Ogród warzywny – papryka i pomidory

W dzisiejszym odcinku z cyklu „Ogród Warzywny” będzie mowa o pomidorach, papryce i letnim wysiewie warzyw w donicach. Zapraszamy!

Podobno najstarsze ślady uprawy papryki pochodzą z okresu już 2000 lat p.n.e., z wybrzeży Peru. Do Europy roślina ta trafiła za czasów Kolumba. Spośród wszystkich warzyw, to właśnie papryka jest najbogatszym źródłem witaminy C. Mnie cieszy chyba najbardziej to, że jest to roślina warzywna, którą z powodzeniem możemy uprawiać w donicach. Jeżeli zapewnimy jej słoneczne miejsce, przepuszczalne i żyzne podłoże oraz systematyczne podlewanie, na pewno zbierzemy plony.

Uprawa papryki w pojemnikach sprawdza się też dlatego, że roślina ta lubi dobrze nagrzewającą się glebę, a w donicach ziemia nagrzewa się szybciej niż w gruncie. U mnie w ogrodzie rośnie kilka odmian papryki słodkiej i kilka odmian papryki ostrej, wszystkie są na razie w fazie zielonego owocu. Od wysiewu do pierwszego zbioru mija zazwyczaj od 120 – 150 dni, czyli 4-5 miesięcy.

Papryka ma sztywniejsze łodygi od pomidorów, więc zazwyczaj nie wymaga podpór, aczkolwiek czasami są one przydatne. Owoce odmian ostrych zbiera się w fasie pełnej dojrzałości, czyli wtedy, gdy są one już barwy czerwonej, kompletnie wybarwione. Natomiast owoce papryki słodkiej można zbierać nieco wcześniej, gdy są one jeszcze zielonkawe, żółtawe lub biało kremowe. Mogą one dokończyć dojrzewanie w domu.

To samo dotyczy pomidorów. Gdy zaczną się one delikatnie przebarwiać jest możliwy ich zbiór i dokończą dojrzewanie już po zerwaniu. Aczkolwiek najlepiej smakują, gdy dojrzeją w słońcu, będąc jeszcze na roślinie. Wtedy są najsmaczniejsze. Żeby im to umożliwić można zakończyć wzrost krzewu, poprzez jego przycięcie. Przykładowo, ten gatunek nie należy do samokończących, przytnę więc już jego wierzchołki, żeby zawiązane grona pomidorów zdążyły dojrzeć i żeby roślina nie traciła już energii na dalszy wzrost.

Pierwsze owoce można już zrywać. Niedługo będzie ich znacznie więcej. Niestety nasze plany dotyczące zbiorów mogą zepsuć choroby grzybowe, które atakują pomidory zwłaszcza w lata deszczowe. Nie pomagają też chłodne noce. Zaraza ziemniaka, połączona często z alternariozą pomidora, czyli suchą plamistością liści, to chyba najczęściej występujące u nas choroby.

Zarazę pomidora można poznać po tym, że na liściach pojawiają się szybko rozrastające się szare plamy. Potem choroba ta atakuje łodygi i owoce, aż zamierają całe rośliny. Alternarioza objawia się w postaci brązowych plamek na liściach z widocznymi pierścieniami i jasną obwódką wokół nekrozy. Pomidory mogą też zostać zaatakowane przez zgorzel podstawy łodygi i brunatną zgniliznę owoców pomidora. Zagrożeń jest zatem naprawdę wiele. Jeżeli zauważymy pierwsze niepokojące objawy, należy jak najszybciej przeciwdziałać chorobom grzybowym, bo w bardzo szybkim tempie potrafią one zniszczyć całe nasze uprawy.

W tym celu warto usunąć liście, na których widać niepojące plamy czy przebarwienia i przeprowadzić oprysk środkiem grzybobójczym. Może być to środek o działaniu wgłębnym i powierzchniowym, z którego sporządza się zawiesinę wodną i nanosi za pomocą opryskiwacza lub preparat w formie koncentratu, również o działaniu wgłębnym. Zwróćmy uwagę na okres karencji od oprysku do zbioru, może on wynosić 7 dni w przypadku tego typu preparatu, lub 3 dni w przypadku tego typu środka.

Podczas przeprowadzania oprysków pamiętajmy o owadach zapylających, zawsze czytajmy wcześniej informacje zamieszczone na etykiecie. Zabieg ten najlepiej przeprowadzać wcześnie rano lub późno wieczorem w bezwietrzny i oczywiście bezdeszczowy dzień.

W związku ze zbiorami, robi się coraz więcej wolnej przestrzeni w naszych warzywnikach. U mnie akurat zwolniło się miejsce w trzech dużych donicach. Szkoda, żeby stały puste, kiedy można jeszcze sięgnąć po nasiona.

Do jednej z nich trafią nasiona buraków. Są odmiany, które można siać jeszcze w lipcu. Nawet jeżeli nie zdążą dojrzeć w pełni, zawsze będzie je można zebrać w fazie botwiny, czyli młodego korzenia razem z liśćmi. Nasiona umieszczamy w ziemi i przygrywamy jedno – dwu centymetrową warstwą gleby. Potem dokładnie je podlewamy i utrzymujemy wysoką wilgotność podłoża, którą buraki bardzo lubią.

Do drugiej donicy trafi późna kapusta pekińska, sieje się ją w lipcu, a gotowa do zbiory powinna być po mniej więcej 60 dniach. Zobaczymy, czy rzeczywiście tak będzie. Można wysiać ją gniazdowo, po 3-4 nasiona, przykrywamy cienką warstwą ziemi i oczywiście podlewamy. Około 10 dni po wysiewie, po wzejściu siewek, będzie można przeprowadzić przerywkę, pozostawiając w gnieździe tylko jedną, najsilniejszą.

Trzecia donica standardowo będzie dla letniej odmiany rzodkiewek. Posieję też tutaj letnią odmianę sałaty masłowej na rozsadę.