Pierwsze rozsady warzyw

Pierwsze rozsady warzyw – Jak co roku pierwszymi nasionami, po które sięgam są nasiona selera. Był on tematem wczorajszego odcinka, który w całości został poświęcony uprawie tego warzywa. Odcinki o innych roślinach warzywnych oraz o tym jak je uprawiać będą się pojawiać również w kolejnych dniach.

A wracając do dzisiejszych wysiewów, jak zwykle pierwszym krokiem jest przygotowanie kuwet, donic czy też pojemników, których będziemy używać oraz podłoża do siewu i pikowania. W moim przypadku są to plastikowe pojemniki po produktach spożywczych. Za każdym razem dobrze się sprawdzały, mam więc zamiar korzystać z nich w dalszym ciągu. Nasiona selera są drobne, rozmieszczam je rzutowo i delikatnie dociskamy do podłoża, nie przykrywamy ani ziemią ani piaskiem. Powinny mieć one dostęp do światła. Następnie zapewniamy im stałą wilgotność podłoża i czekam aż wykiełkują. Tu drobna uwaga. Podczas przygniatania nasion, jeżeli robimy to ręcznie, zwróćmy uwagę na to, czy nasiona te nie przykleiły nam się do dłoni. W zeszłym roku dziwiłam się, kiedy seler wykiełkował mi w pojemniku z porem. Najprawdopodobniej, nieświadoma, przeniosłam wtedy nasiona na swoich dłoniach. Seler kiełkuje dość długo, 2-3 tygodnie.

Zapraszamy do naszego sklepu 🙂 https://sklep.ogrodnacodzien.pl/

Pierwsze rozsady warzyw. Por to kolejne warzywo, które wsiewam na rozsady w pierwszej kolejności. Więcej na temat uprawy tej rośliny opowiem w osobnym odcinku, który pojawi się na naszym kanale jeszcze w tym tygodniu. Teraz tylko przypomnienie, że wszystkie pojemniki, których używamy do wysiewów, muszą mieć otwory na dnie, żeby nadmiar wody mógł z nich swobodnie wypływać. Bardzo ważne w produkcji rozsad jest również podłoże, jakiego używamy do siewu. Nie może być to ziemia a ogrodu, chyba że ją odkazimy i zdezynfekujemy, żeby pozbyć się wszystkich nasion chwastów oraz grzybów i patogenów chorobotwórczych, które mogły zniszczyć nasze młode siewki. Kupując gotowe podłoże do siewu i pikowania mam pewność, że jest ono oczyszczone. Ponadto powinno być ono przepuszczalne, żeby młode korzonki nie rosły w zbyt zbitej ziemi, gdzie mogłyby mieć problem z dostępem powietrza do korzeni. Dlatego często jest to torf z domieszką piasku, dzięki czemu jego struktura jest delikatna i luźna.

Nasiona pora rozmieszczamy na wilgotnym podłożu niezbyt gęsto, to ułatwi mi późniejsze pikowanie. Przykrywamy je następnie cienką warstwą ziemi. Po wysiewie dbamy o stałą wilgotność podłoża, możemy więc pojemnik przykryć szybką lub folią. Pamiętając o codziennym jej odchylaniu i wietrzeniu. Pierwsze wschody pora pojawiają się mniej więcej po 7-15 dniach.

Podczas przygotowywania rozsad pamiętajmy także o opisywaniu naszych wysiewów. Ja stosowałam już różne metody i jak na razie chyba najlepiej sprawdza mi się przyklejanie do pojemnika karteczki z opisem. W lutym możemy rozpocząć również przygotowanie rozsady sałaty. W moim przypadku jako pierwsza zawsze wysiewana jest sałata liściowa. Sałata lodowa, masłowa i rzymska będzie u mnie wysiewana dopiero za 2-3 tygodnie. Odmiany liściowe są łatwiejsze w uprawie. Nawet jeżeli ich liście będą nieco wybiegnięte z uwagi na nadal krótki dzień i niedobory światła, nic nie szkodzi. Może nie będą miały idealnego pokroju, karbowania i koloru, ale nadal będą smaczne. Taka delikatność w niektórych odmianach nawet jest wskazana. Zatem zielona sałata liściowa i różowa sałata liściowa są już wysiane. Kiełkuje ona bardzo szybko. Pierwsze liścienie można zaobserwować po mniej więcej 5-6 dniach. Pora na kolejne rośliny. A mianowicie na kalarepę. Również w dwóch kolorach.

Opryskiwacz, którego używamy do zraszania i podlewania rozsad, powinien mieć delikatny strumień. Zwłaszcza na początku uprawy, kiedy kiełkujące siewki są jeszcze niewielkie i wrażliwe. Stąd różowa dysza w moim urządzeniu. Dzięki niej strumień wody wydobywającej się z opryskiwacza nie jest tak silny, nie muszę się obawiać wymycia nasion czy uszkodzenia kiełkujących dopiero roślin.

Kalarepa ma stosunkowo duże, okrągłe nasiona, podobnie jak inne rośliny kapustne. Nie ma więc większego problemu z rozmieszczeniem ich na podłożu w takiej gęstości, jaką sobie wybierzemy. Do wyboru mamy tradycyjne odmiany w zielonym kolorze, jak również odmiany fioletowe. Nasiona przykrywamy cienką warstwą podłoża i zwilżamy. Okres kiełkowania kalarepy to zazwyczaj 6-10 dni. We wczesnej uprawie ma ona tendencję do wybiegania, czyli nadmiernego wyciągania się łodygi i liści w kierunku światłą. Dzieję się tak przez niedobór światła, a także dlatego, że w naszych mieszkaniach zazwyczaj jest dla tych roślin za ciepło. Jeżeli więc mamy możliwość przeniesienia rozsady kalarepy po wykiełkowaniu w nieco chłodniejsze miejsce, np. o temperaturze 18-15 stopni Celsjusza, na pewno będzie jej tam lepiej.

Na koniec dzisiejszych wysiewów czekała jeszcze melisa. Możemy wysiewać ją już w lutym. U mnie jej nasiona trafią do niewielkich doniczek. Wiosną przesadzę je w takiej grupie, z całą bryłą korzeniową do większych pojemników, które ustawię na tarasie lub gdzieś w ogrodzie.

Moje wszystkie rozsady trafią teraz na stół ustawiony przy oknie od południa. Nad nimi zostanie umieszczona też lampa do doświetlania roślin. Potem pozostanie czekać oraz obserwować co i jak rośnie.

Na kolejny odcinek z cyklu „Ogród Warzywny” zapraszam więc za tydzień.