Wrzesień w ogrodzie – 31.08 -06.09 – kalendarz ogrodnika

„Ostatni sierpień zapowiada, jaka pogoda na wrzesień wypada”. Rozpoczynamy kolejny „Tydzień w Ogrodzie”

Ostatnim dniem wakacji. Kończymy sezon letni na działce, a zaczynamy już jesienny. Dzieci przygotowują się  już do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, a my zaczynamy myśleć o przygotowaniu ogrodu do zimy. Dlatego wykorzystujmy ostatnie ciepłe dni lata i względnie ciepłe wieczory do odpoczynku w ogrodzie.

Symbolem rozpoczynającego się września są wrzosy. Ich sadzonki znajdziemy teraz niemal w każdym sklepie ogrodniczym, bo o tej porze nie tylko można założyć wrzosowisko, ale także przygotować z nich ciekawe balkonowe lub tarasowe roślinne dekoracje. Jest z czego wybierać. Odmiany uprawne wrzosów różnią się wysokością, pokrojem, barwą kwiatów i liści, a także terminem kwitnienia.

Wiele kompozycji doniczkowych straciło już na swojej urodzie. Możemy je więc teraz wymienić na takie z jesiennym akcentem. Bo nie tylko wiosną i latem możemy się cieszyć widokiem pięknie kwitnących roślin. Również jesienią spotkamy wiele odmian, które dopiero teraz cieszą nas obfitością kolorowych kwiatów. Są to nie tylko wrzosy, ale także astry lub chryzantemy.

Posiadacze drzew i krzewów owocowych, po zbiorach mogą przeprowadzić cięcie agrestu, malin, porzeczek, wiśni czy czereśni.  Warto usunąć chore i połamane gałęzie, a także jeżeli jest to potrzebne prześwietlić korony i nadać im właściwą formę. Można też pomyśleć o jesiennych opryskach, jeżeli widzimy objawy chorób grzybowych. Możemy użyć naturalnego preparatu na bazie ekstraktu grejpfruta, który wzmacnia odporność i jest stymulatorem wzrostu lub preparatu grzybobójczego, który stosujemy zapobiegawczo w ochronie przed chorobami roślin. Wszystko po to, żeby w przyszłym sezonie krzewy i drzewa rosły zdrowo i obficie owocowały.

W warzywnikach trwa czas zbiorów. Cały czas dojrzewają m.in. pomidory, ogórki, cukinie czy fasolka szparagowa, część upraw usuwamy już z grządek. Wykopujemy lub przerywamy rośliny korzeniowe: buraki, marchew czy pietruszkę. One jeszcze mogą kontynuować wzrost i pozostać w warzywniku do października, a czasami nawet do listopada. Ostatecznie zebrać je musimy przed nadejściem mrozów.

To już ostatni moment na przycięcie roślin iglastych. Jeżeli za bardzo rozrosły się w trakcie lata lub jeżeli musimy wykonać jakieś poprawki, lepiej jest to zrobić jeszcze teraz. Nie czekajmy do jesieni. Późniejsze cięcie może wpłynąć negatywnie na ich kondycję. Iglaki muszą mieć czas, żeby dojść do siebie przed mrozami i żeby gałęzie zdążyły zdrewnieć do zimy. Należy bowiem pamiętać, że każde cięcie pobudza rośliny do wzrostu i wypuszczania nowych pędów, które łatwo przemarzają. Żywopłotów i formowanych roślin liściastych już nie przycinamy.

Nie nawozimy już także roślin nawozami azotowymi, które pobudzają do tworzenia masy liściowej i nowych przyrostów. O tej porze sięgamy już tylko po nawozy jesienne, które głównie bogate są w fosfor i potas. Odpowiednio odżywione rośliny będą mogły spokojnie przygotować się do okresu spoczynku.