Luty w ogrodzie – 10.02-16.02 – kalendarz ogrodnika

Luty miesiąc bardzo zmienny – pół zimowy, pół wiosenny. I czując już tę wiosnę rozpoczynamy kolejny „Tydzień w ogrodzie” oraz rozpoczynamy sezon uprawiania warzyw.

Sprawdzamy czy mamy pojemniki i doniczki do dalszych wiosennych wysiewów i późniejszego pikowania. Przygotowujemy palety i wielodoniczki do produkcji rozsad. Jeżeli sięgamy po pojemniki plastikowe po produktach spożywczych, np. po jogurtach, pamiętajmy, aby zawsze miały otwory w dnie, które będą odprowadzały nadmiar wody i żeby były dokładnie umyte.

Z warzyw jako pierwsze wysiewamy na rozsady warzywa mające długi okres wegetacji, takie jak np. seler i por oraz takie, które mają niskie wymagania termiczne i jako pierwsze mogą trafić na grządki, przykładowo są to sałata lub kalarepa. A jak je wysiewać opowiem w jutrzejszym odcinku z cyklu „Ogród Warzywny”. Zapraszamy do oglądania. 🙂

Już teraz możemy też pomyśleć o wysiewie warzyw psiankowatych: papryki, oberżyny czy pomidorów szklarniowych. Pomidory, które będziemy uprawiać w gruncie lepiej wysiać w marcu, lecz papryka i oberżyna mają dłuższy okres wegetacji. Te rośliny możemy wysiać w lutym.

13 lutego można wybrać się do Poznania na targi ogrodnicze Gardenia. Co roku spotyka się tam branża ogrodnicza i odbywa się kiermasz, na którym można nabyć brakujące nam nasiona, cebulki, byliny, krzewy i drzewa, a także domowe rośliny doniczkowe.

A 14 lutego przypadają Walentynki – Dzień Zakochanych. Przesyłamy więc moc serduszek, kwiatów i walentynkowych uścisków.

Gdy minie już pierwsza połowa lutego warto sprawdzić w jakiej kondycji są nasze narzędzia. Jeżeli nie zrobiliśmy tego jesienią, czyścimy je i konserwujemy . Szpadle, widły, grabie i sekatory będą wtedy w idealnym stanie czekać do wiosny. Przegląd warto wykonać już teraz, żeby nie tracić potem cennego czasu, kiedy będziemy mieli spiętrzenie pilnych spraw na działce.

Cały czas czuwamy nad stanem trawnika. Gdy wody z roztopów jest bardzo dużo lub gdy aura jest wyjątkowo deszczowa, w darni tworzą się długo utrzymujące się kałuże. Może to doprowadzić do gnicia źdźbeł traw. Chcąc temu zapobiec, warto monitorować stan zielonego dywanu i odprowadzić zalegającą wodę. Możemy np. nakłuć w tych miejscach darń widłami, żeby ułatwić spływ w głębsze warstwy gleby.