Rośliny śródziemnomorskie – bugenvilla i mandewilla

Rośliny śródziemnomorskie to dla wielu z nas oliwki, cytrusy i oleandry. O tym, że z powodzeniem możemy je uprawiać w donicach również w naszych warunkach klimatycznych mówiłam już w poprzednich odcinkach. Moje cytryny, kalamondyny i oleandry są latem ozdobą tarasu, a zimą trafiają do domu. Ta kolekcja wzbogaci się o kolejne rośliny, które kojarzą się z cieplejszym, południowym klimatem.

To dwie rośliny, które jakiś czas temu kupiłam w markecie. Pnącza – bugenwilla i mandewilla. Bugenwilla jest bardzo charakterystyczną rośliną dla klimatu śródziemnomorskiego, chociaż pochodzi z Ameryki Południowej. Podobnie jak mandewilla, zwana też dipladenią. Zatem one również trafią do mojego „wakacyjnego” zakątka na tarasie.

Bugenwilla po tym jak ze sklepu trafiła do ogrodu straciła większość różowych przykwiatków i nawet lekko poparzyły się jej liście od słońca. Jest to dość powszechne zjawisko. Roślina ta po zawiązaniu pąków lub w czasie kwitnienia nie lubi zmieniać miejsca uprawy. Reaguje na to zrzuceniem kolorowych przykwiatków. Na szczęście po kilku tygodniach pięknie się zaaklimatyzowała i teraz prezentuje się doskonale.

Mandewilla kupiona w promocji nie miała żadnych kwiatów. Teraz jest już nimi obsypana i widać mnóstwo nowych przyrostów. Obie te rośliny trafią do nowych donic.

Największą ozdobą bugenwilli są intensywnie wybarwione, delikatne przykwiatki, najczęściej w odcieniach różu, które otaczają niepozorne kwiaty. Na Południu, w cieplejszym klimacie sadzi się je zazwyczaj przy ogrodzeniach, pergolach i ścianach. W uprawie doniczkowej roślina ta nie musi mieć dużej doniczki, całkiem dobrze czuje się w ciasnym pojemniku. Podłoże powinna mieć lekkie, próchniczne, może być z dodatkiem torfu. Może być to np. podłoże do roślin śródziemnomorskich. Po przesadzeniu może zdarzyć się tak, że przykwiatki znowu opadną. Ale po kilku tygodniach powinno pojawić się ich jeszcze więcej.

Na tarasie lub balkonie stawiamy bugenwillę w pełnym słońcu, po wcześniejszym jej zahartowaniu. Jeżeli lato jest chłodne i wilgotne, o małym nasłonecznieniu, kwiaty i liście mogą opadać. W takich warunkach roślina może nawet nie kwitnąć wcale. W okresie letnim należy podlewać ją regularnie i równomiernie, natomiast w zimie, podczas fazy spoczynku ograniczamy podlewanie do minimum. Warto też pamiętać, że bugenwilla ma duże zapotrzebowanie na składniki pokarmowe. W związku z tym że jest to pnącze, możemy ją poprowadzić w rozmaity sposób. Podczas przesadzania pnączy pamiętajmy więc o podporach, po których będą mogły się wspinać.

Mandewilla wymaga podpór w postaci kratek lub prostych rusztowań. Wobec zbyt wybujałych roślin można zastosować nawet mocne cięcie w celu ich odmłodzenia. Tę roślinę możemy przesadzać bez obaw, że utraci kwiaty. Trąbkowe, białe, żółte, różowe lub czerwone wyrastają z kątów młodych przyrostów.

Roślina ta jest z kolei bardzo wrażliwa na nadmiar wilgoci, jej podłoże powinno więc być przepuszczalne, a donica koniecznie musi mieć otwory odpływowe i drenaż. W czasie sezonu mandewillę podlewa się obficie i systematycznie się ją zasila. Najczęściej zaleca się nawozić ją raz na 2 tygodnie nawozem płynnym, rozcieńczonym do połowy zalecanego stężęnia.

W basenie Morza Śródziemnego często spotkamy również rozmaryn. W naszych sklepach ogrodniczych dostępne są jego niewielkie sadzonki w dziale ziół. Tymczasem w cieplejszym klimacie dorasta on do całkiem sporych rozmiarów, bardziej przypominając rozłożysty krzew niż małą krzewinkę.

W naszych ogrodach rozmaryn zwykle uprawiamy w doniczkach, które na zimę przenosimy do domu. Jego największą zaletą jest to, że pięknie pachnie oraz oczywiście to, że znajdzie swoje zastosowanie jako przyprawa w kuchni.

Problemem polskiego klimatu w uprawie roślin śródziemnomorskich jest deszcz. Szkodzi on kwiatom, które po ulewach nie prezentują się ładnie i często opadają. Na szczęście szybko pojawiają się kolejne i możemy cieszyć się ich egzotycznym, wakacyjnym urokiem.

Rośliny śródziemnomorskie mogą być uprawiane na balkonach lub tarasach do jesieni. Gdy będą zapowiadane nocne przymrozki należy dla nich znaleźć miejsce zimowania, najlepiej w jasnym i chłodnym pomieszczeniu, a w ostateczności w mieszkaniu. W przyszłym roku znowu będziemy mogli z nich stworzyć egzotyczny zakątek.