Lilie – portret rośliny

Lilie należą do najstarszych roślin uprawianych na półkuli północnej. W ogrodach zawsze były królowymi piękna i już dawno obrano je za symbol takich wartości jak czystość i niewinność. Zgodnie ze swym charakterem powinny więc być posadzone tam, gdzie ich wdzięk będzie najlepiej widoczny.

Wiele odmian lilii jest wdzięcznych za cień rzucany przez krzewy. Zbyt mocne, południowe słońce osłabia intensywność ich barw i skraca długość kwitnienia. Rośliny te mogą przez wiele lat pozostawać na raz wybranym dla nich miejscu. Dla ich prawidłowego rozwoju duże znaczenie ma jakość podłoża. Gleba powinna być przede wszystkim przepuszczalna dla wiecznie spragnionych tlenu korzeni.

Od wielu lat hodowcy zajmują się krzyżowaniem lilii, czego efektem jest nieprawdopodobna liczba odmian. Pod względem formy i wielkości kwiaty te to prawdziwe cuda, a obfitość kwitnienia tych roślin nierzadko wprawia w zdumienie. Wczesną jesienią sadzimy azjatyckie odmiany mieszańcowe, a lilie trąbkowe wiosną. Według reguły sadzenia „na oko” wierzchołek cebulki powinien znajdować się na głębokości dwa razy większej niż jej wysokość. Zatem np. dla cebulki o wysokości 4 cm musimy przygotować mniej więcej 12 centymetrowy dołek. Jeśli cebulki rozwinęły już korzenie, to ich nie usuwamy.

Lilie to idealne kwiaty do wazonu i bukietów. Nie są trudne w uprawie. Problemem może okazać się atak poskrzypki liliowej. Owad ten należy do stonkowatych i jest bardzo żarłoczny. Potrafi zniszczyć całą roślinę. Larwy błyskawicznie pożerają liście kierując się od dołu ku górze. Dorosłe poskrzypki wygryzają dziury w liściach i płatkach. Zwalczanie warto rozpocząć od metody mechanicznej. Czerwone chrząszcze są dobrze widoczne, więc można je wyłapać. A jeżeli zauważymy larwy, możemy oberwać zaatakowane liście i je zniszczyć. Lilie odwdzięczą się nam pięknym kwitnieniem i będą dostojną ozdobą naszych ogrodów.