Wrzosy i kompozycje z wrzosami

Wrzesień warto przywitać kompozycjami z wrzosów. Dlatego będą one tematem dzisiejszego odcinka z cyklu „Balkony i Tarasy”. Zapraszam.

Rośliny te są symbolem jesieni. Co roku kuszą nas swoim widokiem i co roku trudno im się oprzeć. Dlatego kolejny raz  ich temat wraca również u nas. Na początek, kilka słów przypomnienia. Wrzos pospolity to najbardziej znany przedstawiciel rodziny roślin wrzosowatych. W ogrodach sadzimy go dość rzadko, ale w kompozycjach balkonowych i tarasowych już znacznie częściej. W zależności od odmiany jest to krzewinka lub niski krzew, o delikatnych, cienkich gałązkach ze zredukowanymi małymi liśćmi, które jesienią rozpoczynają swoje kwitnienie.

Wrzosy lubią słońce lub miejsca lekko zacienione oraz glebę lekką, przepuszczalną, próchniczną i kwaśną, o odczynie 3,5 – 5 pH. Większość odmian tych roślin nie toleruje przesychania, ani zbyt mokrego podłoża. Są odporne na mróz. Problem z ich uprawą zimą polega na tym, że często o nich zapominamy i ich nie podlewamy. Jeżeli nie przetrwają zimy, to zazwyczaj nie przez mroźne powietrze, ale przez przesuszenie.

Mimo wszystko warto je posadzić w tarasowych lub balkonowych donicach, bo nawet zasuszone będą wspaniałą ozdobą przez całą zimę.

Żeby stworzyć wrzosową dekorację potrzeba naprawdę niewiele. Wystarczą dwie lub trzy sadzonki roślin, które podobają nam się najbardziej i gotowe.

Wrzosy chyba najładniej prezentują się w grupach. Pamiętajmy o tym, żeby pojemniki miały otwory drenażowe. To odmiana „Athene” o poduszkowatym pokroju i wyprostowanych, wzniesionych pędach, obficie obsypanych pączkowymi kwiatami od września do listopada. W ostatnim czasie coraz częściej w sklepach dostępne są właśnie odmiany pączkowe, charakteryzujące się kwiatami, które są cały czas zamknięte. Dzięki temu roślina jest dłużej atrakcyjna, a jej kwiaty nawet po zasuszeniu utrzymują się na pędach. Taka skrzynka balkonowa może być więc ozdobą całą zimę.

Wrzosy bywają niekiedy mylone z wrzoścami. To także bardzo dekoracyjne rośliny. One również trafią do jednej z moich donic.

Obsypane dzwonkowymi kwiatami w kolorze intensywnego, pięknego różu reprezentantki wrzośca delikatnego trafią do niewielkiej skrzynki uformowanej z kory. Takie pojemniki, podobnie jak koszyki, są wyłożone folią. Jeżeli mamy zamiar umieścić je nie w domu, ale na zewnątrz, pamiętajmy o zrobieniu otworów w folii na dnie, żeby nadmiar wody miał swobodne ujście i żeby korzenie nie zagniwały.

Ojczyzną wrzośca delikatnego jest Afryka Południowa, tam dorasta nawet do metra wysokości. Naszej mroźnej zimy roślina ta nie przetrwa. Jeżeli chcemy uprawiać ją dłużej, na ten czas należy ją przenieść do jasnego pomieszczenia o temperaturze 10-15 st. Celsjusza.

To z kolei wrzosiec drzewiasty. Jest nieco bardziej odporny na chłody, ale również woli nieco cieplejszy klimat. Pochodzi z Afryki i basenu Morza Śródziemnego, nie ma się więc co dziwić.

Wrzosy mogą być też mylone z bażyną, wieloletnią, zimozieloną płożącą krzewinką. Ona z kolei jest całkowicie mrozoodporna, jesienią jej pędy przebarwiają się, a wiosną mogą pojawić się na nich kwiaty, a potem owoce.

Różnorodność odmian wrzosów jest ogromna. To wrzosy pospolite w odmianie pączkowej, to wrzos, który rozchyli swoje płatki, mają kwiaty w różnych kolorach, a do tego dochodzą jeszcze wrzośce. Łącząc je ze sobą, można stworzyć ciekawe roślinne dekoracje. To kilka propozycji dla inspiracji.

Pierwsza kompozycja powstanie w drewnianej skrzynce. Do niej trafią dwie sadzonki wrzosów bez kwiatów, bo akie też możemy o tej porze nabyć w sklepach ogrodniczych. Ich soczyście zielone wybarwienie będzie tłem dla pozostałych roślin. Obok trafi wrzos w odmianie pączkowej, a na froncie będzie miejsce dla wrzosów o niższym pokroju i pełnych kwiatach, może to być np. odmiana ‚Annemarie’. Moje sadzonki dopiero zaczynają kwitnąć. Już niedługo będą stanowić barwny akcent tego nasadzenia. Uzupełnieniem całości będą drewniane gałęzie, jedna większa, druga mniejsza. Na niej może przysiąść ptaszek. W końcu tworzenie roślinnych dekoracji, to zabawa.

Druga propozycja to białe wrzosy w niewielkiej skrzynce balkonowej. Rośliny te mają dość delikatny wygląd, wolę więc do nich dobierać stonowane kolory pojemników. Dla kontrastu dosadzę tu wrzos w odmianie ‚Seastar’, co w tłumaczeniu na język polski oznacza rozgwiazdę. I właśnie taki pokrój ma ta roślina. W tej chwili nie kwitnie, ale jej ozdobą są przebarwione pędy, teraz żółtawe, a zimą pomarańczowe. Jeszcze dwa wrzosy o białych pąkowych kwiatach, które nie będą się rozwijać i jesienny akcent.

Ostatnia z dzisiejszych kompozycji będzie w okrągłej donicy. Będzie to zestawienie wrzosów i wrzośców. Najwyższy element będzie stanowić wrzosiec drzewiasty, o bardzo delikatnym, igiełkowatym ulistnieniu w intensywnie zielonym kolorze. Do tego dwie sadzonki wrzosów pączkowych, jedna większa o mocniej wybarwionych różowych kwiatach, druga – nieco niższa i nieco jaśniejsza. Z przodu, akcentem lekko przewieszającym się będzie bażyna czarna ‚Bernstein’, która także należy do roślin wrzosowatych. Latem jest ona żółtozielona, a zimą będzie bardziej pomarańczowobrązowa. Zabawnym elementem może być drewniany jeż. Jesień też może być porą roku pełną uroku.

Na koniec przypomnienie o podlewaniu kompozycji jesienno-zimowych. Nie możemy o tym zapominać. Jeżeli jest bezdeszczowo lub gdy ustawimy nasze pojemniki w zadaszonym miejscu, musimy co jakiś czas sięgnąć po konewkę lub wąż ze zraszaczem. Wrzosy powinny mieć podłoże zawsze wilgotne. Nie możemy dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej. Ziemia nie powinna być też zbyt mokra, bo delikatne korzenie wrzosów mogą zagniwać.