Jakich zabiegów potrzebuje trawnik zaraz po zimie w pierwszej kolejności?
Jakich zabiegów potrzebuje trawnik zaraz po zimie w pierwszej kolejności? Jak zadbać o jego zdrowie i wygląd już na samym początku, zanim na dobre ruszy z wegetacją? To temat dzisiejszego filmu z cyklu „Ogród Ozdobny”. Zapraszam!
Wczesną wiosną trawnik często nie wygląda idealnie. Zwłaszcza jeżeli zima była wyjątkowo śnieżna lub mroźna a mimo to było to np. miejsce zabaw dla dzieci lub psa. Na szczęście dzięki odpowiedniej pielęgnacji darń szybko się regeneruje i można jej przywrócić dawny blask lub nawet nadać nowy piękny wygląd. Od czego zacząć? Zaraz po zimie ważne są takie zabiegi jak:
– ocena stanu trawnika, szczególnie pod kątem występowania pleśni pośniegowej,
– usunięcie filcu, czyli zbitej warstwy martwych resztek roślinnych, głównie obumarłych źdźbeł traw
– oraz wałowanie lub aeracja powierzchniowa mechaniczna lub też biologiczna, w zależności od tego, czego akurat po zimie nasza trawa wymaga.
A przechodząc do szczegółów…
Zanim przystąpi się do jakichkolwiek zabiegów w ogrodzie, zawsze warto poświęcić nieco czasu, żeby przyjrzeć się roślinom i zobaczyć czego potrzebują jaka pielęgnacja będzie dla nich najlepsza. Nie inaczej jest z trawnikiem. W zależności od tego na jakiej glebie jest położony i jak jest użytkowany, może wymagać różnych zabiegów.
Czasami zimą dochodzi do tzw. wysadzania mrozowego, gdy woda w glebie zamarza, zwiększa objętość i unosi wierzchnią warstwę ziemi wraz z korzeniami traw. W takim przypadku w pierwszej kolejności warto wykonać wałowanie, delikatne dociśnięcie darni do podłoża, co pomaga korzeniom ponownie uzyskać dobry kontakt z glebą.
Z drugiej strony, może się okazać, że nasz trawnik rośnie na glebie ciężkiej i zbitej, o czym mogą świadczyć np. tworzące się po zimie zastoiska wody. Wtedy zamiast wałowania i dodatkowego ubijania ziemi należy przeprowadzić jej napowietrzanie, czyli aerację, którą można podzielić na mechaniczną, powierzchniową lub wgłębną. Powierzchniową możemy przeprowadzić już wczesną wiosną, wgłębną lepiej jest wykonać nieco później, gdy zrobi się cieplej i darń ruszy już na dobre z wegetacją. Czym one się różnią?
Aeracja powierzchniowa polega na nakłuwaniu trawnika na głębokość 5-10 cm. Można ją wykonać przy użyciu wideł ogrodowych, specjalnych nakładek na buty z kolcami lub za pomocą aeratorów kolcowych, które przy okazji wygrabią nam też filc z darni. Aeracja wgłębna, rdzeniowa, to bardziej zaawansowana metoda polegająca na wycinaniu, czy też nawiercaniu głębszych otworów, zwykle powyżej 10 cm głębokości, które mają na celu silniej rozluźnić podłoże, poprawić drenaż, szczególnie na bardzo zbitej, gliniastej czy też torfowej glebie.
Alternatywą lub uzupełnieniem aeracji mechanicznej może być aeracja biologiczna za pomocą preparatów zawierających pożyteczne bakterie glebowe oraz enzymy. Może być to przykładowo preparat mikrobiologiczny zawierający wyselekcjonowane bakterie z rodzaju ‚Bacillus’ oraz aktywatory funkcji biologicznych, które wspólnie poprawiają jakość gleby i wspierają prawidłowy wzrost trawy.
Tego typu preparat rozpuszczamy w wodzie i aplikujemy za pomocą konewki z sitkiem na małych trawnikach, za pomocą opryskiwacza na większych trawnikach lub za pomocą dozownika na wąż ogrodowy na trawnikach największych. Mikroorganizmy w nim zawarte, w naturalny sposób wspomagają rozkład materii organicznej, likwidując warstwę filcu powstałego z resztek skoszonej w sezonie lub połamanej zimą trawy, zwiększają w ten sposób dostępność wody i substancji odżywczych dla darni. Po jego zastosowaniu trawnik zyskuje też lepszy dostęp do niezbędnych składników odżywczych, takich jak m.in. azot, fosfor, potas, siarka, wapń czy żelazo.
Aeracja biologiczna nie daje natychmiastowego efektu wizualnego, podobnie zresztą jak aeracja mechaniczna. To proces stopniowy. Pierwsze efekty pojawiają się zazwyczaj po kilku tygodniach. Wtedy widoczne jest zmniejszenie ilości filcu, lepsze wchłanianie wody i intensywniejsza zieleń źdźbeł traw.
Usunięcie filcu z trawnika po zimie to bardzo ważne zadanie. Filc to zbita warstwa resztek roślinnych, głównie obumarłych źdźbeł, korzeni i czasami mchu oraz chwastów, która gromadzi się pomiędzy zieloną częścią trawy a glebą. W niewielkiej ilości jest naturalnym zjawiskiem, ale jego nadmiar może powodować ograniczenie dostępności powietrza do korzeni, słabsze wchłanianie wody i nawozów, zwiększone ryzyko chorób grzybowych i płytsze ukorzenienie trawy. Dlatego wczesną wiosną warto darń wyczesać, zwłaszcza jeżeli stwierdzimy, że grubość filcu na naszym trawniku przekracza grubość 1 centymetra.
Robimy to, gdy gleba i trawnik nieco przeschną po roztopach i temperatura utrzymuje się już na plusie. Filc można wygrabić grabiami do trawy, wachlarzowymi z elastycznymi zębami w przypadku delikatnego, młodego trawnika, metalowymi grabiami w przypadku starszego trawnika, który potrzebuje intensywniejszego działania lub za pomocą urządzenia do aeracji lub wertykulacji z płytkim ustawieniem noży w przypadku większych powierzchni. Chociaż i tutaj grabie potem są potrzebne do zebrania tego, co zostało z darni wyczesane. Nie należy grabić mokrej darni, ponieważ łatwo wtedy wyrwać zdrowe kępy traw.
Podsumowując. Harmonogram pierwszych zabiegów na trawniku po zimie może wyglądać tak…
Krok pierwszy – ocena stanu trawnika.
Krok drugi – delikatne wałowanie, jeżeli jest potrzebne.
Krok trzeci – usunięcie filcu.
Krok czwarty – aeracja mechaniczna lub biologiczna.
Następnie, gdy zrobi się już cieplej i ruszy wegetacja traw, zalecana jest wertykulacja, nawożenie, dosiewka, piaskowanie i inne zabiegi, o których będziemy mówić w kolejnych odcinkach. Zapraszamy więc do oglądania kolejnych filmów z cyklu „Ogród Ozdobny” oraz do oglądania pozostałych filmów na kanale OGRÓD NA CO DZIEŃ.
Linki :
Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick
YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień
Instagram : https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/





