdy jest wilgotno, szkodniki te żerują na naszych roślinach i potrafią je zupełnie ogołocić z kwiatów. Zatem jeżeli zauważymy wygryzione dziury lub całkowity zanik kwiatów, a także ślady śluzu na liściach, to znak, że w doniczce lub pod nią znajduje się ślimak, lub ich kilka.

Ważnym zabiegiem w pielęgnacji tych roślin jest także ogławianie, czyli regularne usuwanie przekwitniętych kwiatów. To pobudza do kolejnego obfitego kwitnienia. Jeżeli uprawiamy tzw. rośliny samooczyszczające się, które nie zawiązują nasion, to wystarczy usunąć jedynie płatki, a dno kwiatowe i szypułkę możemy zostawić. Natomiast, jeżeli mamy odmianę, która zawiązuje nasiona, to usuwamy cały kwiat. Obcinamy je sekatorem poniżej szypułki, żeby roślina nie traciła energii na zawiązywanie nasion lecz spożytkowała ją na zawiązywanie kolejnych kwiatów. Chyba że na tych nasionach nam zależy.

Rośliny te są dość odporne na choroby. Aczkolwiek przy niesprzyjającej pogodzie mogą być atakowane przez choroby grzybowe i szkodniki, m. in. mszyce. Im szybciej zauważymy niepokojące objawy, tym mamy większą szansę na szybkie wyleczenie roślin.