Ogórki – uprawa i rozmnażanie

W dzisiejszym odcinku z cyklu „Ogród Warzywny” będzie mowa o ogórkach. Zapraszamy!

Tegoroczna pogoda nie jest łaskawa dla ogórków. Początkowo cierpiały z powodu długo utrzymujących się, zimnych wiosennych nocy. W wielu ogrodach młode kiełkujące rośliny padły ofiarą ślimaków. Początek lata z kolei obfituje w częste opady deszczu, które nie byłyby dla ogórków takie złe, gdyby nie pojawiające się po nich choroby grzybowe.

Mimo wszystko nie możemy się poddawać. Trzeba walczyć o to, aby było co kisić lub z czego robić mizerię, sos tzatzyki czy letnie sałatki.

Ogórek, jako roślina pochodząca z klimatu gorącego wymaga przede wszystkim ciepła. Dlatego najlepiej udaje się, gdy w naszym klimacie mamy lato ciepłe i słoneczne, a mniejsze plony zbieramy gdy jest chłodno i deszczowo.

Najczęściej uprawia się ogórki z wysiewu wprost do gruntu. Robimy to mniej więcej w drugiej połowie maja, gdy ziemia się już ogrzeje i jest coraz cieplej. Możemy też rośliny te uprawiać z rozsady, którą przygotowujemy 3-4 tygodnie przed planowanym terminem sadzenia. Ja wybrałam ten drugi sposób, ale ze względu na zimne noce, musiałam opóźnić sadzenie na grządce. W konsekwencji, moje ogórki nie prezentowały się zbyt dobrze, rozsady były przerośnięte i bałam się czy w ogóle się przyjmą i będą owocować. Na szczęście odbiły i pierwsze owoce ogórków mogą być już zrywane.

Do letnich zabiegów pielęgnacyjnych w przypadku tych roślin należy standardowo odchwaszczanie, podlewanie i nawożenie. Żeby ograniczyć ilość chwastów i jednocześnie wykorzystać ewentualne miejsce między roślinami można zastosować element uprawy współrzędnej. Ogórki dobrze czują się np. w towarzystwie koperku lub czosnku, zupełnie tak samo jak podczas kiszenia. Jeżeli mamy taką możliwość grządkę z nimi możemy też wyściółkować.

Nawadnianie ogórków ma ogromne znaczenie. Jeżeli dostarczymy im tyle wody ile potrzebują mogą wydać o 50% więcej owoców niż w przypadku nieregularnego podlewania. Nie należy przy tym stosować wody zbyt zimnej, ani pod zbyt dużym ciśnieniem. Ja akurat podlewam wodą deszczową, która zbierana jest z mojego ogrodu i dachu domu w podziemnym zbiorniku o pojemności 3000 litrów. Ogórki warto podlewać pod korzeń, tzn. w miarę możliwości nie zraszać liści. Ich system korzeniowy dość silnie rozrasta się poziomo, dość szybko się więc również przesusza.

Gdy liście są często mokre lub wilgotne, zagrażają im choroby grzybowe, m.in. mączniak prawdziwy. Jego objawem jest biały, mączysty nalot na łodygach, ogonkach liściowych i liściach po ich obu stronach. Nawet jeżeli staramy się podlewać nasze uprawy prawidłowo, to częste opady deszczu i brak słońca, które ogórki bardzo lubią, powoduje, że mączniak może pojawić się na roślinie. Niektóre odmiany są bardziej na niego podatne inne mniej. Przy niewielkim nasileniu choroby usuwamy wszystkie porażone liście i możemy zastosować biopreparaty, np. środek na bazie ekstraktu z grejpfruta, który stymuluje odporność i wzrost roślin.

Jeżeli mączniak rozprzestrzenił się już dość mocno, możemy użyć środka grzybobójczego, np. naturalnego preparatu uzyskanego z mieszaniny zoptymalizowanych lecytyn, do stosowania w uprawach ekologicznych. Wszystkie opryski należy wykonywać wczesnym rankiem lub późnym wieczorem dbając o owady zapylające.

Wysoki plon ogórków zależy również oczywiście od pełnego i równomiernego zapylenia kwiatów przez pszczoły. Dbajmy więc o to, aby tych naszych pożytecznych pomocników było w ogrodzie jak najwięcej.

Co do nawożenia, to ogórki są roślinami dość żarłocznymi. Najlepiej uprawiać je w pierwszym roku po oborniku. Jeżeli zauważymy, że nasze rośliny mają żółtawe liście, a nie soczyście zielone, lub że zawiązują bardzo małe owoce lub w małej ilości, może być to oznaką niedostatecznej ilości składników pokarmowych w glebie. Jeżeli chcemy ich dostarczyć w postaci obornika, to jedynie dobrze przesuszonego, może być to np. już obornik granulowany. Innym sposobem nawożenia może być podsypanie kompostem lub zastosowanie innego wybranego przez nas nawozu granulowanego lub porozpuszczanego w wodzie.

Ogórki gruntowe z przeznaczeniem do kiszenia czy konserwowania zbiera się najczęściej co 2-3 dni. Ogórki sałatkowe, ze względu na ich większe rozmiary i fakt, że rosną nieco wolniej, zbiera się rzadziej, mniej więcej co 4-6 dni. Zbierając je, uszczykujemy owoce z częścią szypułki. Przy okazji usuwamy też wszystkie owoce zniekształcone, ich pozostawienie może wpłynąć na zwolnienie tempa zawiązywania nowych owoców. I tak jak już wspomniano, pozbywamy się też wszystkich owoców i liści z objawami chorób, ze względu na zdrowotność całej naszej plantacji.

Zbiór ogórków powinien być dość ostrożny, żeby nie naruszać systemy korzeniowego przez mocne ciągnięcie, a także żeby nie uszkadzać wierzchołków pędów, które dalej mogą nie rosnąć. Ogórki najlepiej zbierać we wczesnych godzinach rannych lub późnowieczornych.

I na koniec ciekawostka. Ostatnio wyczytałam, że ogórki można rozmnażać przez sadzonki wierzchołkowe. Radzi się to robić w kwietniu lub w maju, jednak wtedy dopiero zaczynamy myśleć o wysiewie, zatem w naszym klimacie nie ma nawet opcji, żeby pomyśleć o pobieraniu sadzonek. Jednak w lipcu jest to już możliwe i mogłoby być sposobem na uzupełnienie brakujących roślin, które np. nam nie wzeszły lub zmarniały. W tym celu należy odciąć wierzchołki pędów długości 8-10 cm i posadzić do mieszaniny ziemi próchnicznej i piasku, ja akurat wykorzystam podłoże do siewu i pikowania. Po 2-3 tygodniach powinny się ukorzenić, o ile zapewnimy tym sadzonkom wysoką wilgotność podłoża. Wtedy dosadzamy je na grządkę, na miejsce stałe. Pobiorę 3 takie sadzonki dla eksperymentu. Zobaczymy co z tego będzie.