Lilie – Jaki jest najgroźniejszy szkodnik na liliach?

Lilie – Kiedy rozpoczynałam swoje ogrodnicze hobby i pierwszy raz zobaczyłam tego owada na moich liliach stwierdziłam, że jest przepiękny. Jaskrawo czerwony, błyszczący chrząszcz cudownie prezentował się na zielonych liściach. Nie musiałam długo czekać, żeby przekonać się, że poskrzypka liliowa wcale cudowna nie jest.

Jest to gatunek chrząszcza z rodziny stonkowatych, a co robią stonki ziemniaczane wie każdy. Poskrzypki nie są od nich lepsza, z tym że żerują na wszystkich gatunkach lilii, a także na szachownicach, konwaliach i kokoryczce. W ogrodach pojawiają się już w marcu i niszczą nasze kwiaty do lipca, a zdarzyć się może, że kolejne pokolenie będziemy spotykać aż do października. Poskrzypka liliowa swoją nazwę zawdzięcza swojemu zachowaniu. Złapana lub przestraszona wydaje ciche, skrzypiące dźwięki.

Dorosłe osobniki wygryzają w liściach, pąkach i kwiatach dziury, szpecąc nasze piękne rośliny. Ale to wcale nie jest najgorsze. Jeszcze większym zagrożeniem są larwy, które nie zwalczane mogą doszczętnie ogołocić lilię z liści i kwiatów. Samica zaczyna składać jaja w maju i robi to nawet ponad miesiąc, etapami, pojedynczo lub w złożach do ok. 10 sztuk, na spodniej części liścia. Najpierw są one jaskrawo pomarańczowe, potem zaczynają ciemnieć i wykluwają się larwy, na liściach wyglądające jak czarne, obrzydliwe kupki. I to dosłownie… Bo larwy zabezpieczają się osłonką wytworzoną właśnie ze swoich odchodów. Gdy już najedzą się naszymi pięknymi roślinami schodzą, zagrzebują się w glebie i przepoczwarzają się w chrząszcza. Czas takiego rozwoju trwa od 6 do 12 dni, co oznacza, że naprawdę bacznie i często musimy obserwować rośliny. Jedna samica jest w stanie złożyć nawet 300 jaj, co oznacza że naprawdę nasze lilie mogą zostać całkowicie zniszczone.

Co zatem możemy zrobić? Przede wszystkim wyłapywać osobniki dorosłe i niszczyć larwy. Podczas tego polowania potrzeba nie lada zwinności, ponieważ nawet przy najmniejszym poruszeniu liśćmi poskrzypka natychmiast się ewakuuje tak, że trudno ją znaleźć. Jeżeli uda się złapać dorosłego osobnika trzeba go szybko rozgnieść.

Z larwami jest nieco łatwiej. Są one dość dobrze widoczne i mało ruchliwe. Możemy je strząsać z liści – nie powinny dać rady wdrapać się z powrotem na roślinę, możemy też usunąć zaatakowane liście lub najpierw oczyścić z nich roślinę, a potem je rozgnieść. Kluczem w takiej metodzie walki z poskrzypką jest czas, musimy naprawdę często oglądać lilie i sprawdzać czy nie pojawiły się dorosłe chrząszcze lub larwy.

Inną metodą walki z poskrzypką jest wykonanie oprysku. Jeżeli zdecydujemy się na taki krok, warto wybrać preparat, który działa nie tylko powierzchniowo, ale również systemicznie, wnikając do wnętrza rośliny, gdzie krążąc z sokami, dociera do jej tkanek. Szkodniki gryząco-ssące mają z nią wtedy kontakt i są eliminowane.

Pamiętajmy, aby zawsze kierować wskazówkami na opakowaniu co do ilości używanego środka i sposobu jego aplikacji. Wszelkie opryski najlepiej przeprowadzać późnym wieczorem, kiedy pszczoły  inne pożyteczne owady zakończą już swój pracowity dzień.