Papryka – udane odmiany i suszenie

Papryka – udane odmiany i suszenie. Papryka! 🌶 To temat kolejnego odcinka z cyklu „Ogród Warzywny”. Jak wyglądają moje paprykowe uprawy we wrześniu? I jak suszę ostre papryczki? 🌶 Odpowiedź na te pytania, w dzisiejszym filmie. Zapraszam! 🙂

W moim warzywniku zawsze znajdzie się miejsce na kilka krzaczków papryki, zarówno słodkiej, jak i ostrej. Słodką paprykę uprawiałam w tym sezonie na podwyższanych grządkach, a także w większych donicach na tarasie. Kilka papryk pozostało nawet w niewielkich donicach i także owocowały. A były wśród nich m.in. papryki o czerwonych owocach w odmianach Symfonia, Roberta i Ożarowska, o pomarańczowych i żółtych owocach w odmianach Rewia i Matka Polka, o brązowych owocach w odmianie Sweet Chocolate i fioletowych owocach w odmianach Oda i Zulu, Oda ma na krzaku owoce skierowane do dołu, Zulu – do góry.

Wrzesień to miesiąc najobfitszych zbiorów papryki. Warto wiedzieć, że oprócz witamin i minerałów w papryce znajdują się też substancje działające bakteriobójczo, a jeden średniej wielkości owoc pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminy C, E i P. Pierwsze owoce z uprawy szklarniowej można zazwyczaj zrywać w lipcu, z uprawy gruntowej najczęściej w sierpniu. Wrzesień to już czas paprykowej obfitości, która może się dość szybko skończyć, ponieważ rośliny te są ciepłolubne i gdy zrobi się chłodniej, to przestaną przyrastać. A nadejście mrozów kończy już sezon. Zatem gdy tylko będą zapowiadane pierwsze przymrozki należy zebrać wszystkie wyrośnięte owoce. Na szczęście w przypadku słodkiej papryki można je zbierać, gdy nie są jeszcze do końca wybarwione. Dojrzeją one i przebarwią się już w domu, podobnie jak pomidory.

Można tak zrobić także z niektórymi odmianami papryki ostrej, ale najczęściej zaleca się jednak, żeby te owoce zbierać już przebarwione.

Ten rok obfitował u mnie w uprawę ostrej papryki, ponieważ testowałam trochę, która odmiana najbardziej sprawdzi się w moim ogrodzie. I chyba wszystkie się sprawdziły. Nadal trudno mi wybrać.

A wysiałam m.in. paprykę Habanero w trzech odmianach, o owocach w kolorze żółtym, pomarańczowym i czerwonym, paprykę Okrasny Zvonek, rzeczywiście ma owoce w kształcie dzwonków, papryk Koral, o niewielkich kulistych owocach w kolorze czerwonym, a także czerwone papryczki Jalapeno, Anaheim Chilli, Cyklon czy Serrano.

Wszystkie uprawiałam w doniczkach, większych lub mniejszych. Dzięki temu, teraz gdy robi się chłodniej, mogę przenieść wybrane rośliny w cieplejsze miejsce i przedłużyć ich wegetację. Najpierw można je ustawić w szklarni czy pod tunelem foliowym, potem kilka krzaczków zaproszę do domu. Zobaczymy jak długo będę mogła zbierać ostre papryczki.

Polska kuchnia nie jest raczej bogata w dania na ostro, ale od czasu do czasu warto sięgnąć po przepis np. kuchni meksykańskiej, a tam papryczka chilli jest już często wykorzystywana. Jednak, w związku z tym, w naszym tradycyjnym warzywniku zazwyczaj jeden lub dwa krzaczki ostrej papryki są zazwyczaj wystarczającą ilością. No chyba, że ktoś uwielbia ostrą kuchnię.

A jeżeli zdarzy się, że mamy więcej pikantnych paprykowych owoców, z własnej uprawy lub kupionych w sklepie np. we wrześniu, w bardziej okazyjnych cenach, może je zasuszyć i potem wykorzystywać jako przyprawę do podostrzenia dań.

Ja suszę ostre papryczki, rozkładając je na tacy lub desce. Pozostawiam je w całości w kuchni lub w innym miejscu, gdzie jest sucho i ciepło. Można je też nawlec na nitkę, jak grzyby do suszenia za dawnych lat. W taki sposób też się bez problemu zasuszą. Sam proces suszenia trwa kilka tygodni, wszystko zależy od wielkości ostrych papryczek. Im mniejsze, tym łatwiej się zasuszają. Można je co jakiś czas odwrócić w trakcie suszenia, do każdej musi dochodzić powietrze.

A gdy się już dobrze zasuszą, można je wstępnie pokruszyć i przełożyć do młynka, jeżeli taki mamy. Lub też rozdrobnić od razu mocno i przełożyć np. do słoiczka. Ostrą paprykę pozostawiamy zawsze z pestkami, to w nich jest najwięcej ostrości. Rozdrabniać można rękoma, po prostu rwąc zasuszone owoce. Możemy też użyć noża. Zawsze sprawdzajmy przy okazji, czy gdzieś nie pojawiła się pleśń lub inne brzydkie plamy. Suszona ostra papryka nie jest już tak niebezpieczna jak świeża, bo warto zaznaczyć, że bardzo ostrych odmian nie należy ciąć gołymi rękoma. Jeden raz tak zrobiłam i czułam się tak, jakbym poparzyła dłonie. Bolały mnie przez cały dzień. Zachęcam więc do zachowania ostrożności.

I zachęcam do uprawiania papryki, jeżeli już nie w tym, to może w przyszły sezonie. Sadząc je w donicach można to robić w naprawdę niewielkim ogrodzie lub na tarasie czy balkonie. Zachęcam też do oglądania kolejnych filmów na kanale OGRÓD NA CO DZIEŃ. Do zobaczenia!

Linki :

Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick

YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień

Instagram :  https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/