Kalendarz ogrodnika na 14.01 – 20.01 – styczeń w ogrodzie

Styczeń w ogrodzie – “Gdy styczeń mrozów nie daje, prowadzi nieurodzaje”.

Kolejnym przysłowiem rozpoczynamy kolejny “Tydzień w ogrodzie”.

Ogrodnik nie nudzi się nawet zimą, szczególnie taki, który ma na działce delikatne, wrażliwe rośliny lub krzewy i drzewa owocowe.

Bo o tej porze powtarzamy bielenie drzew owocowych lub wykonujemy bielenie po raz pierwszy, jeżeli nie zrobiliśmy tego w grudniu. Wszystko po to, by zapobiegać powstawaniu ran zgorzelinowych, które pojawiają się najczęściej w styczniu i lutym po południowej i południowo-zachodniej stronie pnia. Dzięki bieleniu kora nie nagrzewa się zbyt mocno, co przeciwdziała pękaniu podczas nocnych przymrozków.

Jeżeli na naszych drzewach owocowych pozostały mumie, warto je teraz usunąć. Są dobrze widoczne. Jeżeli je zostawimy, mogą stać się siedliskiem chorób. Należy je więc zebrać i zniszczyć.

Kontrolujemy róże i inne wrażliwe rośliny w ogrodzie. Sprawdzamy czy mają zapewnioną odpowiednią ochronę przed mrozem. Przy zapowiadanych silnych przymrozkach warto okryć je dodatkową warstwą ziemi.

Za to mróz możemy wykorzystać do dekoracji ogrodu, balkonu lub tarasu. Jeżeli ktoś ma czas i ochotę może wykonać lodowe lampiony. Wypełniamy balony wodą zabarwioną farbami na wybrany kolor i wystawiamy na dwór do zamarznięcia. Następnie rozcinamy balon i na lodowej kuli lub w lodowych półkulach wstawiamy świeczkę.

Mimo że zimową porą nie zbierzemy w ogrodzie świeżych, pełnych witamin owoców lub warzyw, nadal możemy zdrowo się odżywiać. Spośród owoców najdłużej możemy przechowywać orzechy włoskie, a ich spożywanie ma wiele właściwości leczniczych. Są pełne witamin, składników mineralnych i kwasów tłuszczowych.

Niezwykle zdrowe są także kiełki, które możemy uprawiać cały rok. Ale szczególnie przydatne okazują się zimą. Pełne witamin i mikroelementów kiełki są łatwiej przyswajalne niż dojrzałe warzywa, a do ich pozyskania wystarczy woda. Nie stosuje się żadnych nawozów. W domowych warunkach kiełki można uprawiać w kiełkownicach, w słoikach lub na wacie czy ligninie. Gotowe do spożycia są zazwyczaj po 4-7 dniach.

Kiełki możemy przygotowywać między innymi z nasion rzodkiewki, rzeżuchy, brokuła, lucerny, buraka, soi, soczewicy czy fasolki mung. Kiełki rzodkiewki znane są z tego, że wpływają korzystnie na stan skóry, włosów i paznokci. Kiełki lucerny pomagają m.in. obniżyć poziom złego cholesterolu i odtruć organizm oraz poprawiają apetyt. Kiełki soczewicy mają dużą zawartość kwasu foliowego, a kiełki fasoli mung są nieocenionym źródłem białka. Wszystkie kiełki będą wspaniałym urozmaiceniem codziennych dań.

Kolejny “Tydzień w ogrodzie” już za tydzień.