Jak rozmnożyć hortensję wiosną podczas przycinania?

Jak rozmnożyć hortensję wiosną podczas przycinania? To temat dzisiejszego filmu z cyklu „Ogród Ozdobny”. Zapraszam!

Wiosenne przycinanie hortensji, zwłaszcza odmian bukietowych i krzewiastych, które kwitną na pędach jednorocznych, to zabieg obowiązkowy. Ich pędy ścinamy nisko, mniej więcej 15-30 cm nad ziemią zostawiając na pędach zazwyczaj po 2 lub 3 pary oczek. A odcięte pędy, najczęściej całkiem sporych rozmiarów, mogą stać się sadzonkami nowych roślin, dokładnie takich samych jak roślina mateczna.

Wystarczy wybrać zdrowe, najgrubsze i najlepiej prezentujące się odcięte pędy i z nich przygotować sadzonki, które następnie ukorzenić można bezpośrednio na rabacie lub w pierwszej kolejności w doniczkach z ziemią, lekką i przepuszczalną, gdzie mamy zazwyczaj większą kontrolę nad rozwojem młodych okazów.

Sadzonka hortensji powinna mieć około 10-20 cm długości. Czasami może być nawet dłuższa. Wszystko dlatego, że musi mieć ona co najmniej 2 węzły, gdzie wiosną już zazwyczaj widać parę pąków na każdym węźle. Cięcie górne wykonujemy ukośnie 1-2 centymetry nad górnymi pąkami, dolne tuż pod pąkami drugiej pary, prostopadle do osi pędu. I nawet jeżeli cięcie hortensji mamy już za sobą, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wczesną wiosną pobrać sadzonki z przyciętego już krzewu. W takim wypadku należy odciąć fragmenty pędów, które pozostały, tak żeby uzyskać sadzonkę z dwoma węzłami. Po czym przygotowane i przycięte sadzonki zagłębiamy w przygotowanej ziemi w doniczkach lub na rabatach dość mocno, tak, żeby nad ziemię wystawała górna para pąków.

W celu stymulacji tworzenia korzeni możemy w trakcie sadzenia użyć ukorzeniacza do sadzonek zdrewniałych lub półzdrewniałych. Jest to specjalistyczny nawóz organiczny, który stwarza optymalne warunki do ukorzeniania sadzonek wielu roślin ozdobnych, nie tylko hortensji, ale również np. róży, bukszpanu czy laurowiśni. W jego skład wchodzą korzystne dla roślin żywe kultury mikroflory oraz składniki mineralne. W przypadku sadzonek do ukorzeniania należy zrobić dołek, wsypać do niego około 1,5 grama ukorzeniacza, umieścić w tym wybrany fragment pędu, koniecznie zachowując odpowiedni kierunek wzrostu rośliny, nie można sadzić pobranych sadzonek do góry nogami. Następnie dołek zasypujemy, ziemię wokół sadzonki lekko dociskamy i na koniec podlewamy.

Tego typu ukorzeniacz nadaje się również do przygotowania podłoża pod siew nasion oraz podczas przesadzania roślin o odkrytych korzeniach i z bryłą korzeniową. Można więc go wykorzystać także do innych ogrodniczych zadań. Warto pamiętać, że przy stosowaniu ukorzeniacza należy zawsze używać do podlewania wody bez chloru, żeby nie niszczyć wchodzącej w jego skład mikroflory. Idealna będzie tu deszczówka.

Pierwsze oznaki ukorzenienia pojawiają się zazwyczaj po kilku tygodniach, kiedy można zauważyć, że zielone pędy przyrastają i pojawiają się zielone liście. Pełne ukorzenienie jednak może potrwać dłużej. Po roku, kolejnej wiosny korzenie są już dobrze widoczne i rośliny wytwarzają więcej pędów, zarówno w części nadziemnej, jak i podziemnej. Takie już ukorzenione sadzonki można posadzić już na rabacie na miejsce stałe lub dalej uprawiać w donicach. Bo hortensje doskonale sprawdzają się również w uprawie doniczkowej.

Jeżeli chcemy mieć więcej hortensji oraz mamy cierpliwość i czas by poczekać na własnoręcznie rozmnożone rośliny, warto pamiętać, że każdy odcięty wiosną pęd hortensji bukietowej lub krzewiastej może stać się sadzonką nowego okazu. Zamiast je wyrzucać, można je wykorzystać. To łatwa, tania i bardzo satysfakcjonująca metoda rozmnażania przepięknych, eleganckich, zjawiskowych hortensji.

I to tyle na dziś! Zapraszamy więc do oglądania kolejnych filmów z cyklu „Ogród Ozdobny” oraz do oglądania pozostałych filmów na kanale OGRÓD NA CO DZIEŃ.

Linki :

Facebook : https://www.facebook.com/izabella.schick

YouTube : www.youtube.com/c/ogródnacodzień

Instagram :  https://www.instagram.com/ogrod_na_co_dzien/