Biały motyl w kapuście bielinek kapustnik

Biały motyl w kapuście – bielinek kapustnik – W dzisiejszym odcinku z cyklu „Ogród Warzywny” opowieść o motylku, który kompletnie zniechęcił mnie do uprawiania warzyw kapustnych. Zapraszam.

A mowa o bielinku kapustniku. Oczywiście uwielbiamy motyle. Bielinka też. Cudownie jest patrzeć na nie, jak przelatują się po ogrodzie niczym powietrzne kwiaty. Bielinki również prezentują się przeuroczo. U nas upatrzyły sobie lawendę, niestety nie tylko. Kiedyś byłam nieświadoma, że bielinki mogą w ogrodzie warzywnym być szkodnikami, potem nie byłam świadoma tego, że ich gąsienice tak szybko potrafią zniszczyć uprawy, teraz jestem już świadoma tego wszystkiego.

Wystarczyła przysłowiowa chwila nieuwagi i moje kalafiory nie nadają się już do zbioru. Niewiele lepiej jest z brokułami, które pozostawiłam na grządce, aby wypuściły powtórnie róże boczne. Dobrze, że w przypadku kalarep kończę już zbiory, bo z nich pewnie też by już nic nie było. Gdybym zauważyła problem wcześniej, mogłabym wykonać oprysk, jednak teraz jest już za późno. Po prostu usunę te rośliny z grządek i spróbuję nastawić się pozytywnie na kolejny sezon. Będzie ciężko, bo jestem w tej chwili kompletnie zniechęcona. Nie wiem czy zmotywuję się kolejny raz do wysiewu warzyw kapustnych. Chyba wolę sałatę, marchew, fasolkę szparagową lub nawet ziemniaki. One rosną bez problemu.

Ale dla wszystkich, ku przestrodze, kilka słów na temat bielinka kapustnika. Najlepiej uczyć się na błędach. Pokaże więc moje, żebyście mogli czerpać z nich wiedzę i ich nie powtarzać.

Jeżeli zaważycie przy swoich kapustach, kalafiorach lub brokułach słodkiego ślicznego białego motylka, to pierwszy znak ostrzegawczy, że należy rozpocząć ochronę roślin na grządce. Ma on białe skrzydła. Na ich wierzchołkach znajduje się czarne łukowate przebarwienie, samice dodatkowo mają jeszcze dwie czarne kropki. W naszych warunkach klimatycznych rozwijają się ich dwa pokolenia, pierwsze w maju i czerwcu, drugie od lipca do września.

Zatem, od momentu, kiedy przy naszych warzywach kapustnych pojawią się bielinki,  konieczne jest codzienne uważne obserwowanie upraw. Z chwilą zauważenia lotu motyli należy przeglądać liście w poszukiwaniu żółtych skupisk jaj. Jeżeli je zauważymy, jak najszybciej należy je zniszczyć, można je po prostu zgnieść ręcznie. Podobnie jeszcze można zrobić z małymi gąsienicami, które dopiero co wyszły z jaj.

Na etapie zauważenia niewielkich uszkodzeń liści, malutkich dziurek wyżartych przez młode gąsienice, możemy wykonać też oprysk wybranym środkiem chemicznym przeznaczonym do zwalczania gąsienic. Nanosi się je w formie oprysku za pomocą opryskiwacza. Ważne aby zawsze przestrzegać informacji i wskazówek podanych na opakowaniu i pilnować okresu karencji. Podczas używania tego typu preparatów pamiętajmy o pożytecznych owadach zapylających i niegroźnych owadach, które żyją w naszych ogrodach. Opryski przeprowadzajmy wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, gdy nie ma ich w ogrodzie.

Nie należy też zapominać, że gąsienice bielinka kapustnika mają swoich naturalnych wrogów, np. baryłkarza bieliniaka, który jest pasożytem gąsienic bielinka czy kruszynki, które pasożytują na jajach owadów roślinożernych. W moim ogrodzie niestety albo ich nie było, albo nie po dały rady z taką ilością gąsienic, jaka zaatakowała moje uprawy.

A potem to już następuje szybki wzrost gąsienic z maleńkich w takie całkiem spore. Nie tylko wyżerają one nieregularne dziury w liściach, powodując czasem gołożery, ale też często wydzielają odchody w miejscu powstawania róży kalafiora, gdzie najczęściej chronią się i przebywają w ciągu dnia. Nawet jeżeli zdołałaby ona dojrzeć, jest kompletnie nieapetyczna oraz uszkodzona, praktycznie nie nadaje się do zbioru.

I tak kończy się opowieść o moich kalafiorach i bielinku kapustniku, sympatycznym motylu, który w przypadku upraw warzyw kapustnych wcale sympatyczny nie jest. Zapraszam do oglądania kolejnych odcinków z cyklu „Ogród Warzywny”.