Dlaczego cesarskie korony nie kwitną?

W odpowiedzi na Wasze komentarze dzisiejszy odcinek będzie o cesarskich koronach. Kolejny będzie o narcyzach, bo także o nie prosiliście pod odcinkiem o tulipanach. Wróćmy jednak do naszych cesarzowych, bo za chwilę opowiem o ich odmianach, sadzeniu, wymaganiach i problemach z jakimi możemy się spotkać w ich uprawie. Między innymi odpowiem na pytanie dlaczego nie kwitną. Zapraszam do oglądania.

Temat pierwszy. Odmiany.

Cesarska korona, inaczej szachownica cesarska należy do rodziny szachownic. Inną reprezentantką tej grupy roślin jest np. szachownica perska, mniej znana, a także dostojna i niezwykle urokliwa. Szachownice natomiast należą do grupy roślin liliowatych, są więc niejako spokrewnione ze znanymi wszystkim, wspaniałymi liliami.

Cesarskie korony występują w trzech kolorach, żółtym, pomarańczowym i czerwonym. Kwitną w kwietniu lub w maju, w zależności od tego, jakie mamy dla nich stanowisko i jak długą mamy w danym roku zimę. Dorastają nawet do 1,5 metra wysokości, tworząc okazały pęd, na szczycie którego wyrasta kwiatostan, składający się z dzwonkowatych kwiatów ułożonych w okręgu i skierowanych ku dołowi, nad którymi góruje korona zielonych, wzniesionych, soczyście zielonych liści.

W naturze rośliny te można spotkać w południowej Azji, w Europie jako roślina ozdobna uprawiana jest już od XVI w. Warto od razu wspomnieć, że jest to roślina trująca, zachowajmy więc ostrożność przy jej pielęgnacji. I jest to oczywiście roślina cebulowa. Przejdźmy zatem teraz do tematu sadzenia cesarskiej korony.

Sadzenie szachownicy cesarskiej…

nie należy do zadań trudnych. Robimy to od września do października. Należy kierować się zasadą, żeby umieścić cebulę na głębokości trzykrotności wielkości cebuli. Czyli jeżeli cebula ma mniej więcej 3 cm wysokości, to sadzimy ją na głębokości ok. 9 cm, jeżeli ma 5 cm – to wykopujemy dla niej dołek o głębokości 15 cm. Cebulę umieszczamy charakterystycznym wgłębieniem ku górze.

I w tym momencie możemy już odpowiedzieć na pytanie dlaczego nasze cesarskie korony nie kwitną. Może to wynikać z nieprawidłowego posadzenia cebuli, aczkolwiek zdarza się to chyba rzadko. Tym bardziej, że nawet jeżeli się pomylimy, to roślina potrafi sobie często z tym poradzić i sama niejako się odwróci, kierując w ziemi korzenie w dół, a pęd kwiatowy ku górze. Natura potrafi naprawić to, co człowiek niechcący zepsuje.

Ale cesarska korona może nie kwitnąć, jeżeli posadzimy ją w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiedniej glebie. A gleba musi być przepuszczalna, niezbyt ciężka. Jeżeli więc mamy w ogrodzie ziemię zbitą, gliniastą, to warto miejsce dla szachownic nieco rozluźnić, dosypując np. w tym miejscu piasku. Po drugie, cesarska korona wiosną lubi ziemię wilgotną. Jeżeli zatem obserwujemy małą ilość opadów, warto naszą rabatę z roślinami cebulowymi podlać w czasie, gdy widzimy pojawiające się części nadziemne. Po trzecie, w związku z tym, że szachownice cesarskie są imponujących rozmiarów, potrzebują sporej dawki składników odżywczych. Jeżeli gleba w miejscu ich uprawy nie jest zbyt żyzna, to należy ją dodatkowo zasilić kompostem lub nawozem mineralnym dla roślin kwitnących. Miejsce dla szachownic powinno być słoneczne lub lekko zacienione.

Nie bez znaczenia jest też jakość cebul, jakie kupimy. Wybierając je w sklepie sprawdźmy, czy nie mają przebarwień lub niepokojących plam. Zazwyczaj są one stosunkowo duże, żółtawo białe i nagie, tzn. pozbawione łupinki. Coraz częściej kupujemy jednak już teraz cebule roślin przez internet. W tym wypadku warto wybrać sklep, do którego mamy zaufanie, który gwarantuje wysyłkę cebul dobrej jakości i który np. zamieszcza zdjęcia nie tylko kwiatów lub kwiatostanów roślin, które sprzedaje, ale także zdjęcia cebul, ze wskazaniem jakiej są wielkości. Widząc je na zdjęciu możemy potem porównać zakup naszych cebul do tego co jest na stronie. Jeżeli wszystko się zgadza, jest znacznie większa szansa, że doczekamy się cudownych kwiatów.

Kolejna ważna rzecz przy zamawianiu cebulek kwiatowych przez Internet to przesyłka. Powinna być starannie zapakowana i dostarczona do nas najszybciej jak się da, żeby cebule ściśnięte w kartonie i często dodatkowo ofoliowane, bo są ciężkie, się nie podusiły i zaczęły zagniwać. Naszym zadaniem po otrzymaniu paczki jest jak najszybsze jej rozpakowanie i dostarczenie cebulom powietrza oraz jak najszybsze ich posadzenie.

Gdy już znajdziemy najodpowiedniejsze stanowisko dla naszych cesarskich koron i będziemy je odpowiednio pielęgnować, mogą one rosnąć na tym samym stanowisku nawet 10-20 lat.

A co to znaczy odpowiednio pielęgnować?

Jak już wspomniano pielęgnacja szachownic cesarskich opiera się na takich zabiegach jak: podlewanie wiosną, gdy zachodzi taka potrzeba, nawożenie wiosenne obowiązkowe, bo to dość żarłoczne rośliny i rozluźnianie gleby w ich otoczeniu poprzez piaskowanie, jeżeli mamy ciężką ziemię w ogrodzie.

Wiele publikacji podaje informacje, że cebule cesarskich koron wydzielają nieprzyjemną won, która odstrasza nornice. Ja osobiście wcale nie uważam, żeby ich zapach był nieprzyjemny, jest rzeczywiście dość intensywny i charakterystyczny, ale znam znacznie bardziej nieprzyjemne wonie. Nie zauważyłam też, żeby zapach ten jakoś specjalnie odstraszał nornice. Słyszałam o przypadkach, że posmakowały one także w cebulach koron cesarskich.

Ze względu na swoje rozmiary szachownice te sadzone są zazwyczaj na tyłach rabat kwiatowych. Zdarza się, że przez pierwsze lata po posadzeniu pięknie kwitną, a potem przestają. Wtedy konieczne może okazać się wykopanie gniazd cebul latem, podzielenie ich i ponowne posadzenie. Często jednak pamiętanie o wiosennym porządnym odżywieniu cesarskich koron wystarczy, żeby cieszyć się ich pięknymi kwiatami.

I temat ostatni o cesarskich koronach, czyli problemy, jakie mogą nam się trafić podczas ich uprawy.

Brak kwitnienia już omówiłam. Dla przypomnienia, żeby rośliny te bujnie kwitły wymagają ziemi przepuszczalnej, nie ciężkiej, o odczynie obojętnym, żyznej, dobrze nawiezionej i wilgotnej. Lubią słońce lub lekki półcień. W takich warunkach zdrowe cebule powinny kwitnąć bez problemu.

Problemem, z którym jeszcze możemy się spotkać są szkodniki, a szczególnie jeden – poskrzypka liliowa. Najczęściej owad ten żeruje na liliach, ale zanim one pojawią się w ogrodzie, chętnie korzystają z wyrastających wcześniej kuzynek, czyli naszych szachownic. Poskrzypka liliowa to gatunek całkiem ładnego chrząszcza z rodziny stonkowatych. Dorosłe owady, wygryzają dziury w liściach i kwiatach, a ich larwy ukryte pod czarnymi odchodami są niezwykle żarłoczne. Żerują na spodniej części liści, niszcząc je całkowicie. Jeżeli zauważymy je na naszych okazach warto je jak najszybciej wyłapać.

Cesarskie korony i inne szachownice to zdecydowanie rośliny, o których warto pomyśleć zakładając cebulową rabatę kwiatową. Pięknie prezentują się sadzone w grupie, można je też obsadzić dookoła innymi gatunkami, np. tulipanami, narcyzami i hiacyntami. Można je też posadzić w donic, ale musi być to donica duża, z bardzo żyznym podłożem. Taką formę uprawy stosuje się więc raczej rzadziej niż w przypadku innych gatunków roślin cebulowych kwitnących wiosną, do których jeszcze wrócimy. Zapraszamy więc do oglądania kolejnych odcinków na kanale OGRÓD NA CO DZIEŃ.

Linki :

Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick

YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień

Instagram :  https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/