Linki : Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień Instagram : https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/

Linki : Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień Instagram : https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/

W czerwcu najczęściej pomidory rosną już na naszych grządkach od jakiegoś czasu. Aczkolwiek od razu warto wspomnieć, że w tym miesiącu nadal możemy jeszcze dosadzać ich sadzonki, jeżeli jeszcze je mamy lub sadzić je w donicach, jeżeli nie mamy miejsca w ogrodzie czy też chcemy je uprawiać na balkonie lub tarasie. A te pomidorowe krzaczki, które trafiły na grządki lub do swoich donic w połowie maja, często są już w fasie dość intensywnego wzrostu i zaczynają o tej porze kwitnąć oraz zawiązywać pierwsze owoce. Na co w tym czasie warto zwrócić szczególną uwagę, jeżeli chodzi o zabiegi pielęgnacyjne? Pokrótce, na palikowanie, podwiązywanie, wyłamywanie „wilków” i pierwszych liści, podlewanie, odchwaszczanie i nawożenie. A bardziej szczegółowo?
Czerwiec to przede wszystkim czas kwitnienia pomidorów. Małe, żółte kwiaty tych roślin, przypominające żółte niewielkie gwiazdy, zebrane są na luźnej szypułce w luźny kwiatostan składający się zazwyczaj z trzech do ośmiu kwiatów. Pojawiają się one na łodygach regularnie zazwyczaj, gdy roślina wytworzy trzy kolejne liście. Zatem w korzystnych warunkach uprawy i w przypadku odmian stale rosnących pomidory rosną bez przerwy, wytwarzając kolejne liście i kolejne kwiaty, a tym samym kolejne owoce od czerwca aż do jesieni.
Pierwszy kwiat pomidora pojawia się 50-60 dni po wysianiu, a od pojawienia się kwiatu do chwili, gdy owoc pomidora będzie dojrzały, mija kolejne 55-70 dni. Kwiaty pomidorów są obupłciowe, samopylne, więc nie ma większego problemu z zawiązywaniem się owoców. Należy więc dbać by rośliny się rozwijały, rodziły jak najwięcej kwiatów, utrzymujących się na zdrowo rosnących krzaczkach.
Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliśmy, przeprowadzamy palikowanie pomidorów, zwłaszcza wysokich odmian. Podpora powinna być na tyle wytrzymała, by utrzymać ciężar rośliny. Może być to zaimpregnowany palik drewniany, palik metalowy lub mocny palik plastikowy, do którego przywiązujemy łodygę pomidora, na tzw. ósemkę, co 20-30 cm w miarę wzrostu rośliny. Ta „ósemka” powinna być stosunkowo luźna, nie należy wiązać zbyt mocno, żeby nie uszkodzić łodygi i żeby roślina mogła dalej swobodnie się rozrastać. Wysokość palika powinna być dostosowana do przewidywalnej wysokości krzewu pomidora. Niektóre odmiany mogą dorastać nawet do 2 metrów wysokości.
Jeżeli z pomidorami nie uprawiamy żadnych innych roślin współrzędnie, możemy grządkę z nimi wyściółkować, np. kilkucentymetrową warstwą słomy, skoszoną trawą lub włókniną ściółkującą, co zapobiega wzrostowi chwastów i ogranicza parowania wody z gleby, tym samym zmniejsza częstotliwość podlewania.
Na bieżąco usuwamy tzw. „wilki”, żeby rośliny nie rozbudowywały zanadto masy liściowej i ilości pędów, a skupiły się na produkcji owoców na pędzie głównym. Dzięki temu możemy liczyć na wcześniejsze plony. Ponadto, dzięki temu zabiegowi owoce, które pojawią się już niebawem na roślinach, będą miały lepszy dostęp do światła i powietrza, co będzie wpływać na ich lepsze zdrowie i smak. To też moment, kiesy należy zdecydować czy nasze pomidory będziemy prowadzić jednopędowo, dwupędowo, czy pozwolimy im rosnąć zupełnie swobodnie bez wyrywania pędów, co można zrobić np. w przypadku odmian koktajlowych, w tym balkonowych, doniczkowych.
Już na tym wczesnym etapie uprawy pomidorów, możemy przystąpić do obrywania bądź obcinania pojedynczych dolnych liści, również z tego powodu, że ma to wpływ na lepszą cyrkulację powietrza na grządce, między roślinami, a także po to, by zapobiegać chorobom grzybowym. Zaczynamy od tego, że usuwamy liście najniższe, które dotykają ziemi. Nie należy jednak usuwać liści za dużo i za szybko, ponieważ wytwarzają one cukry niezbędne do prawidłowego rozwoju owoców.
Dbamy o podlewanie, jeżeli suma opadów w naszym rejonie jest niewystarczająca. W przypadku pomidorów, wymagania co do wilgotności gleby są niewielkie aż do fazy wiązania owoców, która zaczyna się zazwyczaj w czerwcu. O tego momentu, zapotrzebowanie tych roślin na wodę wzrasta. Przyjmuje się, że w czasie pełnego owocowania wilgotność gleby powinna wynosić około 75%. Niedobór wody w tym czasie może powodować zrzucanie kwiatów oraz zawiązków owoców, a także ich drobnienie, co obniża jakość i ilość plonu.
Krzewy podlewamy od dołu u podstawy, tak, aby nie moczyć liści i żeby w ten sposób przeciwdziałać powstawaniu chorób grzybowych, które rozwijają się w wilgotnych warunkach. W miarę możliwości należy unikać używania zimnej czy też lodowatej wody, bezpośrednio z kranu. Lepiej żeby była ona w temperaturze otoczenia, odstana. Idealna byłaby deszczówka.
Jeżeli zauważymy, że nasze pomidory rosną słabo lub nie przygotowaliśmy wcześniej zanadto miejsca sadzenia dodatkowym zaprawieniem żyznej ziemi czy kompostu, to można już teraz dostarczyć roślinom dodatkową dawkę składników odżywczych. Można w tym celu użyć wybranych nawozów organicznych lub mineralnych, które mają tak zbilansowany skład makro i mikro elementów, by był właściwy dla uprawy właśnie tej grupy roślin.
Nie powinny być to nawozy typowo azotowe, ponieważ zbyt wysokie dawki azotu, wpływają na nadmierny rozwój masy zielonej liściowej roślin, co w przypadku pomidorów opóźnia owocowanie. Oczywiście azot jest potrzebny tym roślinom, ale o tej porze już w nieco mniejszych proporcjach, w odniesieniu do fosforu i potasu. Niedobór fosforu opóźnia zazwyczaj dojrzewanie owoców pomidorów, natomiast niedobór potasu może powodować m.in. załamywanie się szypułek owoców.
Nawozy dedykowane pomidorom mogą mieć formę granulowaną lub płynną. Nawóz granulowany rozsypujemy na grządce wokół roślin w takiej proporcji, jaka podana jest przez producenta na opakowaniu i delikatnie mieszamy go z wierzchnią warstwą gleby.
Nawóz płynny rozpuszczamy w wodzie również w takich proporcjach, jakie podane są w informacji na opakowaniu i takim roztworem podlewamy wybrane rośliny. Częstotliwość nawożenia zależy od kondycji roślin, żyzności gleby, jaką mamy w ogrodzie i warunków atmosferycznych. Wyznacznikiem jest tutaj także wielkość doniczki czy podwyższanej grządki, jeżeli prowadzimy pojemnikową uprawę tych roślin. Im mniejsza doniczka i gęstsze nasadzenie, tym częściej należy je nawozić.
Warto też obserwować już rośliny pod kątem chorób i występowania szkodników. Aczkolwiek, na szczęście, jeszcze o tej porze, pomidory zazwyczaj rosną zdrowo i bezproblemowo. Możemy obserwować ich bujny i silny przyrost, dlatego co kilka dni warto sprawdzić, czy nie trzeba ich znowu podwiązać, podlać lub nawieźć. Opryski zapobiegawcze i interwencyjne zazwyczaj wprowadza się od lipca.
Zatem do tego tematu będę jeszcze wracać. Życzę udanych pomidorowych upraw! I zapraszam do oglądania kolejnych filmów z cyklu „Ogród Warzywny” oraz pozostałych filmów na kanale OGRÓD NA CO DZIEŃ.

About The Author
piotrschick