Trociniarka czerwica – problem z brzozą

Co tu tak śmierdzi??? Już od jakiegoś czasu przechodząc obok mojego dzikiego zakątka w ogrodzie czułam paskudny fetor wina, kwasu, czegoś co się rozkłada…. I wąchałam w poszukiwania źródła tego nieprzyjemnego zapachu… Poziomki? Nie… Zioła? Nie… Może jakieś kwiaty? Nie… W końcu okazało się, że TO BRZOZA!!! Kolejna zniszczona brzoza w naszym ogrodzie!!!

Jedna posadzona przez nas brzoza pożyteczna złamała się podczas burzy. 5 innych się wyrwało z palików i poprzeginało. Ale jakim cudem ta zwykła brzoza samosiejka tak ucierpiała? Nawet się przegięła? Przecież jej pień jest 5 razy grubszy niż brzóz posadzonych przez nas…

Szukaliśmy informacji w internecie i wszystko się wyjaśniło. Nasza brzoza, do której mamy ogromny sentyment  (ma 7 lat, tak samo jak nasz synek i miało to być „jego” drzewo”) nie ucierpiała z powodu burzy i wichury, ale została zaatakowana przez MOTYLA!!! Trociniarkę czerwica!

Jest to jeden z największych motyli w Polsce – ćma o rozpiętości skrzydeł do 96 mm. Jeszcze go nie widzieliśmy… Za to z całą pewnością w zeszłym roku widzieliśmy jego gąsienicę, brunatno – czerwoną, dorastającą nawet do 10 cm długości. Gąsienica ta jest wszystkożerna, a żywi się głównie drewnem drzew liściastych – wierzb, topoli i brzóz, w tym naszej ukochanej brzozy. A my w zeszłym roku nagraliśmy tę gąsienicę! Bo taka wyjątkowa, dziwna, galaretowata… i wypuściliśmy! Głupcy! Niewiedza szkodzi… 🙁

Teraz nasza umierająca brzoza jest najbardziej tętniącym życiem miejscem w ogrodzie jeżeli chodzi o owady. Trociniarka czerwica wyżera ją od środka, dookoła drzewa widać „trociny”, a w spękaniach kory poruszającą się niekiedy ceglastą maź… Przy ziemi pracują szerszenie – nie wiem czy wybudowały tam gniazdo, czy tylko pobierają stamtąd drewno do budowy gniazda w innym miejscu. Do brzozy przylatują też motyle, głównie rusałka admirał i rusałka pawik. Rusałka admirał często żywi się sokami z drzew i gnijących owoców. Szerszenie przeganiają te motyle, dosłownie goniąc je dookoła drzewa– jest to istna wojna… Tylko muchy na nic nie zwracają uwagi i również „korzystają” z naszej brzózki.

Teraz będziemy musieli coś z tym zrobić… Jeszcze nie wiemy jak się do tego zabrać, bo boimy się szerszeni… Na razie nagraliśmy stan obecny. Jak macie ochotę to popatrzcie…