Pelargonie jak uprawiać przez cały sezon

Pelargonie – jak uprawiać przez cały sezon – W dzisiejszym odcinku garść informacji o uprawie pelargonii. Co to za rośliny i jak je pielęgnować przez cały sezon? O tym już za chwilę. Zapraszam!

Zanim nadejdzie czas dekorowania balkonów i tarasów warto przypomnieć sobie złote zasady uprawy roślin kwitnących, po które sięgamy najczęściej. Dlatego przed nami kilka odcinku przedstawiające portrety najbardziej popularnych roślin balkonowych. Zazwyczaj sadzimy je w drugiej połowie maja, kiedy minie ryzyko przymrozków, jest więc jeszcze trochę czasu, żeby się zainspirować i wybrać te okazy, które w tym roku zagoszczą w naszych donicach.

Zapraszamy do sklepu https://sklep.ogrodnacodzien.pl/

Jako pierwsze przedstawiamy pelargonie rabatowe. Wszystkim doskonale znane. Nazywane już „żelaznymi damami” naszych balkonów. Nic w tym dziwnego. Są to rośliny piękne, wytrzymałe, różnorodne, a producenci roślin dbają o to, żeby były coraz bardziej efektowne. Już nawet osoby, które generalnie nie przepadają za pelargoniami muszą przyznać, że pojawiły się odmiany, które podobają się nawet im.

Pelargonie pochodzą w dużej mierze z Afryki Południowej, tam występuje ich najwięcej gatunków. Do Europy przywieziono je na początku XIX wieku. Pelargonie rabatowe znane są także jako pelargonie pasiaste. Mają wzniesione pędy, kwiaty zebrane w baldachy, pojedyncze lub pełne, w różnych kolorach. Liście delikatnie potarte wydzielają zazwyczaj charakterystyczną woń. Najczęściej uprawiamy je w naszym klimacie w donicach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sezonowo sadzić je także na rabatach kwiatowych.

Pozostańmy jednak przy uprawie doniczkowej. Pelargonie będą się dobrze czuły zarówno w mniejszych, jak i w większych pojemnikach. Jednakże sadząc je w mniejszych donicach, musimy liczyć się z tym, że będziemy musieli je częściej podlewać i nawozić.

Donice zawsze powinny mieć otwory drenażowe na dnie odprowadzające nadmiar wody. Rośliny te zdecydowanie lepiej przetrwają krótkotrwałe przesuszenie bryły korzeniowej niż jej zalanie. Zanim wypełnimy je podłożem warto je oczyścić z zanieczyszczeń, które ewentualnie pozostały po poprzednim sezonie. Najczęściej radzi się, aby wybrana przez nas donica miała średnicę nie mniejszą niż 20 cm, a dla skrzynek balkonowych minimalna szerokość to 15 cm.

Podłoże dla pelargonii powinno być lekkie, próchniczne, przepuszczalne i zasobne w składniki pokarmowe. Dostępne są specjalne podłoża do pelargonii lub do kwitnących roślin balkonowych, które mają odpowiednią strukturę i startową dawkę nawozu. Używając go nie musimy nawozić naszych roślin przez pierwsze 3-4 tygodnie po posadzeniu. Podczas sadzenia możemy też wymieszać z podłożem nawóz długo działający, który pod wpływem wody i temperatury będzie stopniowo uwalniał składniki pokarmowe przez cały sezon.

Pelargonie możemy uprawiać z nasion lub samodzielnie je rozmnażać przez sadzonki wierzchołkowe, ale najczęściej kupujemy w maju gotowe, często już kwitnące sadzonki. Wybierając je zwróćmy uwagę na liście. Powinny być jędrne i zdrowe, bez śladów żerowania szkodników czy plam chorobowych. Wybór odpowiedniej sadzonki to pierwszy krok do tego, aby długo cieszyć się widokiem kwitnących pelargonii. Jeżeli coś nas niepokoi w wyglądzie rośliny, dobrze jest obejrzeć ją pod światło, wtedy najlepiej wszystko widać.

Podczas sadzenia z kolei warto zwrócić uwagę na korzenie. Jeżeli są jasne i dobrze rozwinięte, to możemy być spokojni. Roślina powinna się przyjąć bez problemu. Pelargonie kupione w doniczkach zawsze sadzimy na takiej samej głębokości, na jakiej rosły dotychczas.

Po posadzeniu rośliny zawsze dokładnie podlewamy. Dzięki obfitemu podlaniu ziemia dostaje się we wszystkie szczeliny, które mogłyby pozostać i otula szczelnie korzenie. Za pierwszym razem możemy zrosić też liście a nawet kwiaty, żeby obmyć je z podłoża używanego podczas przesadzania. Potem już starajmy się podlewać rośliny od dołu.

Pamiętajmy, że jeżeli posadziliśmy nasze okazy dość wcześnie i będą zapowiadane nocne przymrozki, to na ich czas należy rośliny wnieść do jakiegoś ciepłego pomieszczenia.

Pelargonie lubią słońce, najlepsze więc będzie dla nich miejsce słoneczne. Ale poradzą sobie one również na stanowiskach lekko zacienionych, niektóre odmiany mogą wtedy mniej obficie kwitnąć. Wspaniale prezentują się one samodzielnie posadzone w donicy. Możemy je też łączyć w różnego rodzaju kompozycje. Należy jednak pamiętać, aby dobierać do nich rośliny, które będą się dobrze czuły w tych samych warunkach uprawy. Ponadto, muszą to być rośliny, które z jednej strony nie zdominują naszej odmiany pelargonii, a z drugiej strony, które nie pozwolą się jej przytłoczyć.

Pelargonie to rośliny dość żarłoczne. Lubią częste nawożenie i należy o tym pamiętać w trakcie sezonu wegetacyjnego. Warto wybierać nawozy wieloskładnikowe, które oprócz makroelemntów – azotu, fosforu i potasu, zawierają też mikroelementy. Potrzebę nawiezienia roślin możemy ustalić na podstawie obserwacji. Wyraźnymi objawami niedoborów składników odżywczych są przede wszystkim osłabienie wzrostu, zmiany barwy liści i słabe kwitnienie.

Podstawowym zabiegiem letnim jest nawadnianie. Najlepiej podlewać rośliny obficie wczesnym rankiem lub wieczorem. O ile to możliwe kierujmy strumień wody bezpośrednio na podłoże, żeby uniknąć uszkodzeń liści czy kwiatów. W czasie upałów trzeba niekiedy podlewać nasze okazy nawet codziennie.

Ale lata nie zawsze się upalne. Czasami są bardzo deszczowe. Na szczęście deszczowa aura nie przeszkadza zazwyczaj pelargoniom rabatowym. Te wytrzymałe rośliny cały czas wyglądają świetnie.  Na opady najbardziej reagują odmiany o białych kwiatach. Bardzo szybko zmieniają one kolor na brązowy i prezentują się nieciekawie. Jeżeli mamy możliwość przeniesienia ich i uprawy w zadaszonym miejscu, będą wyglądały znacznie lepiej.

W tym miejscu warto przypomnieć, że deszczowa pogoda, podobnie jak częste podlewanie, powoduje wypłukiwanie składników odżywczych z podłoża w doniczkach. Nie możemy zapominać, że bardzo ważne jest ich uzupełnienie. Nawożenie w takie dni jest tak samo istotne, jak w przypadku pięknej pogody, a czasami nawet istotniejsze.

Na bieżąco usuwamy z naszych pelargonii przekwitnięte kwiatostany i pożółkłe liście. Nie tylko ze względów estetycznych, ale również ze względu na dalszy rozwój rośliny.  Dzięki takiemu systematycznemu przycinaniu rośliny nie tracą energii na produkcję nasion, lecz zawiązują nowe kwiaty, są też bardziej zwarte i zdrowe. Usuwamy też wszystkie chwasty, które pojawiły się w naszych donicach.

Pelargonie są dość odporne na szkodniki i choroby. Mimo wszystko w ich pielęgnacji warto systematycznie monitorować, czy nie widać np. mszyc lub szarej pleśni.

Rośliny te są bylinami, chociaż w naszym kraju najczęściej traktujemy je jako jednoroczne. Wszystko dlatego, że uprawianie ich przez wiele lat jest możliwe w klimacie bez mrozu. Jeżeli jednak znajdziemy dla naszych pelargonii trochę miejsca w chłodnym pomieszczeniu, gdzie temperatura nie spada poniżej zera, większość odmian przetrwa tam do wiosny bez większych problemów. Nawet jeżeli jest to pomieszczenie ciemne. Można też spróbować przezimować pelargonie na okiennym parapecie w domu.