Ogród warzywny we wrześniu

W dzisiejszym odcinku z cyklu „Ogród Warzywny” będzie mowa m.in. o tymianku i rozmarynie, a także o wysiewie sałaty i rzodkiewki. Zapraszamy!

Wrzesień jest głównym miesiącem zbioru warzyw. Często nie możemy teraz zdążyć ze spożywaniem na bieżąco wszystkich zerwanych czy wykopanych owoców naszej pracy. Dlatego wielu z nas przygotowuje o tej porze przetwory. W chłodniejszych rejonach naszego kraju do końca miesiąca radzi się przeprowadzić zbiór warzyw ciepłolubnych, m.in. takich jak papryka, pomidory, ogórki, cukinie czy dynie. Natomiast wiele warzyw korzeniowych może zostać na zagonie do października, a w cieplejszych rejonach do listopada.

O tej porze możemy też przeprowadzić późno letni zbiór ziół, m.in. tymianku. Ta śródziemnomorska roślina zarówno na świeżo lub w postaci suszonej jest wspaniałą przyprawą, którą możemy wykorzystać podczas przygotowywania różnych dań, zwłaszcza z ryb i ziemniaków. Suszone liście czy fragmenty tymianku można wykorzystać do przygotowania naparu, który polecany jest np. w chorobach dziąseł i przy aftach. Zioło to wykorzystywane jest także podczas aromaterapii, jego zapach rzeczywiście jest kojący.

Tymianek może być uprawiany zarówno w ogrodzie jak i w donicach, jest bardzo wytrzymały i praktycznie nie wymaga z naszej strony żadnej uwagi. Warto jedynie pamiętać o tym, żeby zapewnić mu słoneczne stanowisko. Zebrane gałązki możemy suszyć wieszając je w pęczkach lub rozkładając na tacy czy sitku

To ostatni moment, żeby pobrać sadzonki ziół wieloletnich, takich jak np. tymianek, rozmaryn, mięta czy szałwia. W tym celu należy pobrać fragment wierzchołkowy pędu o długości 10-15 cm, może być on częściowo zdrewniały. Usuwamy dolne liście i umieszczamy tak przygotowane części roślin w doniczkach lub pojemnikach wypełnionych luźnym podłożem. Zagłębiamy je do ostatnich pozostawionych liści następnie obficie podlewamy i utrzymujemy wysoką wilgotność podłoża do czasu ukorzenienia, czyli mniej więcej przez 2-4 tygodnie, a w przypadku rozmarynu 6 tygodni lub dłużej, zwłaszcza gdy ukorzeniamy sadzonki zdrewniałe. Niektóre zioła dobrze ukorzeniają się także w wodzie. Wszystkim należy zapewnić ciepłe i dobrze oświetlone miejsce, może to być parapet okienny.

Pod koniec sezonu nasze zioła są bardziej podatne na choroby grzybowe. Sprzyjają temu niższe temperatury w dzień i w nocy oraz większa wilgotność powietrza i podłoża. Plamy na liściach mogą być powodowane przez szarą pleśń, mącznika prawdziwego i rzekomego czy też przez zgniliznę twardzikową. Jeżeli niepokojące objawy zauważymy u roślin wieloletnich, warto przeprowadzić oprysk wybranym środkiem grzybobójczym, np. interwencyjnie, preparatem w formie granul do sporządzenia zawiesiny wodnej o działaniu wgłębnym, układowym. Zapobiegawczo możemy wykonać oprysk gotowym do użycia naturalnym preparatem na bazie ekstraktu z grejpfruta, który jest stymulatorem wzrostu i odporności roślin.

Pod koniec lata możliwe jest zebranie nasion sałaty, jeżeli pozostawiliśmy na grządce, lub tak jak ja, w donicy kilka okazów, którym pozwoliliśmy swobodnie rosnąć. Sałata to w większości roślina dwuletnia, które nie zebrane wypuszczają pojedynczy pęd kwiatowy. Kwiaty są żółte, podobne do mniszka lekarskiego, tylko znacznie mniejsze. Po zapyleniu, gdy nasiona dojrzeją, możemy zauważyć, że koszyczki mają biały puszek. Oczywiście nie ma sensu zbierać nasiona odmian, które na opakowaniu były oznaczone jako F1, ponieważ nie utrzymują one najważniejszych cech i walorów swoich rodziców.

Nasiona warto zbierać w słoneczne i ciepłe dni. Muszą być one w pełni dojrzałe. Możemy przechowywać je w papierowych kopertach, ja np. robię takie prowizoryczne koperty z kartek papieru, które zszywam po bokach. Nie zapominajmy o ich opisaniu. Jeżeli chcemy sprawdzić, czy pobrane przez nas nasiona nadają się do przyszłorocznych wysiewów, możemy zrobić próbę ich kiełkowania już teraz i wysiać do niewielkiej lub większej doniczki.

Może się zdarzyć, że pozostaną nam niewysiane w tym sezonie nasiona różnych sałat liściowych i głowiastych. Warto wykorzystać je jeszcze teraz i przeznaczyć na jesienny zbiór, zwłaszcza wtedy, gdy kończy im się termin ważności. Można wysiać je w donicach, które w razie konieczności przeniesiemy do domu lub do innego jasnego pomieszczenia. Ja właśnie tak zrobię.

Do jednej z donic trafi sałata masłowa i różowa sałata liściowa. Do drugiej trafi karbowana sałata liściowa w kolorze zielonym. Można też zmieszać resztki nasion z kilku torebek i wysiać je dość gęsto. Pierwsze listki z takich upraw zrywamy gdy osiągną mniej więcej 7 cm. Odmiany, które nie lubią obrywania będą zanikać, ale z pozostałe będą się rozrastać i dalej będziemy mogli uszczykiwać młode liście.

Uprawa sałaty japońskiej w donicy sprawdziła się doskonale. W smaku przypomina nieco kapustę, ale  jest łagodna i do tego bardzo dekoracyjna. Ona również zasłużyła sobie u mnie co najmniej na drugi wysiew.

Od wczesnej jesieni rzodkiewka w naszych warzywnikach znów wraca do łask. Możemy wysiewać odmiany czerwone i kuliste, czy też podłużne czerwono-białe. To także ostatni moment na wysiew rzodkiewki białej, tzw. sopli lodu. Przy jesiennej uprawie rzodkiewek nie musimy zmagać się z wieloma problemami uprawy wiosennej czy też letniej, zazwyczaj nie obserwuje się uszkodzeń liści przez pchełki ziemne, a zgrubienia nie są atakowane przez larwy śmietki. Rzodkiewka też rzadziej parcieje, nie pęka i znacznie dłużej zachowuje dobrą jakość.

Wrzesień potrafi być nadal upalny, dlatego warto pamiętać o podlewaniu warzyw. Zwłaszcza młodych roślin poplonowych, których młode kiełki są wrażliwe na niedobór wody.

I to wszystko na dziś. Zapraszam do oglądania kolejnych odcinków z cyklu „Ogród Warzywny”.