Surfinie jak sadzić i ciekawe odmiany

Tematem dzisiejszego odcinka z cyklu „Balkony i Tarasy” będą surfinie. Zapraszam.

O surfiniach mówiliśmy na naszym kanale już nie raz. Dlatego krótko przypominamy co to za roślina. Surfinia to wyhodowana przez Japończyków odmiana petunii. Jest chyba najbardziej znaną konkurentką dla pelargonii. Nie jest jednak aż tak odporna na trudne warunki atmosferyczne. Po wichurach czy ulewnych deszczach może przez kilka dni wyglądać nieco gorzej. Na szczęście bardzo szybko odzyskuje swój piękny wygląd. Trzeba jedynie poczekać aż zakwitną kolejne kwiaty.

Surfinia tworzy długie kaskady kwiatowe o różnych formach pokroju i kwiatach różnej wielkości w bogatej gamie kolorystycznej. Cechuje się szybkim wzrostem. Od innych petunii wyróżnia je stosunkowo duża średnica kwiatów i przewieszające się pędy. Dlatego polecana jest do wiszących koszy, wysokich pojemników i skrzynek balkonowych, które umożliwiają zwieszanie się rośliny.

Surfinie to rośliny dla tych, którzy lubią bujne kwitnienie. Często w sklepach możemy kupić ich gotowe kolorowe kaskady, wylewające się z doniczek. Taką doniczkę wystarczy powiesić je na balkonie lub tarasie i gotowe.

To dobre rozwiązanie dla tych, którzy chcą mieć natychmiastowy efekt kwiatowej dekoracji. Wybierając tego typu, większe rośliny zwróćmy uwagę na to, by były widoczne liczne pąki. Tu jest ich mnóstwo, to dobry znak. Zanim ta roślina trafiła do sklepu, była uprawiana w idealnych, szklarniowych warunkach. Była w regularnych odstępach nawadniania i nawożona. Często steruje już tym program komputerowy. Zabierając ją więc na swój balkon lub taras również musimy pamiętać o jej systematycznym podlewaniu. Podłoże nie powinno przesychać. Czasami po wąż ogrodowy lub konewkę trzeba sięgać codziennie, a nawet dwa razy dziennie, nie wyłączając deszczowych dni. Ważne jest też odżywianie, do którego ta surfinia jest przyzwyczajona.

Tańszą alternatywą jest stworzenie własnej wiszącej doniczki z wybraną odmianą surfinii. Ja w mojej posadzę dwie sadzonki o nazwie Picasso, o niezwykle ciekawych kwiatach, fioletowo różowych z limonkowym obrzeżem. Ich koszt to połowa kwoty, jaką trzeba zapłacić za tę większą roślinę. Ale na efekt pełnego wypełnienia doniczki trzeba będzie poczekać. Trudno powiedzieć jak długo, bo to zależy od pogody. Sprawdzimy, jaki będzie efekt.

Pamiętajmy, że pielęgnacja roślin w wiszących pojemnikach jest nieco trudniejsza niż w donicach. Podłoże szybciej w nich przesycha, musimy więc mieć czas na to, by regularnie do niej zaglądać.

Surfinie to nie tylko ciekawe kolory kwiatów, to także ciekawe kształty, bo kwiaty mogą być pojedyncze lub pełne. Warto też zwrócić uwagę na zapach, bo niektóre z nich przepięknie pachną.

To surfinia ‚Crazy ripple’. Jej pełne, dwukolorowe kwiaty mnie urzekły. W sklepie trafiłam niestety  tylko na jedną sadzonkę, która w tej chwili nie wygląda zbyt okazale. Mam jednak nadzieję, że gdy ją przesadzę do większego pojemnika to się rozrośnie. Będzie jedynym nasadzeniem, ponieważ chciałabym zaspokoić indywidualne potrzeby tej rośliny.

Doniczka do uprawy surfinii powinna być stosunkowo wysoka, żeby pędy w późniejszym czasie mogły się swobodnie przewieszać. Pamiętamy o otworach odpływowych, przez które będzie odprowadzany nadmiar wody. Żeby się nie zatykały, można na dnie wysypać np. keramzyt lub cienką warstwę kamieni dla lepszego drenażu. Wypełniamy ją podłożem do roślin balkonowych, które powinno być żyzne i przepuszczalne. Można je dodatkowo wymieszać z nawozem długo działającym, z którego roślina będzie czerpać składniki odżywcze. Delikatnie wyjmujemy surfinię z doniczki przemysłowej i przesadzamy. Dosypujemy podłoże w brakujące miejsca. Roślina powinna rosnąć na tym samym poziomie co do tej pory. Nie sadzimy jej ani zbyt głęboko, żeby nie zagniwała, ani zbyt płytko, żeby wystająca część bryły korzeniowej nie przesychała. Na koniec całość dokładnie podlewamy. Jeżeli pojawią się wgłębienia, to je uzupełniamy. I czekamy aż się przyjmie i rozrośnie.

Łączenie różnych gatunków roślin to dla mnie najlepsza zabawa. Przy ich doborze możemy kierować się np. kolorem kwiatów. Musimy też pamiętać o pokroju roślin i ich wymaganiach uprawowych.

Do mojej pierwszej donicy trafi surfinia o kwiatach, które mają żółte środki i różowo-fioletowe brzegi. Jej towarzystwem będzie stokrotka afrykańska, w takiej samej gamie kolorystycznej, ale u niej środek jest różowy i brzegi płatków żółte. Donica również nawiązuje do nich żywym kolorem. Stokrotka afrykańska będzie miała pokrój wzniesiony, a surfinia przewieszający się. Obie te rośliny mają podobne wymagania uprawowe, lubią słońce. Dobra będzie więc dla nich południowa wystawa. Trzecią rośliną w tej kompozycji będzie mekardonia. To odmiana ‚Gold Dust’, co można przetłumaczyć jako „złoty pył”, bo z czasem ta niepozorna roślina silnie się rozrośnie i pokryje mnóstwem żółtych, drobnych kwiatów. Podobnie jak surfinia będzie się przewieszać. Może być też sadzona w gruncie, jako roślina zadarniająca. Wygląda bardzo atrakcyjnie. Nie jest wymagająca, będzie kwitła do późnej jesieni.

Żeby stworzyć wielogatunkową kompozycję nie  musimy mieć dużej doniczki. Możemy też ją posadzić w skrzynce balkonowej, o ile zapewnimy surfiniom możliwość swobodnego przewieszania się i będziemy pamiętać o częstym podlewaniu i nawożeniu. To przykład kompozycji niesymetrycznej, w której również będzie stokrotka afrykańska, tym razem w kolorze białym oraz oczywiście surfinia, jasno żółta, delikatnie żyłkowana. Sadzimy je w taki sam sposób jak poprzednie sadzonki. Uzupełnieniem całości będzie dichondra o liściach w kolorze żywej zieleni. Ta roślina będzie przewieszać się jeszcze mocniej niż surfinia.

Na każdym balkonie lub tarasie możemy stworzyć takie aranżacje, jakie podobają nam się najbardziej. A surfinie mogą być ich częścią.