Lobelie kwiaty na balkon i taras

Tematem dzisiejszego odcinka z cyklu „Balkony i Tarasy” będą lobelie. Zapraszam.

Lobelie, w naturalnym środowisku, można spotkać w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej i Afryce. Są to rośliny jednoroczne o pokroju płożącym, czy też przewieszającym się, ale dość zwartym oraz niezliczonych cieniutkich pędach i lancetowatych liściach. Na końcach tych pędów i w ich kątach pojawiają się niewielkie kwiaty, bardzo często w takich obfitościach, że tworzą one zamknięte plamy barw.

Ze względu na pokrój tej rośliny radzi się ją uprawiać w wiszących pojemnikach lub w wysokich donicach, które umożliwią swobodny wzrost lobelii. Możemy je sadzić pojedynczo, lub wykorzystać je jako przewieszający się akcent w kompozycji wielogatunkowej.

Rośliny te preferują stanowiska jasne, ale nie w prażącym słońcu, dobrze byłoby im zapewnić w ciągu dnia przejściowo lekki cień. Lobelie, podobnie jak pelargonie czy surfinie są ciepłolubne, zatem na balkonach lub tarasach ustawiamy je najwcześniej po 15 maja i mogą kwitnąć do pierwszych przymrozków. Aczkolwiek zdarza się, że w czasie największych upałów, w lipcu lub sierpniu rośliny te zaprzestają kwitnienia. Wtedy możemy je przyciąć, np. do 2/3 wysokości i powinny obsypać się kwiatami ponownie jesienią.

Dominującym kolorem dla lobelii jest kolor niebieski, w różnych odcieniach. Te sadzonki przygotowałam własnoręcznie. Wysiałam je wczesną wiosną i muszę przyznać, że dość długo czekałam aż zakwitną.

Dostępne są również lobelie w kolorze białym, czerwonym i fioletowym, ale nasiona zazwyczaj pozwalają nam na uprawę okazów niebieskich bądź fioletowych. Jednakże, wysiane przeze mnie fioletowe nasiona dały kwiaty bardziej niebieskie niż fioletowe, a odmiana biała, którą kupiłam kiedyś w sklepie ogrodniczym po kilku miesiącach zrobiła się błękitna. Barwa niebieska zatem nie daje o sobie zapomnieć w przepadku tej rośliny.

Nasiona lobelii są bardzo drobne. Wysiewamy je w lutym lub w marcu, w dość płytkim pojemniku. Wschodzą bez większych problemów. Problemem mogą się jedynie okazać larwy ziemiórki, które młode siewki potrafią zniszczyć, a raczej zjeść, w ciągu kilku dni. Nasiona umieszczamy na wilgotnym podłożu do siewu i pikowania i delikatnie przygniatamy, nie przysypujemy już ziemią. Przykrywamy folią lub szkłem, pamiętając o wietrzeniu.

Po mniej więcej dwóch miesiącach, można je przesadzić, dzieląc jednocześnie na mniejsze grupy. Ja swoją rozsadę podzieliłam np. na 6 doniczek, w których czekały aż trafią na miejsce docelowe. Ja natomiast czekałam aż zakwitną. I tak czekaliśmy do lipca. Gdybym przesadziła je wcześniej do większego pojemnika, prawdopodobnie zakwitłyby nieco wcześniej.

Podłoże do uprawy lobelii powinno być żyzne i przepuszczalne, umiarkowanie wilgotne. Warto dbać o to, aby ziemia, w której rosną była stale wilgotna. Odpowiednia będzie tu ziemia ogrodowa lub podłoże dla roślin balkonowych czy też domowych. Nie należy dopuszczać aby ziemia całkowicie obeschła, bo wtedy lobelia obumiera, ani, żeby rośliny stały w wodzie, bo wtedy mogą zagniwać. Dlatego donice zawsze powinny mieć otwory drenażowe.

Oprócz tradycyjnej lobelii przylądkowej możemy uprawiać także lobelię szkarłatną, tu akurat w odmianie ‚Scarlet’. Możemy ją samodzielnie posadzić w donicy lub może być ona częścią kompozycji wielogatunkowej.

Lobelia szkarłatna ma pokrój wzniesiony i kwiaty o barwie czerwonej. W przeciwieństwie do lobelii przylądkowej, nie jest to roślina jednoroczna, a bylina odporna na mróz. Można ją zatem uprawiać w donicy przez kilka lat lub potem przesadzić do ogrodu.  Może dorastać do 90 cm wysokości, będzie więc górować nad innymi roślinami w tej kompozycji.

A towarzystwem dla niej będzie żurawka, o czerwono-bordowych liściach. Również wieloletnia bylina, która przetrwa polską zimę nawet w donicy. Akcentem przewieszającym się będzie mulenbekia, pnącze o delikatnych, drobnych liściach i czerwonawej łodydze. Nie jest to roślina całkowicie mrozoodporna, ale na czas silnych przymrozków możemy przenieść ją do domu. Z resztą, wiele osób uprawia ją jako domową roślinę doniczkową.

W taki sposób możemy sobie stworzyć donicę z roślinami, które będzie ozdobą naszego balkonu lub tarasu nie jeden sezon, ale kilka lat.