Pelargonie. Kalendarz uprawy pelargonii przez cały rok

Pelargonie. Kalendarz uprawy pelargonii przez cały rok. Jak je pielęgnować miesiąc po miesiącu? To temat dzisiejszego filmu z cyklu „Balkony i Tarasy”. Zapraszam!

Pelargonie to niekwestionowane królowe balkonów i tarasów. Niektórzy traktują je jako rośliny sezonowe, kupując kwitnące już sadzonki każdej wiosny. Inni uprawiają je jako wieloletnie ciepłolubne byliny i zimują je w miejscu, gdzie temperatura nie spada poniżej zera. To całoroczny kalendarz uprawy pelargonii dla wszystkich miłośników tych roślin.

Styczeń i luty to czas zimowania pelargonii, najlepiej w pomieszczeniu jasnym o temperaturze 8-12 stopni Celsjusza. Ale uda się to także w miejscu chłodniejszym, o ile temperatura nie spadnie tam poniżej zera lub w cieplejszym, nawet w domowych warunkach. To roślina bardzo wytrzymała, która wiele nam wybaczy. Te dwa miesiące to także czas wysiewu pelargonii, jeżeli chcemy je zacząć uprawiać od nasionka.

Marzec to czas wybudzania pelargonii po zimie. Możemy je wtedy przenieść w cieplejsze miejsce, np. na domowy okienny parapet. W tym czasie zwiększamy częstotliwość podlewania, przesadzamy, jeżeli jest taka potrzeba i przycinamy na wysokości mniej więcej od 10-20 cm, żeby od dołu wypuściły młode pędy i się ładnie zagęściły.

Kwiecień to miesiąc, kiedy pelargonie ustawione nadal na domowym parapecie lub w innym ciepłym, jasnym miejscu zaczynają przyrastać i wypuszczać nowe, zielone przyrosty. To moment, kiedy rozpoczynamy regularne nawożenie, bo pelargonie należą do roślinnych żarłoków i o ich odżywianiu trzeba pamiętać przez cały sezon. Możemy w tym celu użyć płynnego nawozu do pelargonii lub nawozu w formie krystalicznej do rozpuszczenia w wodzie. Tego typu nawóz zawiera optymalnie dobrane składniki pokarmowe i zestaw mikroelementów właśnie dla tych roślin, ma wydłużony czas działania. Jest łatwo przyswajalny przez rośliny, nie tylko przez pelargonie, ale też inne kwitnące gatunki balkonowe czy tarasowe, które może planujemy potem z pelargoniami posadzić. Zawarta w nim podwyższona ilość potasu powodują łatwiejsze zawiązywanie się pąków kwiatowych, może więc nam służyć przez cały sezon.

Nawozy krystaliczne można stosować nie tylko w przypadku pelargonii i innych roślin kwitnących, ale jest cała seria tego typu rozpuszczalnych nawozów do różnych roślin. Odżywione pelargonie już w kwietniu wypuszczają zielone przyrosty. Jak osiągną one wielkość mniej więcej 10 cm możemy je odciąć i ukorzenić. Wiele gatunków można w ten sposób łatwo rozmnożyć. W ten sposób powiększymy swoją kolekcję. W tym miesiącu, jak pogoda na to pozwala, hartujemy też nasze pelargonie, wystawiając je na zewnątrz w cieplejsze dni.

Maj to miesiąc, w którym kupujemy kwitnące już sadzonki pelargonii w sklepach ogrodniczych, jeżeli traktujemy je jako jedno sezonowe i nie decydujemy się na ich zimowanie. Sklepowe półki uginają się wtedy od setek odmian różnych gatunków, jest z czego wybierać.

Po tzw. „Zimnych Ogrodnikach”, czyli po 15 maja, kiedy mija już zupełnie ryzyko wiosennych przymrozków i na dworze jest już zdecydowanie cieplej, wystawiamy lub sadzimy pelargonie w zewnętrznych donicach na balkonach lub tarasach, gdzie będą ozdobą aż do późnej jesieni, do czasu nadejścia kolejnych przymrozków. W tym czasie warto zapewnić im stanowisko jasne i słoneczne. Poradzą sobie one także w cieniu, ale w słońcu kwitną najbujniej.

Czerwiec i lipiec to czas ich pełni kwitnienia. W tym czasie należy dbać o regularne podlewanie, zwłaszcza w suche, upalne dni i zwłaszcza wtedy gdy posadziliśmy rośliny w stosunkowo niewielkich pojemnikach ustawionych w słońcu. Warto na bieżąco usuwać przekwitłe kwiatostany, co pobudza rośliny do zawiązywania nowych kwiatostanów. Pamiętajmy, że donice z pelargoniami muszą mieć otwory drenażowe na dnie. Nadmiar wody musi mieć możliwość odpływu, bo rośliny te nie mogą stać w wodzie, ich korzenie mogą zacząć zagniwać. Jest to szczególnie ważne w deszczowe dni. W tych miesiącach kontynuujemy regularne nawożenie, pelargonie naprawdę lubią częste dokarmianie.

W sierpniu kontynuujemy ich letnią pielęgnację, kontrolujemy też czy nie pojawiły się na roślinach szkodniki lub oznaki chorób grzybowych. O tej porze znowu można pobrać sadzonki z wielu pelargonii, jeżeli chcemy mieć więcej tych roślin w kolejnym sezonie lub jeżeli chcemy odmłodzić nasze okazy i przezimować tylko ich młode świeżo ukorzenione formy.

Wrzesień i październik do czasu nadejścia pierwszych jesiennych przymrozków to czas, kiedy już stopniowo zmniejszamy podlewanie oraz ograniczamy nawożenie do jego całkowitego zaprzestania. Jeżeli decydujemy się na zimowanie tych roślin przed pierwszymi przymrozkami przenosimy je znowu w miejsce zimowania, jasne i chłodne, gdzie temperatura nie spada poniżej zera. Jeżeli nie zimujemy pelargonii, sprzątamy je, kiedy przemarzną.

Listopad i grudzień to okres spoczynku zimowanych pelargonii, kiedy ich nie nawozimy, sporadycznie podlewamy, usuwamy zasychające liście i kontrolujemy czy nie widać oznak żerowania szkodników lub chorób. Kto ma niewiele miejsca, może pelargonie przed zimowanie przyciąć i już o tej porze skrócić pędy do wysokości mniej więcej 20 cm.

Pelargonie łączą w sobie piękno, wytrzymałość i łatwość uprawy. Kwitną nieprzerwanie przez cały sezon. Przy odpowiedniej pielęgnacji możemy uprawiać je latami, bez kupowania nowych sadzonek. To prawdziwe „Żelazne Damy” naszych balkonów i tarasów.

Życzę radości z uprawy tych cudownych roślin! I zapraszamy na kolejne filmy z cyklu „Balkony i Tarasy” oraz do oglądania pozostałych filmów na kanale OGRÓD NA CO DZIEŃ.

Linki :

Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick

YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień

Instagram :  https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/