Pikowanie. Przesadzać czy nie przesadzać?

Pikowanie. Przesadzać czy nie przesadzać? Które warzywa wymagają pikowania, a które źle znoszą przesadzanie? To temat dzisiejszego filmu z cyklu „Ogród Warzywny”. Zapraszam!

Pikowanie to ważny zabieg w produkcji własnej rozsady warzyw. Polega na przesadzeniu młodych siewek do większych pojemników, żeby miały więcej podłoża i miejsca do dalszego wzrostu. Warto jednak wiedzieć, że nie wszystkie rośliny reagują tak samo dobrze na przesadzanie. Niektóre gatunki go absolutnie potrzebują, inne natomiast źle znoszą nawet niewielkie uszkodzenie korzeni.

Zacznijmy zatem od warzyw, które trzeba przepikować, jeżeli uprawiamy je od nasionka na rozsady. A są to praktycznie wszystkie rośliny, które zdecydowaliśmy się wysiać w lutym lub na początku marca, ponieważ tak wczesny wysiew jest wskazany dla danego gatunku lub gdy chcemy przyspieszyć swoje uprawy. I dotyczy to m.in. takich gatunków jak: seler, por, sałata, pomidory, papryka, bakłażany, kalarepa, kalafior, brokuł, kapusta i cebula, zwłaszcza jeżeli wysiane zostały do stosunkowo niewielkich pojemników. Te gatunki dobrze znoszą przesadzanie. Za to przesadzania nie lubią warzywa korzeniowe, warzywa z rodziny bobowatych i dyniowatych. A przechodząc do szczegółów…

Seler to jedyne warzywo korzeniowe, które uprawiamy z rozsady. Wynika to z faktu, że ma długi okres wegetacji, a także z powodu oraz z powodu takiej budowy systemu korzeniowego, który lepiej znosi przesadzanie niż korzenie palowe, charakterystyczne dla marchwi czy pietruszki. Tych dwóch gatunków nigdy nie pikujemy, lecz zawsze wysiewamy bezpośrednio do gruntu. Podobnie jak rzodkiewki, w których przypadku nie ma w ogóle potrzeby pikowania, ponieważ są gotowe do zbioru po mniej więcej 3-4 tygodniach od wysiewu i preferują niższe temperatury, a nie ciepło naszych domów.

Za to doskonale w cieple naszych mieszkań czują się warzywa z rodziny psiankowatych, czyli pomidory, papryka i bakłażany. Je rozsadzać i przesadzać można nawet kilka razy, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Zabieg pikowania jest dla nich obowiązkowy, tym bardziej, że w amatorskich uprawach, przy niedoborze światła, rośliny często stają się zanadto wybiegnięte, wyciągając się do słońca. Tracą swój zwarty pokrój. W czasie pikowania można to naprawić, zagłębiając rośliny aż po same liścienie, a w przypadku pomidorów, nawet aż po same liście właściwe. Z zagłębionej części łodygi wypuszczą one nowe korzenie, co pozytywnie wpłynie na roślinę.

Warto pamiętać, żeby podczas pikowania zadbać już o wypełnienie doniczek odpowiednim podłożem, przepuszczalnym, lekkim, takim, w którym rośliny będą miały jak najlepsze warunki do regeneracji i rozbudowy systemu korzeniowego. Może być to ziemia do wysiewu i pikowania, ziemia do warzyw lub dobrej jakości ziemia uniwersalna, którą dodatkowo można wzbogacić np. wermikulitem.

Są to lekkie, porowate granulki, pochodzenia naturalnego, uzyskiwane w wyniku obróbki termicznej ilastego materiału o warstwowej strukturze, które poprawiają właściwości podłoża, mają zdolność do zatrzymywania wody, mają właściwości spulchniające i napowietrzające. Ponadto zawierają one wiele cennych pierwiastków, takich jak magnez, żelazo i krzem, które wspierają prawidłowy rozwój roślin.

W uprawie doniczkowej i podczas przesadzania nie tylko sadzonek warzyw, ale też innych roślin można taki wermikulit wymieszać z ziemią w proporcji jeden do trzech, czyli np. na 3 litry ziemi dosypujemy około 1 litra wermikulitu. Można go też stosować w ogrodzie, jeżeli w jakimś miejscu chcemy poprawić przepuszczalność gleby, a także podczas wysiewu nasion, rozsypując cienką warstwę granulek na powierzchni obsianego naczynia.

Pikowanie większości warzyw przeprowadza się w momencie, gdy mają mniej więcej 2-3 liście właściwe. A w przypadku cebuli i pora, gdy mają około 8-10 cm wysokości. Cebula i por to generalnie warzywa, których pikować nie trzeba, jeżeli wysiejemy je na rozsady nieco później tzn. w drugiej połowie marca lub w kwietniu i jeżeli zrobimy to w większych pojemnikach, w których będą miały wystarczająco dużo miejsca, aby się rozrastać do takich rozmiarów, które pozwolą potem na przesadzenie bezpośrednio do gruntu. Jeżeli zdecydujemy się na wczesny, np. lutowy siew do stosunkowo niewielkiego pojemnika, po mniej więcej 3-4 tygodniach warto warzywa te przepikować do większych doniczek, żeby nie hamować ich rozwoju lecz zagwarantować dobre warunki dalszej uprawy.

To samo dotyczy sałaty. Można ją pod koniec marca lub w kwietniu wysiać na większym rozsadniku w ogrodzie lub w większej donicy, z której potem bezpośrednio będziemy przesadzać sadzonki na grządkę. Można ją nawet wysiewać bezpośrednio do gruntu, gdy mienie już ryzyko silnych nocnych przymrozków. Można też zdecydować się na wcześniejszą uprawę, wysiać ją już w lutym i potem przepikować do większych doniczek. Sałata dobrze znosi przesadzanie, w taki sposób możemy przyspieszyć ich zbiór.

Warzywa kapustne również często wysiewa się na wcześniejszą rozsadę, zwłaszcza jeżeli decydujemy się na uprawę wczesnych odmian. Kalarepę, brokuły, kalafiory i samą kapustę wysiewa się wtedy w kuwetach, plastikowych pojemnikach lub w wielodoniczkach i gdy mają 2-3 liście właściwe pikujemy do większych doniczek. Jest to ważne, ponieważ często w domowych warunkach sadzonki tych roślin są wybujałe, warzywa kapustne preferują chłodniejsze temperatury. Pikując je możemy je bardziej zagłębić w ziemi i w ten sposób poprawić ich pokrój. Po pikowaniu pogoda często pozwala już na ich hartowanie i wynoszenie na dwór, co pozytywnie wpływa na ich dalszy wzrost. Mimo że wczesna, domowa rozsada warzyw kapustnych niekiedy nie wygląda najlepiej, warto ją przygotować z uwagi na to, że rośliny te uprawiane w ogrodzie wczesną wiosną są mniej narażone na ataki szkodników, w tym m.in. na ataki gąsienic bielinka kapustnika.

Za to warzywa dyniowate, takie jak ogórki, cukinie, patisony , kabaczki i dynie oraz warzywa z rodziny bobowatych, takie jak bób, fasola i groch nie lubią przesadzania. Ich nigdy nie pikujemy, żeby nie uszkodzić systemu korzeniowego. Ale to nie znaczy, że nie możemy przygotować ich wcześniejszej rozsady. Możemy, ale zawsze w pojedynczych pojemnikach, z których już przesadzamy rośliny bezpośrednio na grządkę, na miejsce stałe, w taki sposób, żeby nie uszkodzić systemu korzeniowego, który trudno u tych roślin się regeneruje.

Samodzielne przygotowanie rozsady warzyw, które potem możemy uprawiać w przydomowym warzywniku, w ogrodzie lub nawet na tarasie lub balkonie to sposób na własne, zdrowe i smaczne plony. Pamiętajmy tylko o pikowaniu i o tym, które rośliny lubią przesadzanie, a które nie.

Życzę udanych upraw! I zapraszam na kolejne filmy z cyklu „Ogród Warzywny” oraz do oglądania pozostałych filmów na kanale OGRÓD NA CO DZIEŃ.

Linki :

Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick

YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień

Instagram :  https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/