Marzec w ogrodzie – 01.03-07.03 – kalendarz ogrodnika

Marzec w ogrodzie – kalendarz ogrodnika. I rozpoczynamy marzec. To jeden z najpracowitszych miesięcy w ogrodzie. Czas porządków po zimie, przygotowywania rozsad, pierwszych wysiewów wprost do gruntu oraz pierwszych kwiatów, które nieśmiało przebijają się przez jeszcze często zmrożoną ziemię. Dzień jest coraz dłuższy i rośliny to czują. Przyroda pomału budzi się z zimowego snu.

W tym miesiącu na rozsady wysiewać będziemy m.in. pomidory, paprykę, sałatę oraz wybrane warzywa kapustne, a także wiele gatunków kwiatów, m.in. astry, cynie, kocanki czy lwie paszcze. Jeżeli ziemia w ogrodzie rozmarznie i nieco się ogrzeje, to można przeprowadzić pierwsze wysiewy wprost do gruntu, m.in. grochu, bobu, rzodkiewki, szpinaku, cebuli, pietruszki i marchwi oraz nagietków, chabrów, czarnuszki, pozłotki czy groszku pachnącego. Więcej o marcowych wysiewach powiemy w tym tygodniu w cyklu „Ogród Warzywny” i „Ogród Ozdobny”. Zapraszamy do oglądania.

Pikujemy warzywa i kwiaty, które wysialiśmy w lutym. Por, sałata i warzywa kapustne najlepiej czują się w jasnych, ale chłodnych pomieszczeniach. W domowym cieple mogą być zanadto wybiegnięte. Jeżeli zatem mamy taką możliwość, przenosimy je do inspektu lub szklarni, gdzie jest chłodniej, ale gdzie temperatura nie spada poniżej 5-10 stopni Celsjusza.

Wolne chwile warto przeznaczyć na przygotowanie donic, doniczek i narzędzi, które będą nam potrzebne w najbliższej przyszłości. Może nie wszystko udało nam się posprzątać przed zimą. Teraz jest czas, aby to nadrobić i przy okazji zaplanować, jakie rośliny w tym roku będą uprawiane na naszych tarasach lub balkonach.

Rozpoczynamy pędzenie pelargonii i innych roślin, które zimowały w naszych szklarniach, garażach lub piwnicach. Przenosimy je w cieplejsze miejsce, np. na okienny parapet. Jeżeli to konieczne przycinamy i rozpoczynamy systematyczne podlewanie oraz nawożenie. Po dwóch miesiącach już bujnie kwitnące będziemy mogli wystawić na zewnątrz. Z młodych przyrostów, które pojawią się jako pierwsze możemy też przygotować nowe rozsady.

Zwróćmy uwagę na trawnik. Tegoroczna zima nie była łaskawa dla zielonej darni. Duże opady śniegu i silny mróz odbiły się na jej kondycji. Na trawie może być widoczna pleśń pośniegowa. Na wertykulację jest jeszcze nieco za wcześnie, zaleca się ją przeprowadzać w momencie gdy kwitną forsycje. Teraz możemy wygrabić miejsca, które najbardziej ucierpiały. Usuwamy zbite, obumarłe źdźbła, żeby doprowadzić powietrze do korzeni i ułatwić trawie regenerację.

Nie tylko ogród budzi się z zimowego snu. Dłuższy dzień i krótsza noc wywiera też wpływ na nasze domowe rośliny doniczkowe. Zanim zaczniemy je przesadzać i nawozić, zróbmy przegląd i dokładnie sprawdźmy czy w czasie zimy nie zaatakowały ich jakieś szkodniki. Mogą to być wełnowce, tarczniki czy wciornastki, ale chyba najczęściej są to przędziorki. Niewidoczne gołym okiem, mogą atakować niemal wszystkie gatunki, jakie uprawiamy w domach. Ich obecność najczęściej poznajemy po delikatnej pajęczynce na spodzie liści. Tracą one kolor i przebarwiają się na żółto. Jeżeli zauważymy przędziorki na naszych okazach, możemy wykonać oprysk gotowym do użycia naturalnym preparatem na bazie oleju rydzowego, który pokrywa roztocza cienką, lepką powłoką, utrudniającą oddychanie, poruszanie się i żerowanie. Tego typu preparat powinien być stosowany systematycznie co 7-10 dni. W międzyczasie warto dokładnie umyć bądź oczyścić roślinę i zraszać te gatunki, które lubią wysoką wilgotność powietrza. Dostępne są też inne środki owadobójcze, których można użyć w razie potrzeby.