Awokado – roślina z pestki awokado

W dzisiejszym odcinku z cyklu „Dom Pełen Kwiatów” będzie mowa o tym, jak wyhodować własną roślinę z pestki awokado. Zapraszam.

Coraz więcej materiałów o uprawie roślin egzotycznych z pestki pojawia się w internecie. Ja też postanowiłam spróbować i w zeszłym roku posadziłam swoje awokado. Wykiełkowało jesienią i przetrwało zimę. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, żeby posiać kolejne rośliny i powiększyć swoją kolekcję.

Pestkę, czyli nasiono, które jest nam potrzebne by rozpocząć uprawę bierzemy oczywiście z owocu awokado. Warto więc w sklepie poświęcić dłuższą chwilkę na wybór tego najlepszego.

A najlepszy owoc, to zdrowy owoc. Powinien mieć zieloną skórkę bez plam i nie być ani zbyt miękki, ani zbyt twardy. Niestety nie możemy zajrzeć do środka, podczas zakupu, żeby podejrzeć jakiej wielkości jest pestka, więc można kupić dwie lub trzy sztuki.

Jeżeli awokado będzie zepsute, nadgniłe, to pestka będzie szarawa i raczej nie wykiełkuje. Czasami pestki są zdrowe, ale niewielkie. Dla potraw przyrządzanych w kuchni, to lepiej. Mamy więcej owocu do zjedzenia, ale dla wykiełkowania nowej rośliny to nieco gorzej, bo im większa pestka, tym lepiej.

Delikatnie przekrawamy awokado na pół, uważając by nie uszkodzić pestki w środku. Nie zagłębiajmy noża zbyt mocno. Po nacięciu, przekręcamy połówki owocu w przeciwnych kierunkach i odrywamy. Pestka pozostanie w jednej z połówek i należy ją delikatnie wyjąć. Następnie możemy ją delikatnie opłukać, a miąższ oczywiście zjeść.

Z awokado możemy przygotować przepyszną pastę, np. meksykański sos guacamole, której podstawowym składnikiem jest oczywiście awokado z dodatkiem soli i limonki. Możemy ten przepis uzupełniać o kolejne dodatki, między innymi czosnek, pieprz, papryczkę chili, jajka czy suszone pomidory. Limonkę można zastąpić cytryną. Taka pasta nadaje się do kanapek, makaronów, nachos czy innych przekąsek. Przepisów na potrawy z awokado jest naprawdę wiele. Jednak pora wrócić do naszego tematu, a mianowicie jak pobudzić pestkę do kiełkowania.

W internecie najczęściej znajdziemy sposób na kiełkowanie awokado z wykorzystaniem szklanki czy słoika i wykałaczek. Ja swoje awokado wyhodowałam sadząc pestkę bezpośrednio do doniczki z podłożem.

Kiełkując awokado w wodzie, można najpierw lekko obsuszyć pestkę, a następnie namoczyć ją w wodzie, np. przez jeden dzień. Dzięki temu brązowa skórka pokrywająca pestkę namięknie, a żeby przyspieszyć kiełkowanie zaleca się ją zdjąć. Następnie wbijamy delikatnie 3 wykałaczki, pod lekkim kątem, mniej więcej w równych od siebie odległościach. Będą one służyły za oparcie dla naszej pestki i chroniły ją od zbyt głębokiego zanurzenia w wodzie. Naszą pestkową konstrukcję umieszczamy na szklance lub słoiku, które wypełniamy wodą. Grubsza część pestki skierowana jest do dołu, cieńsza – ku górze. Woda powinna sięgać mniej więcej do połowy pestki. Szklankę ustawiamy w jasnym, ciepłym miejscu i czekamy aż awokado zacznie kiełkować. Gdy pojawi się korzonek i pierwsze liście będzie można przesadzić roślinę do doniczki z ziemią.

A jeżeli chcemy posadzić pestkę bezpośrednio w podłożu, najlepiej zrobić to od razu po wyjęciu z owocu. Potrzebna nam będzie doniczka, może być ona od początku całkiem duża. Wypełniamy ją podłożem, lekkim, przepuszczalnym, z dodatkiem piasku lub perlitu. Ja akurat użyłam podłoża do roślin zielonych i palm. Podobnie jak w poprzednim przykładzie, stożkowa część naszego nasiona to góra, a szersza, zaokrąglona – to dół. Umieszczamy pestkę w ziemi tak, by lekko, mniej więcej w jednej trzeciej, wystawało nad powierzchnię. W związku z tym, że awokado do wykiełkowania potrzebuje wysokiej wilgotności podłoża i powietrza, przykrywamy całość kawałkiem folii, pamiętając od czasu do czasu o wietrzeniu, lub kawałkiem odciętej butelki. Stawiamy je w ciepłym i słonecznym miejscu.

Cierpliwi nie mają zazwyczaj problemu z kiełkowaniem awokado. Trzeba po prostu poczekać mniej więcej 2 miesiące. Problem może pojawić się nieco później, zwłaszcza zimą. Moja roślina na przykład straciła wtedy sporo liści. Na szczęście już odżyła, czas więc ją przesadzić.

Zima to najtrudniejszy czas dla awokado. Cierpią wtedy z powodu niedoboru światła i zbyt małej wilgotności powietrza. Często wydłużają wtedy nadmiernie swoje pędy, często też tracą liście. Niebezpieczne są dla nich przeciągi i zbyt chłodne powietrze.

Ale latem możemy wystawić tę roślinę na balkon lub taras i wtedy odżywa. Wcześniej warto zmienić im doniczkę na większą, zwłaszcza wtedy, gdy jest to młody okaz. Zanim latem znajdzie swoje miejsce na zewnątrz, należy wcześniej awokado stopniowo hartować i przyzwyczajać do warunków panujących na dworze.

Tan musimy pamiętać o systematycznym podlewaniu, zwłaszcza w upalne dni. Awokado lubi też częste zraszanie miękką wodą. Jeżeli nie ma opadów deszczu lub uprawiamy tę roślinę jedynie w domu, warto o tym pamiętać.

Miesiąc po wiosennym czy letnim przesadzeniu możemy rozpocząć nawożenie, np. nawozem do roślin zielonych, mniej więcej co dwa tygodnie. Młode awokado rośnie głównie wzwyż. Jeżeli nam na tym nie zależy i chcemy, żeby głównie się rozkrzewiło należy przyciąć roślinę. Przycinaniem możemy praktycznie formować go do wybranych przez nas wymiarów i kształtów. Ja akurat chciałabym mieć drzewko, pozwalam więc na razie rosnąć mojemu awokado swobodnie. Jeżeli ktoś chciałby mieć roślinę bardziej przypominającą krzew, może zrobić cięcie już na samym początku, nad pierwszą parą liści, które wyrosły z naszej pestki.

Awokado uprawiane w domu będzie jedynie miniaturą okazów rosnących w naturze. Mimo to uprawa tej egzotycznej dla naszego klimatu rośliny przynosi wiele radości, a wyhodowanie jej od nasiona daje mnóstwo satysfakcji.