Przebudowa ogrodu odc. 4 – Taras betonowy i grządki

Przebudowa ogrodu odc. 4 – Witamy w kolejnym odcinku relacjonującym przebudowę fragmentu naszego ogrodu. Temperatura na dworze spada, ale prace nie ustają. Trzeba zdążyć przed mrozami z wszystkim co zostało jeszcze do zrobienia.

Ale zacznijmy od tego, co udało nam się już zrobić.

Jako pierwszy stanął drewniany domek, który będzie miejscem dla wszystkich narzędzi, urządzeń, donic oraz pozostałych rzeczy potrzebnych w ogrodzie. Z zewnątrz jest już on praktycznie ukończony, ale w środku planujemy go jeszcze ocieplić. Zatem tutaj prace jeszcze się nie kończą.

Następnie rozpoczęliśmy pracę nad budową płotu i praca ta została ukończona. W komentarzach budzi on chyba największe kontrowersje. Zatem jeszcze kilka słów na jego temat. Płot ma wysokość taką, jaka jest dozwolona w przepisach dotyczących budowy ogrodzenia. Sąsiadów mamy wspaniałych i żyjemy z nimi w przyjacielskich relacjach. Zawsze możemy liczyć na ich pomoc, także przy przebudowie, którą się teraz zajmujemy.

Mimo wszystko, z racji tego, że prowadzimy bloga i często wychodzimy z kamerą do ogrodu postanowiliśmy zadbać o ich prywatność. Uważam, że moim obowiązkiem jest zadbać o to, żeby sąsiedzi czuli się swobodnie na swojej własnej posesji. Stąd decyzja o tak wysokim płocie. Dzięki temu możemy pracować i dzielić się z Wami nowymi postami ogrodniczymi bez przeszkód i wyrzutów sumienia, że przeszkadzamy innym.

Oprócz płotu, położony został również taras z płyt betonowych, a na nim stanęła szklarnia, czy też może oranżeria tudzież ogród zimowy, jak również pisano w komentarzach. Zamówiona przez internet ze strony Top Szklarnie została przez nas samodzielnie złożona i oszklona. Pracy z szybami obawiałam się najbardziej. Na szczęście okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Bardzo pomocne były jednak przyssawki do szyb, w które zaopatrzył się mój mąż. Bez nich byłoby znacznie trudniej.

Na początek szyby z hartowanego szkła trafiły na dach. Były one największe i najcięższe, w tych pracach pomógł więc mężowi wujek. Z oszkleniem boków wystarczyła już moja pomoc. Mocowanie na taśmę do klejenia szkła okazało się stosunkowo szybkie i łatwe do wykonania. Dodatkowym zabezpieczeniem są tu listwy maskujące. I takim sposobem po kilku kolejnych dniach zabawy w budowę infrastruktury ogrodowej szklarnia jest oszklona i gotowa do tego, by z niej korzystać. Stanęły już w niej regały, szafka i stół roboczy. W związku z tym, że zapowiadane były nocne przymrozki, przeniosłam do niej także pelargonie i inne kompozycje tarasowe z wrażliwych na zimno roślin oraz cytrusy i oleandry. Teraz czekają na przygotowanie do zimowania, o czym opowiem w kolejnych odcinkach z cyklu „Balkony i Tarasy”.

12Temperatura nie będzie w niej spadać poniżej 5 stopni Celsjusza. W takich warunkach rośliny śródziemnomorskie przejdą swój okres spoczynku i przeczekają do kolejnego sezonu. Wiosną będzie to miejsce przygotowywania rozsad. Pomidory, papryka, a także ciepłolubne kwiaty, które w ogrodzie mogą być sadzone dopiero w drugiej połowie maja, będą tu czekać na swój moment. Znajdzie się tu także miejsce dla dużych donic, w których planuję całą zimę uprawiać rzodkiewki, sałatę i inne rośliny warzywne na świeżą zieleninę. Ale najpierw czekają mnie porządki z tymi roślinami tarasowymi.

Ruszyły też prace z wytyczeniem rabat i grządek warzywnych. Ale one zapewne potrwają jeszcze jakiś czas. Dzień jest coraz krótszy, a temperatury coraz niższe, co niestety nie zachęca do długiej pracy w ogrodzie. Jedna grządka warzywna jest już jednak gotowa. Jej granice wyznaczają betonowe obrzeża, które kolorem i fakturą nawiązują do betonowego tarasu pod szklarnią. Obok będzie miejsce na niewielki zielnik, w którym będą rosły zioła wieloletnie: lubczyk, mięta, melisa, tymianek i szczypiorek. Pozostałe zioła jednoroczne zamierzam uprawiać w donicach, więc taka niewielka przestrzeń mi w tym wypadku wystarczy.

Pozostały nam jeszcze do wytyczenia dwie grządki warzywne, miejsce dla krzewów owocowych oraz ścieżki grysowe. Tymczasem idąc za ciosem postanowiliśmy  przenieść się z pracami również do drugiej części ogrodu i powiększyć nasz taras łączący dom z trawnikiem. Będzie on z takich samych płyt betonowych Maxima marki Libet, z jakich zrobiony jest taras pod szklarnię. W trakcie 10 lat użytkowania ogrodu okazało się, że ten dotychczasowy był za mały. Z ledwością mieścił się na nim stół z 4 krzesłami, a jak dołożyliśmy do tego jeszcze parasol słoneczny lub leżak, to trudno było przejść. Teraz będzie znacznie więcej miejsca i możliwości aranżacji tej przestrzeni wypoczynku. Jednak to temat, którym zajmiemy się dopiero wiosną.

Na razie chcemy zdążyć z pracami ziemnymi, żeby w nowym sezonie było gdzie wysiewać warzywa i sadzić rośliny owocowe. Zapraszamy więc do oglądania kolejnego, prawdopodobnie już ostatniego odcinka z cyklu przebudowy części naszego ogrodu.

Linki :

Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick

YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień

Instagram :  https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/