Duże rośliny pokojowe

Po duże rośliny  najczęściej sięgają osoby, które mają sporo miejsca w domu, a także takie, które nie chcą mieć w mieszkaniu parapetów zapełnionych doniczkami, a jedynie jeden, wyjątkowy i przyciągający uwagę okaz. Podobno duże rośliny mają też wpływ na naszą psychikę. Uważa się, że stwarzają poczucie stabilizacji, spokoju i bezpieczeństwa, a także pozwalają się lepiej wyciszyć i zrelaksować. Czy to prawda, oceńcie Państwo sami.

Wybierając roślinę o sporych rozmiarach warto zwrócić uwagę na jej pokrój i kształt liści, ponieważ zazwyczaj to one właśnie pełnią walor dekoracyjny, nie kwiaty. Najłatwiej znaleźć w domu miejsce dla okazów stożkowatych i kolumnowych, a także takich, które będziemy mogli formować w koronę. Takie rośliny można postawić gdzieś blisko ściany lub w rogu pokoju, a zaliczyć można tutaj np. fikusy, zarówno sprężystego, jak i dębolistnego czy beniamina.

Wielu z nas podziwia rośliny, które formują pióropusze liści na górze, podczas gdy dół się ogołaca. Do tej grupy możemy zaliczyć np. dracenę, jukę czy diffenbachię. Domowe palmy często mają również pokrój pióropusza, ale od samego dołu. Ich popularność nie maleje od wielu lat.

Najwięcej miejsca zajmują rośliny o rozłożystym pokroju, do których bez wątpienia można zaliczyć ostatnio modną monsterę. Niejedna osoba skuszona pięknym kształtem liści kupuje ją, a po kilku miesiącach, roku lub dwóch okazuje się, że nie ma gdzie jej trzymać w domu, bo zanadto się rozrosła. Podpowiadamy, że akurat w przypadku tej rośliny można wspomóc się przycinaniem. Znosi ona cięcie całkiem dobrze i można w ten sposób ograniczyć jej wielkość.

Gdy duże okazy zadomowią się już w naszych mieszkaniach, opieka nad nimi może się okazać znacznie łatwiejsza niż nad niewielkimi roślinami w małych pojemnikach. W dużych donicach ziemia nie przesycha aż tak szybko, nie trzeba więc ich aż tak często podlewać. Nawożenie dużych roślin też nie musi być bardzo intensywne, ponieważ gdy osiągną już one spore rozmiary, przestaje nam zależeć, aby rosły dalej. Jeżeli jednak zauważymy, że najstarsze liście nadmiernie żółkną, usychają i opadają, może być to oznaką, że dieta jest zbyt skąpa i należy roślinę odżywić.

Pokojowe olbrzymy często ustawiamy w głębi pokoju, niekoniecznie przy oknie. Należy wtedy zwrócić uwagę, czy są to dobre warunki dla uprawianej przez nas rośliny. Niedobory światła będzie tolerowała dracena wonna, fikus dębolistny, monstera i niektóre odmiany diffenbachii. Fikus beniamina może w takich warunkach gubić liście, a fikus sprężysty będzie wolniej rósł. Juka, gdy ma dużo słońca, potrafi zakwitnąć. Większość palm również preferuje jaśniejsze stanowiska.

Ale od ogółu do szczegółu… Teraz kilka słów o każdej z wybranych na dzisiaj roślin.

Dracena wonna. Zdecydowanie ją uwielbiam. Rośnie w moim domu już prawie 10 lat. Przycinałam, a tym samym rozmnażałam ją w tym czasie 3 razy. Przebaczy mi niemal wszystko… Niesystematyczne podlewanie i nawożenie, ustawienie z daleka od okna lub niemal w palącym słońcu, brak odkurzania liści, a nawet atak przędziorków. W moim domu na pewno zawsze znajdzie się dla niej miejsce.

Monstera. Kolejna roślina, która wiele wybaczy i która może towarzyszyć nam przez wiele lat. Ten okaz rośnie u mojej mamy już ponad 30 lat. Wielokrotnie był oczywiście przesadzany i przycinany, ale dzięki temu cały czas ma swoje miejsce w mieszkaniu. U mnie w domu stoi w dość dużym oddaleniu od okna, ale widziałam i takie montery, które rosły w pełnym słońcu.

Fikus beniamina potrafi być humorzasty, ale jest bardzo żywotny. Nawet jak opadnie mu większość liści, potrafi odrodzić się na nowo. Mnie najbardziej urzeka jego krzewiasty pokrój. Posadzony w wyższej donicy przypomina drzewko. Miło się na niego patrzy szczególnie zimą, gdy wszystkie drzewa na zewnątrz są bezlistne, a beniamin zielony. Moje okazy stoją zimą blisko okna od strony południowej, a latem wystawiam je na taras.

Fikus dębolistny inaczej nazywany lirolistnym zachwyca wyjątkowo dużymi liśćmi. Zazwyczaj ma jeden pęd, chociaż widziałam już okazy, które się rozkrzewiły. Sama muszę spróbować. Jest w mojej opinii łatwiejszy w uprawie niż fikus beniamina. Podobnie jak fikus sprężysty. Jeżeli liście tej rośliny zaczną opadać od dołu, to znaczy, że albo ma za mało światła, albo ma zbyt sucho.

Chamedora. Największa z palm jakie mam u siebie – oprócz palmy kokosowej, która dopiero zadomawia się u mnie w domu – nie jest aż tak okazała jak pozostałe pokojowe olbrzymy, ale już mogę ją zaliczyć do grupy tych większych. Jest to roślina wolno rosnąca, więc można ją polecić tym, którzy chcą kupić coś większego, a jednocześnie nie chcą aby palma za bardzo się rozrastała.

A skoro wspomniałam o chamedorze to wspomnę też o zamiokulkasie. Wydaje mi się, że mój można już także zaliczyć do roślin dużych. Jeżeli pozwolimy mu rosnąć przez kilka lat, to liście osiągną całkiem spore rozmiary.

Duże rośliny pielęgnujemy podobnie jak te niewielkich rozmiarów. Dbamy o ich odkurzanie i w przypadku niektórych gatunków systematyczne zraszanie. Podlewamy je w zależności od potrzeb. Nawozimy nieco mniej w porównaniu do maluchów – chyba że chcemy, aby nasz okaz jeszcze bardziej powiększył swoje rozmiary. Przesadzamy je jednak znacznie rzadziej – zazwyczaj robimy to mniej więcej co 3-4 lata. Wiosną możemy np. jedynie zebrać delikatnie wierzchnią warstwę starego podłoża a dołożyć świeżego.