Ogród warzywny – pikowanie pomidorów

Ogród warzywny – W dzisiejszym odcinku programu „Ogród Warzywny” wrócimy do tematu pomidorów, powiemy też o uprawie hydroponicznej oraz hartowaniu rozsad, a także o tym co się dzieje na grządkach. Zapraszamy!

A na grządkach coraz bardziej zielono. Gęsto wzeszła rzodkiewka. Pamiętajmy, że jej liście również są jadalne, więc jak mamy ochotę zrobić przerywkę i zebrać młode listki np. do sałatki, to nic nie stoi na przeszkodzie. Szpinak pomału rozwija już swoje liście właściwe. Nieśmiało przebija się też marchew, a obok niej cebula. Optymalny rozwój marchwi zapewnia średnia dziennych temperatur wynosząca od 16 do 18 stopni Celsjusza, więc warunki, które teraz panują nie są jeszcze dla niej najlepsze.

Widać już także wybijający się groch i bób oraz mnóstwo chwastów. Syzyfowa praca z ich wyrywaniem i usuwaniem z grządek trwa przez cały sezon. Wyrastają w ogrodzie jako pierwsze, kończą rosnąć jako ostatnie. Uprawiając warzywnik od czasu do czasu musimy znaleźć chwilę, żeby się z nimi rozprawić. Kwiecień zaskakuje zarówno ciepłymi wręcz letnimi dniami, jak również zimowymi mroźnymi nocami. Jeżeli zapowiadane jest mocne ochłodzenie, możemy sięgnąć po włókninę wiosenną i przykryć kiełkujące warzywa.

Chłód nie sprzyja pracy w ogrodzie. Na szczęście w domu też nam zadań nie brakuje. Ale zanim przejdziemy do rozsad, kilka słów o uprawie hydroponicznej warzyw. Jeżeli ktoś nie ma działki lub balkonu, na którym mógłby postawić większe donice do uprawy warzyw, a chciałby mieć własnoręcznie wyhodowaną np. sałatę, może zainteresować się inteligentną szklarnią domową, w której można uprawiać warzywa liściowe, zioła, a także niektóre domowe rośliny doniczkowe. Nigdy wcześniej nie uprawiałam w ten sposób warzyw, jestem więc ciekawa jak sprawdzi się to urządzenie.

Szklarnię umieszczamy w pomieszczeniu, nie powinno się jej wystawiać na balkon czy taras. Delikatnie i pomału wlewamy wodę z kranu do zbiornika. Ja za pierwszym razem wleję jedynie wodę, chociaż w instrukcji jest wskazówka, aby od razu użyć wody z nawozem. Wkładamy tampony z waty wgłębieniem skierowanym ku górze i umieszczamy panel hydroponiczny w pojemnik,. Górna część tamponu powinna być wyrównana do powierzchni panelu. W zagłębieniach umieszczamy nasiona. W związku z tym, że mam już rozsady sałaty, wysieję rukiew wodną. Nigdy jej nie miałam w ogrodzie, więc chętnie spróbuję. Sprawdzamy pływak i wsuwamy pojemnik uprawowy. Włączamy urządzenie i ustawiamy tryb zasiewu. Zamykamy drzwiczki i czekamy. Jestem bardzo ciekawa jakie będą efekty.

Pikowanie pomidorów – Tymczasem pora zająć się rozsadami, które zostały wysiane już jakiś czas temu. Część z nich warto już hartować. Moje rozsady sałaty i pora trafiły już do ogrodu. Pamiętajmy, że młode rośliny zawsze najpierw hartujemy, czyli wystawiamy na balkon lub taras na kilka godzin dziennie, dopiero po jakimś czasie możemy zostawić je na zewnątrz na stałe. Początkowo rozsady te cieniujemy, bo bezpośrednie promienie słoneczne mogą poparzyć młode liście, tak samo jak parzą naszą skórę. Gdy zauważymy, że rośliny już przyzwyczaiły się warunków panujących na dworze, zaczną rosnąć i będą wyglądać zdrowo możemy postawić je w słonecznym miejscu, koniecznie pamiętając o podlewaniu. Już po kilku dniach widać różnicę między rozsadami, które są wystawiane na zewnątrz, w stosunku do tych, które zostały w domu. Sałata z tarasu ma krótsze, zwarte liście, które w odmianie czerwonej i różowej już zmieniły kolor. Sałata z domu ma liście dłuższe, bardziej wybujałe i cały czas zielone. Bez słońca znacznie trudniej o wybarwienie.

Ogród warzywny – Oprócz pora i sałaty na moim rozsadniku rośnie też m. in. kalarepa, brukselka, kapusta, okra, różne zioła i oczywiście papryka oraz pomidory. Pomidory wypuściły już liścienie i dwa liście właściwe. Możemy więc je już pikować. Te rośliny bardzo lubią przesadzanie. Dlaczego? Przesadzając je do większych doniczek zapewniamy im lepsze warunki zarówno do rozwoju części nadziemnej, jak i systemu korzeniowego. Dzięki temu mogą one dalej swobodnie rosnąć. W wyniku pikowania uszkodzony zostaje wierzchołek wzrostu korzenia, dzięki czemu silniej się on rozwija.

Pikowanie pomidorów – Na tym etapie pomidory warto już pikować pojedynczo do wybranych przez nas pojemników lub doniczek. Jeżeli używamy opakowań po jogurtach czy serkach, pamiętajmy aby je dobrze umyć i żeby zrobić w nich otwory odpływowe. Inaczej nadmiar wody nie będzie miał ujścia i jest spora szansa, że na podłożu pojawi się pleśń, a korzenie zaczną podgniwać. Podczas przesadzania możemy użyć podłoża do wysiewu i pikowania lub podłoża do pomidorów, w którym jest już startowa dawka nawozu.

Podczas pikowania, możemy sadzić pomidory głębiej niż rosły do tej pory. Tym bardziej, że w naszych mieszkaniowych warunkach często brakuje im światła i robią się wybujałe. Zagłębiamy je zatem aż po nasady liści, możemy je sadzić też lekko ukośnie. Oczywiście nie musimy przesadzać wszystkich roślin, które nam wykiełkowały (chyba że chcemy). Na tym etapie wybieramy już siewki najsilniejsze. Jeżeli wysialiśmy kilka odmian pomidorów nie zapomnijmy ich oznaczyć i to w taki sposób, żeby opis przetrwał do połowy maja. Ja w zeszłym roku użyłam pisaka. Napisałam nazwy bezpośrednio na doniczce. Niestety przez deszcz i słońce napisy wyblakły i zniknęły. Potem nie wiedziałam, które odmiany posadziłam do czasu aż nie pojawiły się owoce.