Przedplony, plony główne i poplon

Uprawiając warzywnik warto zwrócić uwagę na to, aby powierzchnia, którą przeznaczamy pod uprawę warzyw, była możliwie w pełni wykorzystywana. Zwłaszcza wtedy, gdy tej powierzchni nie mamy tyle, ile byśmy chcieli. Planując wysiewy i nasadzenia zastanówmy się, które warzywa będą stanowiły plon główny, a które z powodzeniem mogą rosnąć jako przedplon lub poplon. Można tak zaplanować uprawy, aby z powierzchni jednego zagonu w ciągu jednego sezonu zebrać plony nawet trzech różnych gatunków warzyw.

Intensywne zagospodarowanie grządek wymaga jednak dobrze przemyślanego planu upraw, uwzględniającego płodozmian oraz czas rozwoju poszczególnych gatunków i odmian warzyw. Co zatem możemy siać i sadzić na plon główny, a co na poplony i przedplony, które najbardziej interesują nas wczesną wiosną?

Plonem głównym nazywamy uprawę, która najdłużej zajmuje nasze grządki. Typowymi plonami głównymi są ogórki i inne warzywa dyniowate, pomidory i inne warzywa psiankowate, warzywa korzeniowe, jak np. marchew czy pietruszka, a także warzywa długo dojrzewające, jak np. brukselka. Warzywa uprawiane krócej, które poprzedzają lub następują po plonie głównym, nazywamy przed- lub poplonem. Do tego możemy dołożyć jeszcze rośliny międzyplonowe, to znaczy takie, które uprawiane są razem z tymi na plon główny, dopóki nie zajmą one całego miejsca. Najczęściej rośliny międzyplonowe rosną pośród lub na brzegach plonu głównego, są więc często przykładem uprawy współrzędnej, o której wspominałam w poprzednim odcinku.

W marcu możemy rozpocząć uprawę roślin na przedplon i wysiać lub posadzić te gatunki, które zdążymy zebrać przed plonem głównym. Najczęściej są to takie warzywa jak: rzodkiewka, sałata, szpinak, kalarepa czy groch. Oczywiście o tej porze myślimy już także o warzywach na plon główny, ale na razie pomidory, seler, czy warzywa dyniowate wysiewamy jedynie na rozsady.

W zeszłym roku na przedplon posiałam także marchew i posadziłam cebulę z dymki, mając w planach zbiór tych warzyw zanim posadzę w tym miejscu pomidory. Jednak okazało się, że nie miałam aż tak dużego zapotrzebowania i marchew z cebulą rosły na grządce do lipca, a dla pomidorów zabrakło miejsca. W tym roku już tego błędu nie powtórzę. Przedplonem u mnie będzie szpinak, rokietta siewna i rzodkiewka. Marchew będzie plonem głównym. A sałata, kalarepa i cebula  – międzyplonem. Groch i bób też na pewno wysieję – w tym lub najpóźniej w przyszłym tygodniu. Ich zbiór kończę zazwyczaj w drugiej połowie czerwca. Jest to czas, kiedy na sadzenie rozsady pomidorów czy ogórków jest już nieco za późno. Mam więc w planie wykorzystać to miejsce później na uprawę letnich odmian rzodkiewki, kalarepy i sałaty. Tym samym jak skończą się rzodkiewkowe przedplony, będę miała już na grządkach kolejne.

To przykłady uprawy na przedplony, plon główny i poplony, które znalazłam w jednym z czasopism.

Przykład pierwszy. Na przedplon siejemy szpinak, na plon główny sadzimy kapustę, seler lub por, a na poplon zimującą sałatę.

Przykłady drugi. Na przedplon siejemy lub sadzimy rozsadę sałaty wiosennej, na plon główny sadzimy seler, por lub fasolę, a na poplon siejemy rzodkiewkę.

Przykład trzeci. Na przedplon siejemy rzodkiewkę, na plon główny sadzimy ogórki, dynie lub cukinie, a na poplon zimującą sałatę.

Przykład czwarty. Na przedplon siejemy lub sadzimy kalarepę wczesną, na plon główny sadzimy pomidory, a na poplon siejemy koper lub szpinak.

Podział na przedplon, międzyplon, poplon czy plon główny wynika głównie z długością trwania uprawy danej rośliny i z terminu, w którym można daną odmianę wysiewać. Każdy z nas może więc sam zaplanować, które warzywa i w jakiej kolejności będzie uprawiał na grządkach w zależności od potrzeb i upodobań.

Na koniec jak zwykle zachęcam do własnoręcznej uprawy warzyw, jak nie w ogrodzie to może w większych pojemnikach na balkonie lub tarasie. Jeżeli ktoś ma ochotę na takie hobby, powinien po prostu zakasać rękawy i zabrać się za przygotowanie warzywnika, sadzenie i sianie najłatwiejszych w uprawie warzyw lub tych ulubionych. Nie należy przy tym od razu zakładać, że własny ogród stanie się wyłącznym źródłem zdrowej żywności czy świeżej zieleniny. Najpierw warto sobie sprawić przyjemność samą uprawą roślin, obserwowaniem rosnących i dojrzewających warzyw, zanim zbierze się je w pełni dojrzałe i poda na stół.