Krwawnica – bylina na balkon i taras

Choć jej nazwa może przestraszyć warto zaprosić tę roślinę do ogrodu, na balkon lub taras. W dzisiejszym odcinku będzie mowa o krwawnicy. Zapraszam.

Krwawnica to bylina, którą można spotkać dziko rosnącą również w naszym kraju. W sklepach ogrodniczych najczęściej możemy nabyć krwawnicę pospolitą, która w zależności od odmiany i warunków uprawy dorasta do wysokości od 50 do 150 cm, lub krwawnicę rózgowatą, która ma delikatniejsze kwiaty i dorasta do nieco mniejszych rozmiarów.

Nazwa tej rośliny pochodzi od greckiego słowa ‚lythron’, w tłumaczeniu krew. A skąd się ona wzięła? Może dlatego, że krwawnica ma zastosowanie w lecznictwie. Zawiera garbniki o działaniu ściągającym i m.in. pomaga ograniczyć krwawienie przy pielęgnacji ran, zmian skórnych czy przy miesiączkach. A może nazwa ta nawiązuje do tego, że po dodaniu jej do nalewek ziołowych nabierają one ni tylko oryginalnego smaku, ale również czerwono-brunatnego koloru.

Jakkolwiek by nie było, jest to niezwykle dekoracyjna i przyciągająca wzrok roślina. Możemy ją posadzić tam, gdzie chcemy wprowadzić styl wielski i naturalistyczny. Jej drobne, intensywnie różowe kwiaty zebrane w wiechy najczęściej są częścią rabat kwiatowych, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uprawiać ją także w donicy.

Roślina ta bujnie rośnie w glebie wilgotnej, dlatego sadząc ją w pojemniku należy pamiętać o częstym podlewaniu. Gdy lato jest deszczowe, nie powinno z nią być żadnych problemów.

Dziko rosnącą krwawnicę można najczęściej spotkać na terenach podmokłych, blisko zbiorników wodnych. Najnowsze jej odmiany, które często możemy nabyć w sklepach ogrodniczych są często odporniejsze na niedobór wody. Aczkolwiek musimy się liczyć z tym, że na suchszych stanowiskach osiąga ona mniejsze rozmiary i może słabiej kwitnąć. Niedobór wody łatwo poznamy po zwieszonym wierzchołku kwiatowym.

Gleba dla tej rośliny może być przeciętna, aczkolwiek najlepiej by było, gdyby była żyzna i próchniczna. Stanowisko może być półcieniste lub słoneczne, ale wtedy musimy szczególnie dbać o podlewanie. Kwitnie od czerwca do września.

Widząc te krwawnice w sklepie ogrodniczym, nie mogłam przejść koło nich obojętnie. Część z nich trafi do tej donicy. Stworzą grupę strzelistych, urokliwych kwiatostanów, które, mam nadzieję, zwabią mnóstwo motyli.

Bo ogromną zaletą tej rośliny jest jej miododajność, wabi mnóstwo owadów zapylających i motyli. W związku z tym, że naturalnym miejscem występowania tej rośliny są brzegów zbiorników wodnych pokuszę się o posadzenie jej do donicy bez otworów drenażowych. Pięknie prezentuje się ona posadzona w grupie. Do tej wielkości donicy trafią trzy sadzonki, dwie krwawnicy rózgowatej i jedna pospolitej.

Bylina ta jest stosunkowo odporna na choroby i szkodniki, nie trzeba jej też przycinać. O jej żywotności może świadczyć np. to, że w Ameryce Północnej krwawnica okazała się bardzo ekspansywna. Zaczęła wypierać rodzime gatunki flory i jest uważana za chwast. W niektórych stanach jej rozmnażanie i sprzedaż jest nawet podobno zabroniona. Ciekawostką jest także to, że może stać się ona częścią letnich bukietów. Dość długo utrzymuje się w wazonie jako kwiat cięty.

Po posadzeniu dokładnie całość podlewamy i od tego momentu dbamy już, żeby podłoże było stale wilgotne. Jeżeli zdarzy nam się o niej zapomnieć, to krwawnica przetrwa też przejściową suszę, podobnie jak przejściowe zalanie wodą. Jest to roślina bardzo wytzymała.

Kwiatostany w kształcie kłosa mogą być też najwyższym akcentem w kompozycji z innymi gatunkami. To przykład. W tej donicy, oprócz krwawnicy, posadzę również koleusa i scewolę.

W związku z czym w tej donicy otwory drenażowe odprowadzające nadmiar wody muszą się już znaleźć. Tradycyjnie najwyższą roślinę, jaką jest krwawnica sadzimy z tyłu. Środkową częścią nasadzenia i wypełnieniem będzie koleus, o pięknie wybarwionych, dwukolorowych liściach. Ta roślina preferuje miejsca półcieniste. Wrócimy jeszcze do jej tematu przy okazji innego odcinka.

Najniższym elementem tej kompozycji będzie scewola. Jej pędy zakończone również różowymi, delikatnymi kwiatami będą się delikatnie przewieszać przez doniczkę. Podobnie jak krwawnica jest to roślina bardzo wytrzymała pod warunkiem, że będzie miała wody pod dostatkiem.

Już nawet pojedyncza krwawnica posadzona w niewielkiej doniczce wygląda wspaniale. Pamiętajmy jedynie o tym, że im mniejszy pojemnik z podłożem, tym częściej musimy sięgać po wąż z wodą lub konewkę. Gdy roślina ta przekwitnie w okolicach września, można ją przesadzić do ogrodu lub przezimować w donicy do przyszłego roku. Krwawnica jest w pełni mrozoodporna, przetrwa spadek temperatury nawet do -30 st. Celsjusza.