Styczeń w ogrodzie – 11.01 -17.01 – kalendarz ogrodnika

Dlatego najważniejszym zadaniem o tej porze jest sprawdzenie, czy w ogrodzie wszystkie wrażliwe rośliny są odpowiednio zabezpieczone. Czy kopczyki wokół róż się nie rozwiały, czy agrowłóknina jest dobrze przymocowana. Zabezpieczenia mogą wymagać też młode drzewa, krzewy i byliny, które np. posadziliśmy jesienią.

Jeżeli mamy na zewnątrz, na tarasach lub balkonach, rośliny w donicach, które mogłyby przemarznąć, np. choinki kupione z bryłą korzeniową, które planujemy przesadzić do gruntu cyprysy i cyprysiki, gaulterie lub ciemierniki, też na czas największych chłodów warto przenieść w cieplejsze miejsce. Przetrwają one niewielki przymrozki, ale temperatury poniżej – 8, – 10 stopni Celsjusza mogą już nie przeżyć. Tym bardziej, że często trafiają one do sklepów ogrodniczych z holenderskich szklarni i nie są zahartowane, ani przyzwyczajone do tak silnych mrozów. Będzie można je wystawić z powrotem, gdy zrobi się cieplej i temperatura znowu zacznie oscylować w okolicach zera, a najlepiej powyżej zera.

O tej porze wielu z nas likwiduje już bożonarodzeniowe dekoracje. Rozbieramy choinki i świąteczne stroiki. Jeżeli pozostały nam iglaste gałęzie, które nie zgubiły igieł warto wykorzystać je jako stroisz i zabezpieczyć nimi np. byliny lub rośliny cebulowe, które posadziliśmy jesienią w ogrodzie. Wiele odmian tulipanów i narcyzów jest wrażliwa na silne przymrozki, bo one również często pochodzą z holenderskich upraw.

Kontrolujemy trawnik. Nie chodzimy po nim, gdy jest zmrożony, a także gdy zalega na nim śnieg. Często trudno się powstrzymać, zwłaszcza wtedy, gdy chcemy ulepić bałwana. Ale ograniczajmy przemieszczanie się po darni, żeby nie łamać zmrożonych źdźbeł i nie udeptywać śniegu. Pod lodową warstwę ubitego białego puchu nie będzie dostawać się powietrze. Jeżeli tak się stanie, trawnik w takich miejscach może obumierać lub wiosną możemy w nich zauważyć pleśń pośniegową.

W niektórych warzywnikach możemy co nieco jeszcze zbierać, nawet w środku zimy, a są to np. por, jarmuż i czasami szpinak. Mrozy im nie straszne, zwłaszcza gdy są przykryte śniegiem. Mogą przetrwać aż do wiosny. Warto o tych gatunkach pamiętać planując kolejne wysiewy.

O tej porze oczywiście pracy w warzywnikach nie ma, nic nie wysiewamy jeszcze do gruntu, ale możemy pędzić wybrane rośliny na świeżą zieleninę. Przypominamy zatem, że posadzić w donicach na kuchennym, okiennym parapecie możemy m.in. cebulę, pietruszkę, seler i buraki. Na bieżąco możemy uszczykiwać ich liście i dodawać do przygotowywanych potraw.

W czasie największych mrozów pamiętajmy o ptakach. Gdy jest cieplej bez problemu same znajdą sobie pokarm, ale gdy ziemia i rośliny są skute lodem to dla nich czas najtrudniejszy. Wtedy warto im pomóc mocując karmnik lub rozsypując w wybranym miejscu nieco ziarna. Na pewno odwdzięczą się nam wiosną pomagając w walce ze szkodnikami.