Oleander rozmnażanie

Oleander to roślina niezwykła. Choć jest symbolem śródziemnomorskiej fauny może być ozdobą naszych balkonów i tarasów. Jak ją pielęgnować i rozmnażać? O tym opowiem za chwilę. Zapraszam.

W krajach basenu Morza Śródziemnego oleandry dorastają do kilku metrów wysokości. Nie straszna im zbita, sucha, gliniasta gleba ani bezdeszczowa pogoda. Cudownie kwitną, często posadzone w długich szpalerach formowanych na żywopłoty.

Ich uprawa w naszym kraju wygląda nieco inaczej. Podstawową różnicą jest to, że muszą być przenoszone w cieplejsze miejsce na zimę, zatem w grę wchodzi jedynie uprawa pojemnikowa. Ale nie można zaprzeczyć, że postawienie ich latem w donicy na balkonie lub tarasie wprowadza południowy klimat, rozbudza marzenia lub wspomnienia.

Okazy rosnące w doniczkach rzadko dorastają do kilku metrów, ale rosną szybko i również kwitną okazale. To oleander, którego nabyłam w zeszłym roku. Po 12 miesiącach jest co najmniej 2 razy większy. Zimowany był w domu, przy oknie od strony południowej. W połowie maja zajął swoje miejsce na tarasie.

Minusem uprawy oleandrów w naszym klimacie jest to, że roślina ta kwitnie jedynie podczas ciepłego lata. W chłodnych, deszczowych sezonach nie rozwija pąków.

W przeciwieństwie do niektórych innych roślin oleander wspaniale czuje się w bezpośrednim słońcu najgorętszego lata. Oczywiście zanim zajmie miejsce słoneczne należy go po wyniesieniu z domu zahartować. Należy jednak pamiętać o jego obfitym podlewaniu. Cały czas zastanawiam się jak to jest, że w krajach śródziemnomorskich rośliny te potrafią rosnąć i kwitnąć podczas naprawdę długich bezdeszczowych okresów. Natomiast w moim ogrodzie wystarczy, że zapomnę o nim przez dzień lub dwa i już widzę oklapnięte kwiaty i liście. W okresie wzrostu oleander naprawdę wymaga sporych dawek wody i nawozów. Często przyczyną ich słabego wzrostu i kwitnienia jest ich nadmierne przesuszenie. Co można zaobserwować u mojego drugiego okazu, który zeszłego lata ledwie przeżył.

Chociaż poradniki ogrodniki różnią się w temacie usuwania przekwitniętych kwiatów u oleandrów, moje doświadczenie podpowiada żeby nie usuwać starych kwiatostanów. Z nich u moich roślin wyrosły nowe przyrosty i pojawiły się nowe pąki kwiatowe. To już najwyższy czas, żeby przesadzić te rośliny.

Oleandry to rośliny trujące. Dlatego w czasie zabiegów pielęgnacyjnych warto obchodzić się z nimi ostrożnie. Podczas ich przesadzania lub przycinania należy założyć rękawiczki ochronne.

Kwiatami czy liśćmi oleandra można się zatruć, a kontakt z sokiem tej rośliny może doprowadzić do podrażnień skóry. Takie trujące piękno.

Najlepiej przesadzać oleandry wiosną. Niestety, moje rośliny doniczkowe w większości muszą czekać do lata kiedy jest mniej pracy w ogrodzie. Dopiero wtedy znajduję dla nich czas. Podłoże do uprawy oleandrów w pojemnikach powinno być żyzne, próchniczne i dobrze przepuszczalne. Możemy użyć gotowego podłoża do roślin śródziemnomorskich. W nowej doniczce sadzimy roślinę mniej więcej na tej samej głębokości, na jakiej rosła do tej pory. Po posadzeniu oleandra dokładnie podlewamy.

Pamiętajmy, że w uprawie doniczkowej podłoże, w którym rośnie oleander  powinno być stale wilgotne. W upalne dni można zatem sięgnąć po wąż z wodą lub konewkę codziennie, a nawet 2 razy dziennie. Starajmy się wlewać wodę bezpośrednio do doniczki, ponieważ oleandry w czasie kwitnienia nie  lubią zraszania.

Rośliny te mogą mieć kwiaty w kolorze białym łososiowym, jasno- lub ciemnoróżowym, pojedyncze pełne lub półpełne. Niektóre odmiany pięknie pachną, jak np. ten mój ciemnoróżowy okaz, który na razie nie kwitnie jeszcze zbyt obficie. Zapach jest słodki i przyjemny, niektórym przypomina anyżowe cukierki. Aż chce się rozmnożyć taką odmianę.

Rozmnażanie oleandrów nie jest trudne. Wystarczy odciąć sadzonki wierzchołkowe i ukorzenić je w wodzie lub bezpośrednio w podłożu.

Wybieramy niekwitnące sadzonki wierzchołkowe o długości 10-20 cm. Obrywamy dolne liście pozostawiając co najmniej 4 na górze. Sadzonki te możemy umieścić w wodzie, powinny wypuścić korzenie w ciągu 3-4 tygodni. Delikatnie wtedy młodą roślinę przesadzamy do doniczki z podłożem.

Jeżeli wybierzemy drugi sposób, umieszczamy sadzonki bezpośrednio w podłożu. Może być ono wymieszane z piaskiem, możemy też użyć ukorzeniacza. Pamiętajmy, aby to podłoże przez kolejnych kilka tygodni było stale wilgotne.

Te sadzonki przybyły do mojego ogrodu z Grecji. Mam nadzieję, że przyjmą się w naszych mniej sprzyjających chłodniejszych warunkach. Oleandry możemy rozmnażać też z nasion. Jedna z moich roślin, ta pachnąca, zawiązała owoce, więc może gdy dojrzeją, spróbuję też tego sposobu rozmnażania oleandrów. W tym przypadku jednak na kwiaty trzeba czekać dłużej. Rośliny rozmnażane z sadzonek mogą już kwitnąć nawet w kolejnym roku. Oleandry rozmnożone z nasion mogą zakwitnąć dopiero po 4-6 latach.