Sadzenie selera, sałaty, fasolki szparagowej i cukinii.

Sadzenie selera, sałaty, fasolki szparagowej i cukinii. – A dokładniej chodzi o grządkę, która została wytyczona przy szklarni. Ma ona wymiary 2×3 metry i chciałabym, żeby była ona nie tylko użyteczna, ale również ładna. Czy jest to możliwe sadząc na niej jedynie rośliny warzywne? Ja uważam, że tak. A to głównie dzięki sałacie. Dlatego tak lubię ją wysiewać. Przed sadzeniem rozsady warto ją dokładnie podlać. Gleba została wcześniej zaprawiona kompostem, nie muszę więc dodatkowo zasilać dołków wykopywanych dla tych młodych roślin. Wstępny plan nasadzeń jest przygotowany. Można zabierać się do pracy.

Ze względu na walor dekoracyjny sałaty, posadzę ją jako pierwszą. Na brzeg tej rabaty trafi czerwona sałata liściowa. Jej sadzonki są jeszcze niewielkie, ale na tyle duże, że mogą już trafić na swoje docelowe miejsce. Jeden rządek z tej strony i jeden rządek z drugiej. Ale po kolei.

Obok tej sałaty będzie rósł seler. Gdy się rozrośnie sałaty już nie będzie. Będzie ona gotowa do zbioru mniej więcej za miesiąc. Sadzonki selera posadzę dość gęsto, ponieważ zrobię później przerywkę. Zobaczę, które rośliny najlepiej się przyjmą, resztę zużyję jako świeżą zieleninę i dodatek do zup. Dla przypomnienia, głębokość sadzenia selera ma znaczenie. Nie powinniśmy tego robić za głęboko, zwracając szczególną uwagę na to, żeby nie przysypać liściowego stożka wzrostu rośliny, bo wtedy może ona zagniwać. Nie powinniśmy też sadzić selera zbyt płytko. Ja sadzę je mniej więcej na takiej samej głębokości, na jakiej rosły do tej pory w doniczkach. A że seler podobno nie przepada za bardzo za towarzystwem sałaty, oddzielę je od siebie cebulą.

A będzie to cebula, którą wyhodowałam od ziarenka. Do tej donicy w marcu wysiałam 3 odmiany cebuli. Wzeszła tylko jedna, ale prezentuje się bardzo ładnie. Teraz przesadzę ją na grządkę, żeby mogła rozwijać się dalej. Gdy podrośnie sałaty już nie będzie i cebula będzie miała tę część grządki już tylko dla siebie. Cebule uzyskane z siewu są późniejsze niż te, które uprawiamy z dymki, ale lepiej się przechowują. Przeznaczę je na późniejszy zbiór.

Żeby na grządce było kolorowo, przedzielę seler od fasolki szparagowej, którą będę wysiewać w następnej kolejności, kolejnym rządkiem sałaty. Tym razem będzie to sałata różowo-zielona, o karbowanych liściach w odmianie Crimson. Wysiałam ją już w lutym, jej sadzonki są bardzo dobrze ukorzenione. Z pewnością szybko się rozrosną. Również w jej pobliżu wysadzę rozsadę cebuli. Strzeliste, soczyście zielone liście szczypioru będą tu dodatkową ozdobą.

Dalej będzie rosła wspomniana już fasolka szparagowa. Mam jej nasiona, które pozostały mi jeszcze z zeszłego roku. Mam nadzieję, że wykiełkują bez problemu. To odmiany karłowe w kolorze żółtym i zielonym. Wysieję je gniazdowo. Gdyby się okazało, że któraś z odmian nie wyrośnie, uzupełnię te gniazda, dosiewając inną. Do każdego dołka o głębokości mniej więcej 3 cm wrzucę od 4 do 5 nasion. Przy sprzyjającej pogodzie wschody powinny się pojawić po ok. 7-10 dniach.

I czas na kolejny akcent ozdobny, czyli drugi rządek sałaty Crimson, w towarzystwie cebuli. W miarę wzrostu sałaty będę z tej grządki zbierać co drugą główkę. W tej sposób zachowam kolorowy układ roślin. Kiedy fasolka szparagowa się rozrośnie, sałaty już prawdopodobnie w ogóle tu nie będzie.

Obok niej posadzę koper włoski. Jego rozsada nie jest zbyt okazała. Niestety rośliny te w międzyczasie zostały zaatakowane przez mszyce. Udało mi się ich pozbyć i liczę na to, że teraz roślina ta będzie rosła ze zdwojoną siłą. Częścią jadalną kopru włoskiego, nazywanego też fenkułem są mięsiste, dolne partie ogonków liściowych. Pierwszy raz uprawiam tę roślinę u siebie w ogrodzie. Trzymam kciuki, żeby się udało.

Pozostałą część grządki zajmą warzywa dyniowate, a dokładniej żółta cukinia w odmianie Goldena, zielona cukinia w odmianie Blach Beauty, dynia piżmowa w odmianie Butternut i kabaczek w odmianie Wanda. Są to rośliny o bardzo dużych wymaganiach nawozowych, dlatego ich dołki dodatkowo zasiliłam kompostem, żeby nie zabrakło im składników pokarmowych. Cukinie będą miały zwarty pokrój i ich liście oraz mama nadzieję owoce, będą rosły bezpośrednio na grządce. Natomiast kabaczek i dynia są roślinami płożącymi. One częściowo zajmą też ścieżkę. Ich rozwój będę kontrolować i jeżeli okaże się to konieczne przytnę zanadto rozrastające się pędy.

Żeby było symetrycznie, czerwona sałata liściowa w odmianie Red razem z kilkoma sadzonkami cebuli będą rosły również przy tym brzegu grządki i praca wykonana. Na zakończenie warto jeszcze wszystko dokładnie podlać. I o podlewanie należy już teraz dbać systematycznie. Potrzebują tego nie tylko sadzonki umieszczone w nowym miejscu, ale przede wszystkim nasiona fasolki szparagowej. Do warzywnika zarówno w tej części ogrodu, jak również do podwyższanych grządek w jego drugiej części, mam doprowadzoną wodę deszczową ze zbiornika podziemnego. Deszczówka to najlepsza woda dla naszych roślin. Mam więc nadzieję, że wszystkie się przyjmą i będą rosły zdrowo. Na kolejnej grządce czekają już na sadzenie ziemniaki. Ale o tym opowiem już  w kolejnym odcinku z cyklu „Ogród Warzywny”. Zapraszamy do oglądania.